Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Bobić: Awans do europejskich pucharów celem nadrzędnym

poniedziałek, 26 października 2026 10:26
Bobić: Awans do europejskich pucharów celem nadrzędnym
Fredi Bobić | fot. Woytek / Legionisci.com
Redakcjaźródło: C+ Sport
6
Czytaj nas w Google

- Chciałem zobaczyć właśnie taki mecz, dobry mecz, były emocje, walka do samego końca, ale niestety nie jestem zadowolony z wyniku. Powiedziałem trenerowi, że mecz był bardzo dobry, dobrze zaplanowany, były bramki, zawodnicy zostawili na boisku wiele pasji. Lech był w końcówce sprytniejszy od nas. Czasem jest tak, że wygrywa ten, kto popełni mniej błędów - powiedział po meczu z Lechem Poznań dyrektor sportowy Legii, Fredi Bobić. 

- Nienawidzę przegrywać, Legia nienawidzi przegrywać, ale z każdej porażki można się czegoś nauczyć. Jeśli mamy przegrywać, to właśnie takie mecze, jak dziś, z najlepszym zespołem w Polsce. Jest różnica pomiędzy Lechem i nami w budowaniu drużyny, oni budują zespół, żeby walczyć o trofea i też z myślą o przyszłości. Dziś zobaczyliśmy, że nie jesteśmy tak daleko od nich. Mają bardzo dobrych zawodników, doświadczonych, ale u nas jest więcej Polaków, prezentujemy inny styl gry. Jestem dumny z tego, co pokazaliśmy dziś na boisku. W pierwszej połowie był duży pressing i sporo sytuacji.

- Mamy jakościowych zawodników na ławce rezerwowych. Dziś z ławki wszedł Ruben Vinagre. Zawsze uważam, że lepiej grać na 2 napastników, ale to zależy od meczu. Chciałbym dziś zobaczyć na boisku Żewłakowa, ale niestety jest kontuzjowany. 

 

Awans do pucharów - cel nadrzędny

- Przygotowujemy się do meczu z Górnikiem w Zabrzu. On będzie kluczowy. Jeśli będziemy w nim prezentować taką formę jak dziś, to mamy duże szanse na osiągnięcie naszego celu nadrzędnego, jakim jest awans do europejskich pucharów. Liga Mistrzów? Naszym najważniejszym celem jest awans do europejskich pucharów i będziemy robić wszystko co możemy, żeby tak się stało. Trzeba jednak twardo stąpać po ziemi, mieć szacunek do przeciwników, bo oni też są silni. Będzie ciężko sięgnąć po Ligę Mistrzów. 

Nowy współwłaściciel, budżet ten sam

- Budżet transferowy został zatwierdzony latem i na nim działamy. Musimy być kreatywni, wykorzystywać młodych zawodników. Dobrze, żeby sytuacja właścicielska była stabilna, bo to przekłada się na stabilność drużyny. Nie jesteśmy teraz najbogatszym klubem w Polsce. Jeśli portfel jest pusty, to trudno inwestować. Mój portfel nie jest pusty, ale nie jest też szczególnie pełny. Dziś pierwszy mecz w Legii zagrał Fukuda i wniósł do gry świeżość. Np. Lech ma świetny program szkolenia - możemy czerpać z doświadczeń innych, myśleć długoterminowo. 

Plany transferowe, przedłużenie umów

- Latem myśleliśmy, że może jeszcze przyjdzie środkowy obrońca, może trafi się jakaś okazja do linii pomocy. Nie udało się. Zima to nienajlepszy moment na transfery. Na ten moment nie myślimy o przedłużaniu umów. Na pewno będą jakieś zmiany kadrowe. Niektóre talenty nas opuszczają, w grę wchodzą różne kwestie. 

Odejście do Frankfurtu? Nie ma tematu

- Nie ma tematu mojego odejścia do Frankfurtu. Nie wysyłam aplikacji do żadnych klubów. Jestem szczęśliwy w Legii, skupiam się na pracy tutaj. Czerpię radość z budowania tego zespołu, mam obok siebie świetnych ludzi, trenera, zawodników, którzy kochają grać dla Legii. Mam 55 lat, więc podpisuję umowę na rok. To nasza pierwsza porażka w sezonie, pokazuje naszą odporność. 

Krytyka stylu Papszuna

- Lubię Marka Papszuna. Czasem ktoś mi zarzuca, że krytykuję jego styl gry, ale to moja osobista opinia i wcale nie jest to krytyka. Wyniki mówią same za siebie, mamy mało porażek. Zawsze wysłucham Marka przed podjęciem decyzji, ale czasem też się posprzeczamy o jakichś zawodników.  

Otto Hindrich

- Gdyby jakiś klub z Premier League zaproponował za niego zimą 10 mln euro, powiedziałbym, że zapraszamy latem. To świetny bramkarz, robi świetną robotę. A tak poważnie, to przy ofercie za 10 mln euro może byśmy porozmawiali. Na ten moment  nie ma żadnych poważnych ofert. 

Jan Kuchta

- Jeszcze nie strzelił bramki, ale był bliski gola w Białymstoku. On potrzebuje trochę czasu na adaptację, to też kwestia odpowiedniego momentu, bo on nie był z nami podczas całych przygotowań. To też filozofia trenera, że jak ktoś dołącza późno, to potrzebuje czasu. 

Kacper Urbański

- Lubię takich zawodników, ale poprzedni sezon był dla niego trudny. Marek Papszun włożył wiele wysiłku, żeby mu pomóc, ale nie wiem, może koszulka Legii za bardzo mu ciążyła. Widzę, że jest teraz w dobrej formie, zdobywa bramki. Nie powiem o nim złego słowa. Pozwoliliśmy, żeby odszedł za darmo, dużo o tym rozmawialiśmy, to nie była łatwa decyzja.

Podaj ten news dalej:
Komentarze (6)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość