Legia Warszawa we wtorek przed godziną 16 zapewniła sobie pierwszy w historii tytuł drużynowego mistrza Polski w badmintona. Wspomniana sekcja funkcjonuje w legijnych barwach wyjątkowo krótko. Dokładniej drugi sezon. Najpierw był bowiem krótki, roczny epizod w Polskiej Ekstraklasie Badmintona w sezonie 2018/19 (zakończony na 9. miejscu), który z powodu braku finansów upadł po rocznej przygodzie.
Mistrzem Polski jest Legia - reportaż
W kolejnych latach Legia posiadała jedynie szkółki badmintona dla najmłodszych w kilku lokalizacjach, ale o poważnym graniu nie było mowy. Właściwie żadni zawodnicy z eLką na piersi nie startowali w poważnych zawodach.
Jesienią roku 2025 do rozgrywek ekstraligi badmintona ponownie zgłoszona została Legia Warszawa. Tym razem zarządzana przez funkcjonujący "w branży" od dawna ABRM Warszawa, którego włodarze są kibicami Legii i chcieli, by Legia także w tej dyscyplinie była wielka. ABRM, który był świeżo upieczonym drużynowym mistrzem Polski. Ekipa w bardzo zbliżonym składzie kontynuowała grę, już pod legijną banderą, w sezonie 2025/26, który zwieńczony został tytułem mistrzowskim - pierwszym w historii legijnego badmintona. Prezesem sekcji jest Cezary Gutowski, przed laty świetny zawodnik, reprezentant Polski w tej dyscyplinie oraz wielokrotny medalista mistrzostw Polski i Mistrzostw Europy.
Legioniści swoje domowe spotkania, z wyjątkiem jednego (z SKB Suwałki, które odbyło się w Markach) rozgrywali w Ośrodku Sportu LAVO - przy ul. Geodetów 23e, gdzie na co dzień funkcjonuje ABRM i tam świetnie szkoli młodzież.
Legia rozpoczęła sezon zasadniczy od siedmiu wygranych. Kolejno z AZS-em UM Łódź (d, 6-1), Hubalem Białystok (w, 6-1), Śląskiem Wrocław (d, 7-0), Unią Bieruń (d, 7-0), Marcovią Marki (w, 5-2), Badmintonem Kobierzyce (d, 7-0) oraz OSSM Białystok (w, 7-0). Na koniec, 18 maja w Markach legioniści przegrali jedyny raz w sezonie - z SKB Litpol-Malow Suwałki 1-6, ale i tak zajęli pierwsze miejsce przed fazą play-off. Legioniści na to spotkanie wystawili mocno eksperymentalny skład do poszczególnych meczów - znacznie różniący się od tego, który zobaczyliśmy w finale. Zapewne spodziewano się, że w czerwcowym finale Legia zagra właśnie z SKB, więc - możemy podejrzewać - nie chciano odsłaniać wszystkich kart w połowie maja. Z SKB w barwach Legii zagrali: Miłosz Błochat/Bartosz Krajewski, Paulina Cybulska/Kornelia Marczak, Dominik Kwinta, Zuzanna Jankowska, Mateusz Golas, Jessica Orzechowicz oraz Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak.

Faza play-off rozgrywana jest w ciągu dwóch dni. W tym roku organizatorem turnieju finałowego była Marcovia Marki - największa niespodzianka rozgrywek. Dwudniowy turniej rozpoczęliśmy od półfinałych rozgrywanych w poniedziałek. Najpierw Marcovia niespodziewanie pokonała faworyta z Suwałk 4-2, później zaś Legia pewnie zwyciężyła Hubala Białystok 4-0. Normalnie rozgrywanych jest 7 meczów, ale tak jak przy rzutach karnych w piłce nożnej, kiedy przewaga jednej z drużyn jest na tyle duża, że przeciwnik nie jest w stanie odrobić strat, mecz kończy się wcześniej.

