Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Moja Legia, mój KTS (356)

środa, 26 sierpnia 2026 10:30
Biblioteka legionisty: Moja Legia, mój KTS (356)
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com
15

Pod koniec czerwca były spiker Legii, Wojciech Hadaj wydał drugą książkę związaną z naszym klubem. Ta powstała w dużej mierze na podstawie książki z 2018 roku. Jak jednak przekonuje we wstępie, tamta publikacja nie wyglądała tak, jak sam sobie tego życzył, a wpływ na to miało nierzetelne wydawnictwo, z którym się wówczas związał.

Nowa książka, trochę zmieniona, z dodatkowym rozdziałem poświęconym pracy w KTS Weszło w roli kierownika, powstała już bez udziału osób trzecich i przedstawia wszystko to, co Hadaj chciał przekazać czytelnikom. Tego dowiadujemy się we wstępie, gdzie ze szczegółami przedstawione zostały negocjacje i późniejsze problemy wydawnicze.

Autor opisuje swoje pierwsze kontakty ze sportem, z Legią, a następnie drogę zawodową, która zupełnie przypadkiem zaprowadziła go na miejsce, gdzie dzierżąc mikrofon, mówił do kibiców Legii. Spikerskie początki wcale nie były usłane różami, aż w końcu Hadaj postanowił delikatnie ożywić swoją pracę i wprowadzić dialog z publicznością, co wówczas było nowością na polskich stadionach. Ówczesna publika kupiła to i przekonała się do Hadaja. Do tego stopnia, że kiedy później klubowi działacze próbowali odstawiać go na dalszy tor, ci walczyli o jego powrót na stanowisko.

 

Hadaj szczegółowo przypomina perypetie, jakie czekały go po różnych "wybrykach", które nie podobały się smutnym działaczom w krawatach. "Raz tylko (Edward Trylnik) próbował zdjąć mnie z funkcji - po tym jak na naszym stadionie zwróciłem się do kibiców Legii z komunikatem typu: 'Za kilka dni mecz z Widzewem. W związku ze skandalicznym zachowaniem łódzkich kibiców, którzy obrzucali sektor gości kamieniami, weźcie do Łodzi kaski w ochronie życia i zdrowia'. Następnego dnia w 'Życiu Warszawy' ukazał się tzw. cytat z meczu, tyle że zamiast 'weźcie ze sobą kaski' dziennikarz napisał 'zabierzcie ze sobą kamienie'. No to jest różnica... Nie zapytałem go nigdy, czy zrobił to złośliwie, czy ma kłopoty ze słuchem. Oczywiście gazeta trafiła na biurko prezesa Trylnika, a on bez rozmowy ze mną podjął decyzję, że nie będę już spikerem. Wycofał się jednak z postanowienia wskutek argumentów grupy kibiców, którzy przekonali go, że tak nie powiedziałem oraz że nikt poza mną nie może być spikerem na zbliżającym się meczu z Lechem" - czytamy.

Wojciech Hadaj przytacza również sporo historii, z czasów, kiedy pracował przy Łazienkowskiej nie tylko w roli spikera, ale i w biurze prasowym klubu. Tu, choć podawania nazwisk, przytacza wiele historyjek z życia pracowników klubu (z wyjazdów na europuchary, klubowych imprez, z codziennego biurowego życia). W stylu Pudelka. Przeczytamy także o tym, jak po meczu ze Steauą trafił na dywanik do Bogusława Leśnodorskiego, gdzie zapowiedział, że nie da rady zmienić swojej spikerki na tyle, by UEFA nie przyczepiała się do jego zachowania. "Rozstaliśmy się w zgodzie. Obiecałem też, że zadzwonię do Michała Trzoski, który kiedyś już był przez sezon spikerem po moim konflikcie z Jóźwiakiem. Uważałem, że ma doświadczenie i że spełnia kryteria, jakie wymagane są od spikera według zaleceń UEFA" - pisze Hadaj. Aż w końcu dojdziemy do momentu zwolnienia Hadaja z pracy przy Ł3, co również opisuje ze szczegółami - to zresztą zostało zawarte już w I wydaniu książki. Na koniec znajduje się kilkadziesiąt stron poświęconych jego późniejszej pracy w obecnym beniaminku III ligi, KTS Weszło. Głównie pod kątem osób, jakie się tam przewijały, z którymi miał różne przejścia.

Publikacja licząca 384 strony jest do nabycia w internetowej księgarni wydawnictwa - obecnie 50 zł plus koszty wysyłki.

Tytuł: Moja Legia, mój KTS
Autor: Wojciech Hadaj
Wydawca: Viridia AB
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 384
Cena okładkowa: 59,99 zł


Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.

Wojciech Hadaj
fot. L

Podaj ten news dalej:
Komentarze (15)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość