Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Leogang: Tajemniczy specjalista, interwencja medyczna

piątek, 27 czerwca 2025 12:29
Leogang: Tajemniczy specjalista, interwencja medyczna
Edward Iordanescu - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WoytekLegionisci.com

Legioniści dostali chwilę oddechu po meczu z Łudogorcem Razgrad – jeden dzień wolnego od piłki na zasłużoną regenerację. Ale to już przeszłość! W piątek wrócili do ostrego reżimu treningowego – dwie jednostki, pełne skupienie i zero odpuszczania. A tymczasem... do Austrii zawitał tajemniczy specjalista! Dr Hugo Silva Pinto, bo o nim mowa, współpracuje z klubem od poprzedniego sezonu i nie jest to byle kto. Prawdziwy fachowiec od elektroakupunktury, który regularnie odwiedza Warszawę, by dosłownie "odblokować" mięśnie piłkarzy i przegonić bóle. Zabiegi nie są przyjemne dla zawodników, igły wbijane głęboko i stymulowane prądami, ale dają niesamowity efekt. Jak udało nam się ustalić – to właśnie jego zabiegi odegrały kluczową rolę przed finałem Pucharu Polski!



Sztab medyczny nie może narzekać, bo wszyscy zawodnicy trenują na pełnych obrotach. To jednak nie znaczy, że obyło się bez drobnych dramatów... W czwartek to sam trener Edward Iordanescu potrzebował pomocy! Co się stało? Obtarcie pięty – niby nic wielkiego, ale każdy, kto trenował, wie, jak potrafi uprzykrzyć życie. Na szczęście szybka interwencja Macieja Treutz-Kuszyńskiego zdziałała cuda – trener dosłownie chwilę później śmigał po boisku i żonglował piłką jak nastolatek! Po wszystkim zebrał drużynę na odprawę – z dala od wścibskich dziennikarskich uszu – i rozrysował plan na najbliższe 90 minut.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com


Murawa wyglądała jak z podręcznika trenera – kilka mniejszych boisk, różne ustawienia, a w centrum uwagi sześciokątne pole gry z dużymi bramkami. Na start – ćwiczenie podań, szybkie rozegrania w tempo i precyzyjne strzały na małe bramki. Iordanescu nie krył entuzjazmu. – Każdy ruch, każde dotknięcie piłki musi być jakościowe! – instruował podopiecznych. – Brawo, Legia! – dodawał po chwili.


Dokładnie po 18 minutach i 30 sekundach dziennikarze musieli opuścić trening – trener dba o to, by jego plan na najbliższe tygodnie pozostał tajemnicą oraz o to, by piłkarze w pełnym skupieniu mogli poświęcać się pracy. Więcej szczegółów z zajęć? Niestety – pozostaje nam tylko się domyślać, jak prezentowali się poszczególni zawodnicy... Po południu kolejna sesja. Identyczny rozkład jazdy przewidziano na sobotę. Nieco luźniej będzie w niedzielę – tylko jeden trening.


Prawdziwy sprawdzian już w poniedziałek, gdy Legia zmierzy się z czeskim FK Jablonec. Wtedy zobaczymy, jak praca nad nowym stylem gry przekłada się na boiskową rzeczywistość. Czekamy z niecierpliwością!


fot. Woytek / Legionisci.com
Huigo Silva Pinto i Bartosz Bibrowicz - fot. Woytek / Legionisci.com

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

Udostępnij