Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Mecz "o sześć punktów"

niedziela, 5 kwietnia 2026 19:16
Mecz "o sześć punktów"
fot. Maciek Gronau / Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com

W Wielkanocny Poniedziałek Legia wróci do gry po dwutygodniowej przerwie spowodowanej meczami reprezentacji narodowych. Stołeczny zespół zmierzy się w Szczecinie z Pogonią. Wyjazdowe potyczki z tą drużyną są ostatnio dla legionistów dość bolesne.



Kolejny remis

Dwa tygodnie temu Legia zanotowała drugi remis z rzędu. Tym razem podzieliła się punktami z Rakowem Częstochowa, który przez długi czas na Łazienkowskiej prowadził po golu Diaby-Fadigi. W drugiej połowie stan rywalizacji wyrównał Jean-Pierre Nsame. Kameruński napastnik tamtego dnia wybiegł w wyjściowej jedenastce po raz pierwszy od końca sierpnia 2025 roku i od razu udowodnił, że jego obecność w składzie jest nieoceniona. Wydawało się, że będzie naturalnym wyborem do wyjściowej jedenastki na poniedziałkowe spotkanie, ale niespodziewanie w ostatnich dniach powrót do formy zasygnalizował Mileta Rajović. Duńczyk strzelił hat-tricka w meczu sparingowym z Riga FC, który Legia rozegrała pod koniec marca. Wydaje się, że dla Rajovicia jest to ostatni moment, aby przekonać do siebie sztab trenerski i kibiców. Czy 26-latek dostanie niebawem szansę gry w pierwszym składzie? Mogą temu sprzyjać drobne problemy, z którymi w ostatnich dniach borykał się Nsame.


 

- W poprzednich meczach z formą Rajovicia było różnie, ale w ostatnim spotkaniu coś puściło i zawodnik pokazał, na co go stać. To może być punkt zwrotny, ale musi to jeszcze przenieść na mecze o punkty - mówi Marek Papszun.

Radomiak Radom - Legia Warszawa Mileta Rajović
fot. Maciek Gronau


Trudny wyjazd

Patrząc na mecze w lidze, to w ostatnich latach Legii trudno gra się w Szczecinie. Od 2016 roku warszawski klub z trzema punktami do stolicy wrócił tylko trzykrotnie. Miało to miejsce dwukrotnie w 2017 i raz w 2023 roku. Oprócz tego zobaczyliśmy na stadionie Pogoni dwa remisy i aż sześć wygranych gospodarzy. O tym, jak silni szczecinianie są u siebie, świadczyć może również ten sezon. Gdyby ligowa tabela zbudowana była tylko z meczów domowych, to Pogoń piastowałaby w niej miejsce lidera. Na 13 kolejek u siebie Pogoń notuje bardzo dobry bilans 8-2-3 (bramki: +9). Najbliższy rywal Legii w Szczecinie nie przegrał już od sześciu spotkań, a co więcej obecnie może pochwalić się trzema zwycięstwami z rzędu.

Rozczarowanie

Dla Pogoni obecny sezon jest równie rozczarowujący co dla Legii. Przed startem rozgrywek nikt nie wyobrażał sobie, że te dwie drużyny będą ze sobą walczyły o ligowy byt. Przed najbliższą kolejką różnica punktowa pomiędzy nimi wynosi cztery "oczka", więc jeżeli w poniedziałek warszawiacy nie wygrają, to ich sytuacja stanie się dramatyczna. Pogoń ostatnio spisywała się całkiem nieźle, co pozwoliło jej nieco podreperować swoje konto punktowe. W lutym gracze Thomasa Thomasberga pokonali Arkę, Górnika i Widzew, a w marcu obok dwóch porażek zanotowali wygraną z Koroną Kielce. Takie rezultaty sprawiły, że nie tak dawno Pogoń plasowała się nawet w okolicach górnej połówki tabeli Ekstraklasy. Po porażce w ostatniej kolejce ponownie znalazła się w okolicach strefy spadkowej, jednak jak na razie nie jest bezpośrednio zagrożona.

- W poniedziałek nic się jeszcze nie rozstrzygnie, ale dla nas to bardzo ważny mecz. Jeśli wygramy, nasza przewaga nad strefą spadkową będzie większa. To będzie decydujący okres dla wszystkich drużyn w Ekstraklasie. (...) Myślę, że wszyscy mamy jedno wielkie życzenie – wygrać w poniedziałek. Damy z siebie wszystko, żeby wygrać, bo to jest prezent, którego wszyscy chcą – i my również - powiedział na konferencji przedmeczowej Thomasberg.

Brak snajpera

Największym problemem szczecińskiej drużyny w obecnym sezonie stała się konieczność załatania luki po stracie swojego lidera formacji ofensywnej. W sierpniu 2025 roku klub opuścił dotychczasowy król strzelców Ekstraklasy, Grek Efthymis Koulouris, który zdecydował się na transfer do ligi saudyjskiej. Pogoń zarobiła na tej transakcji spore pieniądze, jednak wartościowego następcy nie udało się ściągnąć do dziś. Ponadto z zespołem pożegnał się Adrian Przyborek, który trafił do Lazio. Włosi zapłacili w styczniu za pomocnika aż ok. 4,5 mln euro.

Ciężar kreowania akcji i zdobywania bramek spadł w głównej mierze na barki niezawodnego weterana, jakim jest Kamil Grosicki, który ma już swoje lata. Mocną stroną Pogoni jest agresywny styl gry i próby zdominowania rywala poprzez wysoki pressing. Drużyna potrafi grać efektownie i widowiskowo, jednak ich największą bolączką jest niestabilność formacji defensywnej. Aż 40 straconych bramek w dotychczasowych 26 meczach stawia ich obronę w szeregu najmniej szczelnych w całej lidze.

Wszystko wskazuje na to, że do meczu z Legią Pogoń podejdzie osłabiona. Podczas niedawnego zgrupowania reprezentacji narodowych kontuzji doznał Attila Szalai. Węgier musiał przedwcześnie wrócić do Polski i na razie nie wiadomo jeszcze ile potrwa jego przerwa w grze.

Gdzie obejrzeć?

Mecz 26. kolejki Ekstraklasy Pogoń Szczecin - Legia Warszawa odbędzie się w Wielkanocny Poniedziałek, 6 kwietnia o godz. 17:30. Transmisja w TVP Sport, aplikacji mobilnej oraz na stronie internetowej www.sport.tvp.pl, w Canal+ Sport 3 i Canal+ 4K Ultra HD. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI L!VE, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.

Przewidywany skład

Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.








Udostępnij