We wtorek o 9:30 rozpoczął się mecz o 3. miejsce, w którym SKB Suwałki pokonał Hubala Białystok 4-1, a w samo południe miał się rozpocząć finał, z udziałem Legii i Marcovii. Początek spotkania przesunął się o kilkanaście minut. Skąd taka godzina decydujących spotkań? Ano postanowiono, by bezpośrednią transmisję z tego wydarzenia przeprowadził TVP Sport, a stacja miała jedynie "okienko" w godzinach przed- i wczesnopołudniowych. Przez halę w Markach przewinęło się co prawda sporo osób, ale w dużej mierze byli to - oprócz pasjonatów tej dyscypliny - uczniowie szkoły w Markach, którzy przychodzili w ramach pojedynczych lekcji właśnie obserwować walkę o najwyższe laury na korcie.

Spotkanie finałowe, jako że decydowało o tytule mistrzowskim, rozgrywane było na jednym korcie, nie zaś tak jak normalne mecze ligowe, na dwóch sąsiednich kortach równolegle. Dopiero na sam koniec, kiedy rywalizacja niespodziewanie wydłużyła się, trzeba było podczas ostatniego meczu rozpocząć spotkanie nr7 równolegle na drugim korcie, aby TVP zdążyło pokazać rywalizację do końca, a następnie pomeczową dekorację. W telewizji było także specjalne studio, prowadzono rozmowy z trenerami obu drużyn, zawodnikami, czy prezesem związku. Szkoda jedynie, że o godzinie, która raczej nie przyciągała nie tylko do hali w Markach, ale także przed ekrany.

Ale dość marudzenia. W końcu sama pora rozgrywania meczów była od Legii niezależna, a nasz zespół spisał się jak należy. Najważniejsze wydawało się dobre rozpoczęcie i wygranie debla męskiego. I tu legioniści, Miłosz Błochat oraz Szymon Ślepecki wygrali w dwóch setach (15-10 i 15-13), w ciągu 25 minut, z Łukaszem Cimoszem oraz Victorem Svendsenem. Rywalizacja z deblu kobiecym trwała znacznie krócej. Paulina Cybulska oraz Kaloyana Nalbantova pokonały Dominikę Kwaśnik i Kaję Ziółkowską w ciągu 17 minut. Gdyby w kolejnym meczu, singlu mężczyzn, Dominik Kwinta wygrał z Ade Reskym Dwicahyo (pochodzącym z Indonezji zawodnikiem posiadającym obywatelstwo Azerbejdżanu), nasz zespół mógłby świętować tytuł mistrzowski po niespełna 80 minutach gry (nie licząc 20-minutowej przerwy telewizyjnej). Kwinta po pierwszym przegranym 11-15 secie, w drugim pokazał świetną dyspozycję i wygrywając 15-6, wydawało się, że ma przeciwnika na widelcu. Niestety w trzecim secie, pomimo zaciętej rywalizacji, w końcówce seta Dwicahyo zaczął uzyskiwać przewagę, wykorzystywać błędy legionisty i wygrywając tę partię do 11, zapewnił swojemu klubowi pierwszy punkt w walce o złoto, przedłużając nadzieję na sprawienie niespodzianki.

Po nich na kort wyszły Bułgarka, Kaloyana Nalbantova z Legii oraz Kaja Ziółkowska z Marcovii. Spotkanie było jednostronne i po 19. minutach zakończyło się wygraną legionistki 15-8, 15-9, a wynik meczu brzmiał 3-1. Legii do mistrzostwa Polski brakowało wówczas tylko jednego wygranego meczu. Mieliśmy nadzieję, że debel Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak rozstrzygnie spotkanie z Dwicahyo i Dominiką Kwaśnik na swoją korzyść. Tym bardziej, że pierwszy set był wybitny w naszym wykonaniu. Raz za razem legioniści popisywali się skutecznymi zagraniami - mocne wymiany lotki kończyły się na ich korzyść, a energicznie reagująca Kornelia, jeszcze nakręcała do zdobywania kolejnych punktów. Ta partia zakończyła się wygraną legionistów 15-2. Wydawało się, że od mistrzostwa Polski dzieli nas już tylko kilka minut... Tymczasem w drugim secie górą jednak byli gospodarze turnieju (15-12). Trzeci set był już bardzo wyrównany, decydowały ostatnie zagrania... Kiedy wydawało się, że Legia doprowadzi do remisu 14-14, zwycięski punkt zdobyli gracze klubu z Marek. Co oznaczało konieczność rozegrania meczu szóstego.

