Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Coś więcej niż mecz

czwartek, 1 maja 2025 19:16
Coś więcej niż mecz
fot. Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com

W piątek na Stadionie Narodowym Legia zagra o swoje prawdopodobnie być albo nie być w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. W finale Pucharu Polski "Wojskowi" zmierzą się z Pogonią Szczecin, która przed rokiem przegrała walkę o trofeum z Wisłą Kraków. "Portowcy" przyjadą więc dodatkowo zmotywowani, natomiast "Wojskowi" nie mogą potraktować tego starcia inaczej niż tylko swoisty "mecz sezonu".


KURSY NA POGOŃ - LEGIA
FORTUNA: {BUKMECZ=MPL178441847}


W swoim ostatnim meczu, przed najważniejszym starciem tego sezonu, Legia pokonała na wyjeździe GKS Katowice 3-1. Spotkanie z beniaminkiem było dla Goncalo Feio ostatnim sprawdzianem i możliwością przetestowania taktycznych rozwiązań przed piątkowym finałem. Chyba największy znak zapytania można postawić przy nazwisku atakującego. Ostatnio kontuzjowany był Marc Gual, co sprawiło, że pierwszym wyborem stał się Ilja Szkurin. Białorusin nie potrafił jednak dać od siebie tyle, ile dawał Hiszpan - przynajmniej jeśli chodzi o statystyki strzeleckie. Przed kilkoma dniami Szkurin wreszcie wpisał się na listę strzelców, podobnie zresztą jak Gual, który pojawił się na murawie w drugiej części gry. Z jednej strony, w przeszłości zdarzały się już mecze, kiedy obydwaj wybiegali w wyjściowej jedenastce, ale wątpliwe, aby w piątek Feio postawił na aż tak ofensywne ustawienie. Mimo wszystko bliżej gry wydaje się być Szkurin, a sama jedenastka nie powinna różnić się od tej, którą zobaczyliśmy w Katowicach.



Droga do finału


W tegorocznej edycji Pucharu Polski Pogoń rozegrała o jedno spotkanie więcej od Legii. Szczecinianie zmagania w krajowym pucharze rozpoczęli bowiem już od I rundy, w której pewnie 3-0 pokonali Stal Rzeszów. Następnie wyeliminowali po dogrywce Odrę Opole, a z kolei w ćwierćfinale stoczyli zacięty bój z Zagłębiem Lubin. Tamto starcie podopieczni Roberta Kolendowicza wygrali 4-3, strzelając decydującego gola na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Warto dodać, że tamtego wieczoru do siatki trafił również Wahan Biczachczjan, który niebawem już w barwach Legii będzie miał okazję zmierzyć się z dawnymi kolegami. W ćwierćfinale oraz półfinale Pucharu Polski Pogoń ponownie zmierzyła się z ekipami z Ekstraklasy. Pod koniec lutego po dogrywce 2-0 ograła Piasta Gliwice, a w walce o finał pewnie 3-0 ograła Puszczę Niepołomice. Paradoksalnie więc starcie o wejście do finału okazało się dla "Portowców" najłatwiejsze. Trafienia Koútrisa, Wahlqvista oraz Kouloúrisa dały ich drużynie upragnione prawo do gry na Stadionie Narodowym.


Więcej o spotkaniach Legii i Pogoni w tej edycji Pucharu Polski możecie przeczytać w w naszym artykule.



RundaDataPrzeciwnikWynikStrzelcy bramek Pogoni Szczecin
1/32 finału27.09.2024Stal Rzeszów3-0Kurzawa 24', Kouloúris 71', Biczachczjan 85'
1/16 finału29.10.2024Odra Opole1-0Grosicki 92'
1/8 finału06.12.2024Zagłębie Lubin4-3Grosicki 19', Biczachczjan 24', Gorgon 51', Paryzek 88'
Ćwierćfinał13.03.2025Piast Gliwice2-0Kouloúris 106', Grosicki 120'
Półfinał01.04.2025Puszcza Niepołomice3-0Koútris 5', Wahlqvist 36', Kouloúris 52'


Legia mecz o Puchar Polski traktuje szczególnie. Wobec niepowodzeń w lidze piątkowy mecz będzie o "być albo nie być" europejskich pucharów w przyszłym sezonie na Łazienkowskiej. Na ten moment trudno wyobrazić sobie scenariusz, kiedy za kilka miesięcy nie będziemy z zainteresowaniem oglądać losowań kolejnych rund Ligi Europy - szczególnie po niedawnej wygranej na Stamford Bridge, jednak rzeczywistość już nie raz okazała się brutalna. Przeciwko Pogoni "Wojskowi" zagrają o trofeum, prestiż, a także zastrzyk gotówki na przyszłe rozgrywki. Teraz nikt nawet nie chce myśleć o sytuacji, kiedy trzeba będzie spiąć budżet bez triumfu w Pucharze Polski i będąc poza pierwszą trójką w lidze na koniec sezonu.


