Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
WażneSparing

Legia Warszawa 2-1 Pogoń Grodzisk Maz.

sobota, 18 lipca 2026 14:45 galeria
Legia Warszawa 2-1 Pogoń Grodzisk Maz.
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
0
W pierwszym sobotnim i zarazem szóstym meczu kontrolnym przed sezonem 2026/27 Legia Warszawa wygrała w LTC z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 2-1. Do przerwy legioniści prowadzili za sprawą trafienia Łukasza Zjawińskiego. Zwycięstwo legionistom pewnym wykończeniem po świetnej indywidualnej akcji zapewnił Jakub Żewłakow.

 

Na pierwszy z sobotnich sparingów trener Marek Papszun zdecydował się postawić na zawodników, którzy na ten moment są dalej od wywalczenia miejsca w wyjściowej "jedenastce" na starcie sezonu. W bramce stanął Ivan Brkić. Przed Chorwatem mało doświadczoną linie obrony stworzyli 17-letni Bartosz Korżyński, rok starszy Mateusz Lauryn oraz Robert Deziel Jr. Na wahadłach ustawieni zostali Samuel Kováčik i Kacper Chodyna, a między nimi duet w środku pola stworzyli Damian Szymański z Wahanem Biczachczjanem. W ataku wystąpili natomiast Jakub Żewłakow, Michal Ševčík oraz Łukasz Zjawiński. W barwach drużyny z Grodziska od pierwszych minut wystąpił natomiast wypożyczony z Legii Bartosz Dembek, a także kilku graczy wcześniej związanych ze stołecznym zespołem jak m.in. Bartłomiej Ciepiela czy Nikodem Niski

 

Warunki atmosferyczne podczas tego meczu nie były łaskawe dla obu drużyn. Bardzo mocny wiatr nie pozwalał na skuteczne rozegranie czy dalekie wybicia piłki. Mimo to legioniści potrafili od samego początku przejąć inicjatywę w pojedynku z pierwszoligowcem. Konstruowali liczne ataki, które najczęściej próbowali wykończyć strzałami z dystansu, lecz brakowało im celności. Pod koniec pierwszego kwadransa najbliżej skuteczności był Ševčík. Czech uderzył mocno z okolic 23. metra i chybił minimalnie obok słupka. Podobny strzał cztery minuty później oddał Szymański, jednak jego uderzenie w ostatnim momencie zdołał zablokować jeden z defensorów. Warszawiacy próbowali również rozkręcić swoje ataki bocznymi strefami, szczególnie aktywni byli obaj wahadłowi, lecz problemy pojawiały się w ostatniej tercji i finalizacji akcji. 

W 33. minucie legionistom w końcu udało się przedrzeć na pole karne. Do strzału do szedł Szymański, jednak jeden z obrońców świetnie zareagował wślizgiem i zblokował uderzenie pomocnik. Ta sytuacja mogła jednak gorzej skończyć się dla Legii. Gracze Pogoni zaskoczyli legionistów, wyprowadzili szybką kontrę, którą zakończyli jednak tylko strzałem nad bramką. W 39. minucie po przejęciu piłki na swoją próbę z dystansu zdecydował się Biczachczjan. Ormianin uderzył bardzo dobrze, tuż przy słupku, jednak Mikołaj Glacel wyciągnął się jak struna i zdołał odbić futbolówkę za linie końcową. Z rzutu rożnego legioniści również potrafili zagrozić. Dośrodkowanie z bliskiej odległości głową próbował wykończyć Deziel Jr, jednak defensor przestrzelił ponad bramką.

Legioniści nadal napierali na bramkę gości i próbowali wysunąć się na prowadzenie jeszcze przed przerwą. W 42. minucie po raz kolejny świetnie zachował się Biczachczjan. Pomocnik znalazł się z piłką przed polem karnym, tym razem podjął decyzję o dryblingu, którym pokonał kilku graczy Pogoni i wbiegł w pole karne. Bezradni obrońcy nie byli w stanie powstrzymać go czysto, dzięki czemu Orminain wywalczył rzut karny. Do "jedenastki" podszedł Zjawiński, który uderzył mocno po ziemi, jednak jego uderzenie do boku wyczuł golkiper i popisał się dobrą interwencją. Do odbitej piłki w polu karnym dopadł jeszcze Żewłakow, lecz z jego dobitką również poradził sobie świetnie dysponowany golkiper drużyny z Grodziska. Wydawało się więc, że warszawiacy nie zdołają zdobyć gola w pierwszych 45 minutach. W ostatniej akcji bokiem zaatakował jednak Kováčik, Słowak dośrodkował idealnie na głowę Zjawińskiego, który odkupił swoje winy i głową umieścił piłkę w siatce.