Na kort wyszedł Mateusz Golas, który mierzył się z Duńczykiem, Victorem Svendsenem. Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Kiedy po zdobyciu ośmiu punktów nastąpiła krótka przerwa (tak dzieje się podczas każdego meczu w badmintona), na drugi kort wyszły kobiece singlistki, by - ze względów telewizyjnych - rozpocząć siódme spotkanie. Golas ostatecznie przegrał pierwszego seta jednym punktem. Legia musiała wygrać jedno z dwóch toczonych na koniec spotkań, by zapewnić sobie mistrzostwo Polski. Wszyscy wydawali się spokojni, bowiem Yvonne Li grająca w barwach Legii była zdecydowaną faworytką spotkania z Aleksandrą Wasilewską. Urodzona w Hamburgu Li ma niemieckie obywatelstwo i jest niezwykle utytułowaną zawodniczką. Dekadę temu dwukrotnie zdobywała medale Mistrzostw Europy Juniorów (w singlu i deblu), ma na swoim koncie także 7 tytułów mistrzyni Niemiec w grze pojedynczej, dwukrotnie (w tym także w roku bieżącym) triumfowała w grze podwójnej, a jeden złoty medal mistrzostw Niemiec (przed dwoma laty) wywalczyła w grze mieszanej, z Matthiasem Kicklitzem. W minionym sezonie Li z powodzeniem startowała w barwach ABRM Warszawa, zdobywając z tym klubem mistrzostwo Polski - pokazując się na polskich kortach ze znakomitej strony. W tym roku, już z herbem Legii na piersi, wygrała wszystkie spotkania - zarówno w singlu, jak i deblu.

Nie inaczej było podczas finałowego starcia z Wasilewską, które okazało się najkrótszym pojedynkiem całego meczu finałowego. W ciągu zaledwie 14 minut, Yvonne Li, dopingowana przez klubowych kolegów, pokonała Wasilewską 15-4, 15-2. Pomiędzy kolejnymi zagraniami znajdowała nawet czas, by zerknąć jak na równoległym korcie radzi sobie jej kolega z drużyny, Mateusz Golas. Ten jednak w drugim secie nie zdołał pokonać Svendsena, ale jego porażka była bez konsekwencji. Li bowiem stanęła na wysokości zadania i chwilę po zakończeniu tego meczu, na korcie zameldowała się cała ekipa badmintonowej Legii, wraz z trenerami i prezesem i odtańczyła zwycięski, mistrzowski taniec.

Na dekorację trzeba było poczekać kilka minut. Zanim ta nastąpiła miały miejsce przemówienia burmistrza Marek, prezesa związku badmintona, aż w końcu na podium stanęli zawodnicy z Suwałk (choć początkowo spiker omyłkowo zaprosił zawodników Hubala), następnie Marcovii, a na końcu mistrzowie Polski 2025/26 - Legia Warszawa. Wielkie brawa dla naszych zawodników, sztabu szkoleniowego i zarządzających sekcją. Wierzymy, że przy Łazienkowskiej dostrzegą sukces tej sekcji, i jej przygoda nie zakończy się - jak przed kilku laty - po jednym sezonie. Nowy sezon legioniści powinni rozpocząć na jesieni - prawdopodobnie w październiku. Niebawem przygotujemy dla Was rozmowę z zarządzającymi sekcją legijnego badmintona.

Kadra Legii na mistrzowski sezon: Miłosz Bochat, Mateusz Golas, Dominik Kwinta, Szymon Ślepecki, Adrian Krawczyk, Bartosz Krajewski, Kaloyana Nalbantova, Zuzanna Jankowska, Paulina Cybulska, Aleksandra Węsławowicz, Jessica Orzechowicz, Kornelia Marczak, Yvonne Li.
Nie grali: Jan Wilczak, Piotr Krajwwski, Ida Wiśniewska, Joanna Rudna.