Pogoń z niedosytem


Dla Pogoni gra na Stadionie Narodowym nie jest jednak niczym nowym. Na tym obiekcie szczecinianie mierzyli się przed rokiem z Wisłą Kraków, lecz wówczas walkę o Puchar Polski przegrali w dramatycznych okolicznościach. Krakowianie strzelili wyrównującego gola w doliczonym czasie regulaminowego gry, a w dogrywce okazali się lepsi o jedną bramkę, dzięki czemu to oni cieszyli się z końcowego triumfu. Pogoni pozostał żal, rozczarowanie i nadzieja na to, że za rok będą mieli okazję na rehabilitację. Tamtego dnia Pogoń straciła również szansę na pierwsze trofeum w swojej historii. Jak na razie największymi sukcesami klubu jest dwukrotne wicemistrzostwo kraju i bycie pięciokrotnym finalistą krajowego pucharu.


Walka w lidze


Rywalizacja Pogoni z Legią trwa już od dłuższego czasu. Obydwie drużyny walczą ze sobą o czwarte miejsce w ligowej tabeli, jednak po ostatnich wynikach wydaje się, że to klub z Pomorza będzie bliżej tej lokaty na koniec sezonu. Obecnie Pogoń ma trzy punkty przewagi nad stołecznym klubem, a do końca rozgrywek pozostały zaledwie cztery kolejki. Swoją bardzo dobrą pozycję Pogoń zapewniła sobie przede wszystkim bardzo dobrym wynikom na swoim stadionie. Na 15 rozegranych spotkań, "Portowcy" wygrali aż 12, co jest drugim wynikiem pod tym względem w lidze. Gdyby nie słaba forma wyjazdowa i aż siedem porażek w 15 spotkaniach, to na pewno Pogoń miałaby pełne prawo bić się o tytuł mistrzowski. Na pewno jednak tak wysoka pozycja nie byłaby możliwa, gdyby drużyna nie posiadała w swoich szeregach najskuteczniejszego i być może w ogóle najlepszego piłkarza w całej Ekstraklasie. Chodzi tutaj o Efthýmisa Kouloúrisa, który w tym sezonie strzelił niebagatelne 28 goli w 32 meczach.


Grecki snajper


Kouloúris o sobie dał znać już w poprzednim sezonie, kiedy skończył go z 18 golami na koncie. W tym jednak przebił jeszcze ten wynik i obecnie trudno jest wskazać równie skutecznego napastnika. Grek zdecydowanie jest ostatnio na fali wznoszącej. W ostatnich pięciu spotkaniach zdobył aż dziewięć bramek, z czego cztery w ostatniej kolejce przeciwko Puszczy Niepołomice. W tym roku tyko dwa razy zdarzył się mecz, gdy Kouloúris nie znalazł drogi do siatki rywali. Miało to miejsce przeciwko Lechowi Poznań (0-3) oraz Legii (0-0), co jest dobrym prognostykiem przed piątkowym finałem. W sumie 29-latek zagrał przeciwko Legii cztery razy, strzelając dwa gole. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się jednak w tamtym sezonie.


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Innym bardzo groźnym zawodnikiem Pogoni jest Kamil Grosicki, który przed finałem Pucharu Polski jest niezwykle zmotywowany. Pomocnik zrobi wszystko, aby wygrać wreszcie trofeum z klubem, w którym stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki. Tym bardziej, że koniec jego kariery zbliża się coraz mocniej. Dla 36-latka mecz z Legią będzie również nieco sentymentalny. Nie można zapominać, że "Grosik" zakładał również koszulkę z "eLką" na piersi - miało to miejsce w rundzie jesiennej sezonu 2007/08. Dla "Wojskowych" strzelił wprawdzie tylko jednego gola w 14 meczach, ale i tak poskutkowało to zainteresowaniem zagranicy i ostatecznie transferem do szwajcarskiego FC Sion.


Pogoń z patentem na Legię. Legia na finał


Przed zbliżającym się finałem możemy zaobserwować bardzo ciekawą statystykę. Z jednej strony, Legia nie zwykła przegrywać ostatnich meczów w Pucharze Polski. Warszawski klub jest niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o triumf w tych rozgrywkach. Aktualnie legioniści mogą pochwalić się passą ośmiu wygranych finałów z rzędu.. Do tej pory na Stadionie Narodowym Legia triumfowała czterokrotnie: w 2015 (Lech), 2016 (Lech), 2018 (Arka) i 2023 roku (Raków). Te powyższe dane na pewno mogą napawać sporym optymizmem. Jednak z drugiej strony mamy bilans ostatnich meczów przeciwko Pogoni, co nie wygląda już tak kolorowo. Na 15 ostatnich meczów, a więc od 2019 roku, legioniści wygrali tylko trzykrotnie - u siebie 13 kwietnia 2019 roku oraz 3 kwietnia 2021 oraz na wyjeździe 27 września 2023 roku. Było również pięć remisów i siedem porażek.

Gdzie obejrzeć?


Mecz Finał Pucharu Polski Pogoń Szczecin - Legia Warszawa odbędzie się w piątek, 2 maja o godz. 16:00. Transmisję będzie można zobaczyć w TVP 1, TVP Sport na stronie internetowej www.sport.tvp.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.


Przewidywany skład


Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

Udostępnij