Edward Iordanescu (trener Legii): To był trudny mecz, ale właśnie takiego się spodziewaliśmy. Przygotowałem zespół na to, co nas czeka. Cały kontekst był wymagający – graliśmy trzy spotkania w ciągu siedmiu dni, mieliśmy dalekie wyjazdy i kilku zawodników wypadło nam ze składu. To wszystko miało wpływ.
Iordanescu: Budujemy silną mentalność
- Miejscowa drużyna, wspierana przez swoich kibiców, wywarła na nas dużą presję. Ale potrafiliśmy się temu przeciwstawić i włożyliśmy w ten mecz dużo sił, dużo energii. Oczywiście, powinniśmy grać lepiej, szybciej strzelić gola, ale ostatecznie cieszę się, że wygraliśmy 1:0 i zachowaliśmy czyste konto.
- Z czasem będziemy grać bardziej estetycznie. Teraz jednak najważniejsze są wyniki – trzy mecze, trzy zwycięstwa. To bardzo ważne na początku nowego systemu. Dla mnie kluczowa jest stabilizacja – wolę wygrać 1-0 niż 4-2. Liczy się balans, solidna defensywa, organizacja gry.
- Chciałem, byśmy mieli dziś więcej kontroli nad piłką, ale najważniejsze jest to, że awansowaliśmy i możemy już przygotowywać się na kolejne wyzwania. Cieszę się, że dzięki przełożeniu kolejnego meczu zyskamy teraz trochę czasu. To bardzo ważne, bo zespół potrzebuje regeneracji.
- Na pewno na następną rundę zgłosimy nowych zawodników. Idziemy krok po kroku. Skupiamy się na wydajności, budujemy silną mentalność i zaangażowanie. Dziś pokazaliśmy to w stu procentach – walczyliśmy, zostawiliśmy serce na boisku.