Legia Warszawa 6-1 KU AZS UM Łódź
Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki - Adam Mendrek/Andi Fadel Muhammad 15-4, 15-13 (1-0)
Kornelia Marczak/Kaloyana Nalbantova - Amelia Kisiel/Maria Kisiel 15-9, 15-13 (1-0)
Dominik Kwinta - Mateusz Danielak 15-7, 15-10 (1-0)
Jessica Orzechowicz - Anna Duda 15-8, 15-7 (1-0)
Mateusz Golas - ANdi FadelMuhammad 6-15, 11-15 (0-1)
Kaloyana Nalbantova - Maria Kisiel 15-5, 15-7 (1-0)
Adrian Krawczyk/Kornelia Marczak - Mateusz Danielak/Julia Stankiewicz 15-5, 15-7 (1-0)
UKS Hubal Białystok 1-6 Legia Warszawa
Lucas Corvee/Paweł Śmiłowski - Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki 15-12, 10-15, 13-15 (0-1)
Wiktoria Dąbczyńska/Weronika Górniak - Paulina Cybulska/Kaloyana Nalbantova 5-15, 13-15 (0-1)
Krzysztof Jakowczuk - Dominik Kwinta 7-15, 8-15 (0-1)
Mariia Stoliarenko - Kaloyana Nalbantova 15-11, 7-15, 10-15 (0-1)
Adrian Dziółko - Mateusz Golas 15-8, 9-15, 11-15 (0-1)
Weronika Górniak - Yvonne Li 5-15, 11-15 (0-1)
Lucas Corvee/Mariia Stoliarenko - Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak 15-14, 15-9 (1-0)
Legia Warszawa 7-0 WKS Śląsk Wrocław bonabanco
Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki - Bartosz Gałązka/Leo Van Gysel 15-9, 15-7
Zuzanna Jankowska/Aleksandra Węsławicz - Wiktoria Adamek/Lena Makowska 15-14, 12-15, 15-14
Dominik Kwinta - Maksimilian Danielak 15-12, 15-7
Jessica Orzechowicz - Hanna Wylęga 15-2, 15-3
Zuzanna Jankowska - Lena Makowska 15-3, 15-9
Mateusz Golas - Leo Van Gysel 15-11, 14-15, 15-14
Adrian Krawczyk/Jessica Orzechowicz - Maksymilian Danielak/Wiktoria Adamek 15-10, 15-8
Legia Warszawa 7-0 UKS Unia Bieruń
Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki - Mikołaj Morawski/Wiktor Trecki 15-6, 15-10 (16 min.)
Paulina Cybulska/Kornelia Marczak - Julia Piwowar/Kinga Stokfisz 15-9, 15-8 (17 min.)
Dominik Kwinta - Szymon Stokfisz 15-7, 15-14 (32 min.)
Mateusz Golas - Sebastian Pinkowicz 15-5, 15-3 (23 min.)
Kaloyana Nalbantova - Alicja Syrek 15-11, 15-9 (23 min.)
Jessica Orzechowicz - Wiktoria Kaletka 15-9, 15-8 (18 min.)
Adrian Krawczyk/Kornelia Marczak - Jakub Melaniuk/Julia Piwowar 15-9, 15-11 (25 min.)
WWL Badminton Marcovia Marki 2-5 Legia Warszawa
Ade Resky Dwicahyo/Victor Svendsen - Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki 8-15, 12-15 (0-1)
Dominika Kwaśnik/Kaja Ziółkowska - Zuzanna Jankowska/Aleksandra Węsławowicz 9-15, 15-12, 10-15 (0-1)
Aleksandra Wasilewska - Jessica Orzechowicz 7-15, 10-15 (0-1)
Victor Svendsen - Mateusz Golas 15-5, 15-7 (1-0)
Ade Resky Dwicahyo - Dominik Kwinta 12-15, 15-12, 15-9 (1-0)
Kaja Ziółkowska - Zuzanna Jankowska 16-14, 13-15, 14-16 (0-1)
Rafał Hawel/Dominika Kwaśnik - Adrian Krawczyk/Jessica Orzechowicz 13-15, 14-16 (0-1)
Mateusz Golas - Sebastian Pinkowicz 15-5, 15-3 (23 min.)