sparing Legia Warszawa - Pogoń Grodzisk Mazowiecki Łukasz Zjawiński,mecz-3639
fot. Woytek / Legionisci.com

Na drugą część warszawski zespół wyszedł bez żadnych zmian. Legioniści rozpoczęli ją jednak w najgorszy możliwy sposób. Już przy pierwszej możliwej okazji faulu we własnym polu karnym dopuścił się Chodyna, prokurując rzut karny dla gości. Do strzału z 11. metrów podszedł Damian Jaroń, który zmylił Brkicia i pewnie wyrównał wynik już na starcie drugiej połowy. W odpowiedzi z indywidualną akcją poszedł Kováčik, wahadłowy zdecydował się ją wykończyć strzałem, lecz zbyt lekkim, by zaskoczyć bramkarza. Chwilę później goście po raz kolejny trafili do siatki "Wojskowych". Akcję Pogoni wykończył Aldrit Oshafi, jednak napastnik znalazł się na pozycji spalonej. Pięć minut później Legia po raz kolejny zaatakował za sprawą Kováčika. Słowak dośrodkował piłkę na pole karne, gdzie znalazł dobrze ustawionego Ševčíka, lecz Czech spudłował obok bramki.

Po niecałej godzinie gry legionistom ponownie udało się wyjść na prowadzenie. Fenomenalną indywidualna akcją wykazał się Żewłakow, który przejął piłkę w środku pola, przebiegł z nią przez całą połowę, ogrywając przy tym dwóch obrońców i pewnym strzałem obok bramkarza sfinalizował swój atak. Cztery minuty później po raz kolejny w ofensywie pokazał się Kováčik. Wahadłowy zszedł z piłką do środka boiska, uderzył na dalszy słupek, jednak dobrą interwencją popisał się golkiper gości. W 65. minucie w barwach Legii na murawie pojawił się 16-letni Oskar Krakowiak, który dołączył do trio defensywnego w miejsce Lauryna. Parę minut później na boisku pojawił się również Mateusz Szczepaniak, który zastąpił Biczachczjana.

W 73. minucie młody obrońca wprowadzony chwilę wcześniej do gry świetnie odnalazł się w polu karnym rywali, zgrał piłkę głową po dośrodkowaniu Szymańskiego do Zjawińskiego, napastnik uderzył na bramkę z bliskiej odległości, lecz golkiper w ostatniej chwili zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. Ze stałego fragmentu gry centrował Korżyński, ponownie szansę na uderzenie głową miał atakujący Legii, lecz tym razem przestrzelił ponad bramką. Po tych akcjach doszło do trzeciej roszady w barwach "Wojskowych" - Filip Przybyłko zastąpił na murawie Korżyńskiego. Parę chwil później swoją szansę dostali również Stanisław Gieroba i Erik Mikanowicz. Pierwszy z wymienionych mógł zaliczyć "wejście smoka". Napastnik tuż po wejściu na boisko znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz przegrał ten pojedynek. Legionistom więc nie udało się już podwyższyć prowadzenia do końca spotkania.

Dla Legii był to przedostatni sparing przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Jeszcze dziś, o godzinie 17, warszawiacy zmierzą się w LTC w meczu kontrolnym z cypryjskim Arisem Limassol. Legioniści najprawdopodobniej zagrają składem zbliżonym do tego, który wystąpi w meczu inaugurującym sezon Ekstraklasy przeciwko Pogoni Szczecin.

2026/2027·Mecz towarzyski
sobota, 18 lipca 202613:00
Legia Warszawa
2-1
(1-0)
Pogoń Grodzisk Mazowiecki
Jaroń 47'(k)
Legia Training Center·Urszulin·Polska
bez publiczności26°C · 65%
Składy
 

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość