- Trener Papszun to jest osoba bardzo ważna w moim rozwoju trenerskim i myślę, że nasza współpraca wyglądała bardzo dobrze i lubiliśmy ze sobą współpracować. Nie jest to mecz Papszun - Szwarga, tylko przede wszystkim Raków - Legia i pomimo tego, że byłem raz faktycznie blisko odniesienia pierwszego zwycięstwa z trenerem Papszunem w barwach Arki Gdynia, kiedy straciliśmy dwie bramki w ostatnich akcjach meczu, to wydaje mi się, że teraz jest najlepszy moment na to, żeby faktycznie to pierwsze zwycięstwo w tym starciu z trenerem Papszunem osiągnąć - mówi przed meczem z Legią trener Rakowa Częstochowa, Dawid Szwarga.
Szwarga: Osiągnąć pierwsze zwycięstwo nad Papszunem
- Myślę, że ani Szwarga, ani Papszun nie będą pierwszoplanowymi postaciami na boisku, najważniejsi będą piłkarze. My się skupiamy przede wszystkim na sobie, na swoich działaniach, na swoim planie, na tym, żeby się dobrze zaprezentować w Warszawie, osiągnąć dobry wynik. Piłkarze też dostali od nas dużo informacji, czego od nich oczekujemy, żebyśmy zagrali na swoich zasadach i to jest dla nas najważniejsze, co my będziemy robić. A taka motywacja zewnętrzna w postaci chęci udowodnienia czegoś swojemu byłemu trenerowi, myślę, że u profesjonalnych piłkarzy jednak jest gdzieś tam daleko w tyle.
- Na pewno trener Papszun bardzo mocno wpłynął na organizację gry zespołu, to jest największa zmiana, że Legia Warszawa wie, co chce robić na każdej wysokości boiska i zawodnicy są dobrze przygotowani do każdego meczu pod kątem obrony, pressingu. Legia jest w niemal każdej statystyce związanej ze stałymi fragmentami gry na pierwszym miejscu. Akurat też trenera odpowiedzialnego za to dość dobrze znam, ale to nie będzie miało największego wpływu, bo nawet jeżeli my znamy rozwiązania Legii przy stałych fragmentach gry, to najważniejsze jest wykonanie i realizacja i jakość piłkarska, więc to są takie dwa najważniejsze czynniki, na które musimy zwrócić uwagę, czyli dobra organizacja gry Legii na każdej wysokości plus stałe fragmenty gry. Oczywiście Legia ma też swoje minusy, swoje mankamenty, natomiast niewątpliwie również czas pracy z drużyną trenera Papszuna powoduje, że to Legia będzie faworytem w tym meczu, bo Legia już przeżyła to, co my staramy się dzisiaj zrobić w Rakowie, czyli miała czas na to, żeby się przygotować, pokazać swój sposób pracy, swój sposób gry, popracować w dwóch okienkach z zawodnikami, którzy powinni odejść lub zostać w klubie, więc Legia po prostu czasowo jest o te kilka miesięcy do przodu. Jest faworytem w tym spotkaniu, co nie zmienia faktu, że my doskonale wiemy, jak swoje szanse w tym meczu kreować i jak wrócić z Warszawy z punktami.
- Na pewno trzeba się spodziewać dwóch drużyn, które będą dobrze zorganizowane i będą naciskać, wywierać presję i moim zdaniem to też jest wartość tego spotkania, które przed nami. Bo jeżeli są zespoły, które chcą grać w pressingu, to pressing doprowadza do odbiorów, odbiory wysoko doprowadzają do sytuacji, do szans. Na pewno nie będą to dwa zespoły, które będą stać nisko i tylko czekać na swoją szansę. Często mówi się o tym, że zespoły trenera Papszuna są dobrze zorganizowane w obronie, ale w ataku to wygląda słabo.
Natomiast jeżeli chodzi o to, że w każdym meczu Legia chce grać wysoko na połowie przeciwnika w obronie wysokiej, to też również wpływa na spektakl, na jakość widowiska. Bo jeżeli jest drużyna taka inicjatywna, aktywna, decydująca się na pressing, to najprawdopodobniej się będzie dużo dziać i myślę, że w Warszawie będzie się dużo dziać. Czy kibice będą zadowoleni? Tego już nie mogę obiecać.
- Na pewno mamy plan na ten mecz i strategię. Czyli mamy strategię, która w moim odczuciu pomoże nam dobrze zaprezentować się w Warszawie. I na każdy mecz będziemy taką strategię przygotowywać. Natomiast jedna rzecz to jest strategia, a druga rzecz to jest taka nasza postawa, którą chcemy reprezentować w każdym meczu. Postawa, czyli na przykład jacy chcemy być z piłką, jacy chcemy być bez piłki, czym się chcemy charakteryzować w danym meczu. To już nie chodzi tylko i wyłącznie o takie zasady taktyczne, bo zasady taktyczne to jest jeden z elementów. Bardziej chodzi właśnie o takie nastawienie, podejście, co ta drużyna ma po sobie zostawić po danym spotkaniu. I po tych domowych spotkaniach, jeżeli chcemy tutaj faktycznie doprowadzić do tego, że kibice również będą razem z nami ciągnąć drużynę w jednym kierunku z taką energią w kierunku zwyciężania, to my musimy też tę energię kibicom dać.