Kaloyana Nalbantova - Alicja Syrek 15-11, 15-9 (23 min.)
Jessica Orzechowicz - Wiktoria Kaletka 15-9, 15-8 (18 min.)
Adrian Krawczyk/Kornelia Marczak - Jakub Melaniuk/Julia Piwowar 15-9, 15-11 (25 min.)
Legia Warszawa 7-0 KS Badminton Kobierzyce
Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki - Jakub Sidor/Mikołaj Wrzalik 15-13, 15-7 (1-0)
Zuzanna Jankowska/Yvonne Li - Aleksandra Kurkiewicz/Julia Pławecka 15-6, 15-11 (1-0)
Mateusz Golas - Yaroslav Trunov 15-5, 15-11 (1-0)
Aleksandra Węsławowicz - w.o. (1-0)
Dominik Kwinta - Jakub Sidor 15-9, 15-5 (1-0)
Yvonne Li - Aleksandra Kurkiewicz 15-10, 15-2 (1-0)
Szymon Ślepecki/Jessica Orzechowicz - Mikołaj Wrzalik/Julia Pławecka 14-15, 15-8, 15-7 (1-0)
OSSM-SMS Białystok 0-7 Legia Warszawa
Paweł Kiszczyk/Krzysztof Podkowiński - Adrian Krawczyk/Szymon Ślepecki 10-15, 12-15 (0-1)
Aleksandra Radziszewska/Hanna Szulska - Paulina Cybulska/Yvonne Li 6-15, 4-15 (0-1)
Adam Winciaszek - Dominik Kwinta 4-15, 9-15 (0-1)
Olga Szwarnowiecka - Yvonne Li 3-15, 5-15 (0-1)
Paweł Kiszczyk - Mateusz Golas 4-15, 7-15 (0-1)
Zuzanna Turska - Jessica Orzechowicz 6-15, 7-15 (0-1)
Krzysztof Podkowiński/Olga Szwarnowiecka - Adrian Krawczyk/Paulina Cybulska 7-15, 13-15 (0-1)
Legia Warszawa 1-6 SKB Litpol-Malow Suwałki
Miłosz Bochat/Bartosz Krajewski - Robert Cybulski/Przemysław Szydłowski 11-15, 14-15 (0-1)
Paulina Cybulska/Kornelia Marczak - Joanna Podedworny/Ulyana Volskaya 8-15, 15-8, 13-15 (0-1)
Dominik Kwinta - Mikołaj Szymanowski 10-15, 10-15 (0-1)
Zuzanna Jankowska - Wei Xu 6-15, 6-15 (0-1)
Mateusz Golas - Andrzej Niczyporuk 15-10, 15-8 (1-0)
Jessica Orzechowicz - Ulyana Volskaya 11-15, 13-15 (0-1)
Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak- Robert Cybulski/Wei Xu 13-15, 12-15 (0-1)
Półfinał: Legia Warszawa 4-1 UKS Hubal Białystok
Miłosz Bochat/Szymon Ślepecki - Lucas Corvee/Paweł Śmiłowski 15-10, 14-16, 11-15 (0-1)
Paulina Cybulska/Kaloyana Nalbantova - Weronika Górniak/Mariia Stoliarenko 15-13, 15-4 (1-0)
Dominik Kwinta - Adrian Dziółko 15-7, 15-3 (1-0)
Kaloyana Nalbantova - Weronika Górniak 15-9, 15-5 (1-0)
Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak - Paweł Smiłowski/Mariia Stoliarenko 15-12, 15-13 (1-0)
Mateusz Golas - Lucas Corvee (nie rozgrywano)
Yonne Li - Wiktoria Dąbczyńska (nie rozgrywano)
Finał: Legia Warszawa 4-3 WWL Badminton Marcovia Marki
Miłosz Bochat/Szymon Ślepecki 2-0 (15-10, 15-13) Łukasz Cimosz/Victor Svendsen
Paulina Cybulska/Kaloyana Nalbantova 2-0 (15-6, 15-8) Dominika Kwaśnik/Kaja Ziółkowska
Dominik Kwinta 1-2 (11-15, 15-6, 11-5) Ade Resky Dwicahyo
Kaloyana Nalbantova 2-0 (15-8, 15-9) Kaja Ziółkowska
Szymon Ślepecki/Kornelia Marczak 1-2 (15-2, 12-15, 13-15) Ade Resky Dwicahyo/Dominika Kwaśnik
Mateusz Golas 0-2 (14-15, 8-15) Victori Svendsen
Yvonne Li 2-0 (15-4, 15-2) Aleksandra Wasilewska








