Franciszek Smuda: - Oczekuj? dobrego widowiska, b?d? raczej neutralnym widzem. W jednym klubie wiod?o mi si? lepiej, w drugim gorzej, ale to nie wp?ywa na sentymenty. Trudno jest podzieli? serce, ?ycz? osiągni?cia jak najlepszych wyników w obecnym sezonie obu dru?ynom - stwierdzi? "Franz".
Adam Godlewski: - Jak ocenia pan obecną sytuacj? w obu klubach?
- W Legii jest spokojnie i stabilnie, wszystko pouk?adano bardzo dobrze. Trener ma wielki komfort pracy, potencja? jest wielki, kadra bardzo szeroka i wyrównana. A pi?karze są dobrze przygotowani, nie pope?ni?em b??du zimą. Zaś w Widzewie nadal są wielkie problemy finansowe i organizacyjne. Dosz?o nawet do strajków zawodników, z których nigdy nie wynika nic dobrego. Podczas mojej kadencji w ?odzi te? nie by?o ?atwo, ale pi?karze nie uciekali si? do takich form protestu. Zdawali sobie spraw?, ?e muszą gra? jak najlepiej, bo wówczas znajdą pracodawców za granicą. Nie wolno jednak zapomina?, ?e Widzew zawsze by? klubem z wielkim charakterem i mobilizowa? si? na mecze z silnymi rywalami. A przede wszystkim na Legi?.
- Widzew w ubieg?y piątek rozegra? znakomite spotkanie i rozgromi? Wis??. Jak powinna zagra? Legia, ?eby unikną? takich batów?
- S?ysza?em, ?e nikt ?ódzkim pi?karzom nie szcz?dzi? po tym meczu komplementów. Trudno mi jednak cokolwiek poleca? Dragomirowi Okuce, skoro sam o to nie poprosi?. Ktoś mo?e pomyśle?, ?e si? wtrącam. Nowy trener pracuje z zespo?em ju? kilka tygodni, wi?c wie najlepiej jaką przyją? taktyk?. Jedno nie ulega dla mnie wątpliwości - Legia b?dzie atakowa?. Przed w?asną publicznością nie mo?e si? asekurowa?. W Warszawie są fantastyczni kibice, którzy zawsze wywierają pozytywną presj?.
- ?odzianom te? poleca?by pan otwartą gr??
- Wprost przeciwnie. Goście powinni zagra? zachowawczo, uwa?nie w tylnych formacjach. Przyj?cie ofensywnej taktyki na ?azienkowskiej mo?e okaza? si? samobójstwem. W Polsce chyba inaczej nie mo?na. Co prawda ja zawsze stawia?em na atak - prowadząc zarówno Legi? jak i Widzew - ale kilkakrotnie mocno si? nadzia?em.
- Kto ma lepszego bramkarza?
- Legia! Nie ma znaczenia, kto wystąpi w Widzewie na tej pozycji, bo Zbigniew Robakiewicz od co najmniej roku jest zdecydowanie najlepszy w ekstraklasie.
- Porównując bloki obronne chyba tak?e trzeba wskaza? na wy?szoś? warszawskiego zespo?u.
- Bezwzgl?dnie. Defensywa Legii jest dobrze pouk?adana, pi?karze znakomicie si? rozumieją. A Jacek Zieli?ski i Maciej Murawski zaliczają si? do ścis?ej krajowej czo?ówki na swych pozycjach. Na dodatek w Widzewie zabraknie pauzującego za czerwoną kartk? Daniela Bogusza. A by? on najpewniejszym punktem defensywy ?odzian. Jego brak to wielkie os?abienie.
- Jak ocenia pan linie środkowe obu zespo?ów?
- Prezentują podobną klas?. Pomoc Legii jest mocna, ale nikt nie mo?e zlekcewa?y? Rafa?a Kaczmarczyka i Jacka Dembi?skiego, który wyst?puje za napastnikami. Oni dwaj w najwi?kszym stopniu decydują obecnie o sile Widzewa.
- Napastnicy ?ódzkiej dru?yny zaprezentowali si? znakomicie w w ubieg?y piątek.
- To prawda, ale silniejszy atak ma i tak Legia. Marcin Mi?ciel prezentuje wysoki poziom, gro?ny jest tak?e wbiegający z drugiej linii Bartosz Karwan. Podobno znakomicie zagra? w spotkaniu z Wis?ą Marcin Zając, ale... Pami?tam, i? mia? ogromne problemy ze stabilizacją formy. Po znakomitym wyst?pie potrafi? zaprezentowa? si? fatalnie.
- Zdecydowanym faworytem jest zatem Legia?
- Gdybym mia? wytypowa? konkretny wynik postawi?bym na 2-1 dla Legii. Nie wolno jednak zapomina?, ?e podczas mojej kadencji Widzew te? nie by? faworytem spotka? na ?azienkowskiej. A dwukrotnie wygra?. Wiele si? od tamtego czasu zmieni?o, ale ?odzianie nadal lubią p?ata? figle.
- Przed meczem z Wis?ą spotka? si? pan z trenerem Widzewa, Markiem Koniarkiem. Udzieli? pan wskazówek m?odszemu koledze?
- Rozmawialiśmy bardzo ogólnie na tematy szkoleniowe. O teorii, o trendach w polskiej ekstraklasie. Niczego nie podpowiada?em jednak Koniarkowi. Czy w ogóle trener mo?e drugiemu trenerowi coś zasugerowa?? Moim zdaniem nie. Rozmowy mogą by? bardzo d?ugie, ale i tak ka?dy zrobi to, co uzna za stosowne.
- Najbardziej elektryzujące b?dą w piątek pojedynki Kaczmarczyka z Adamem Majewskim?
- Chyba nie ma sensu nastawia? si? na bezpośrednią walk? jakiegoś duetu. Moim zdaniem o wyniku mogą rozstrzygną? Mi?ciel i Dembi?ski. Napastnik Legii jest na wznoszącej fali. Mo?e zrobi? wi?kszą karier? ni? si? spodziewa! Zaś widzewiak ma spore doświadczenie zdobyte na boiskach Bundesligi i pozosta? zawodnikiem niekonwencjonalnym.
- Zasiądzie pan na trybunach stadionu Legii podczas piątkowego spotkania?
- Nie, bo ludzie wścibscy zaraz b?dą doszukiwali si? podtekstów. I od razu pojawią si? wnioski, ?e skoro oglądam w akcji jakąś dru?yn? to niechybnie obecny trener wkrótce straci prac?.
- Dzia?acze Widzewa nadal chcą pa?skiego powrotu do tego klubu?
- Rozmawiam z ró?nymi lud?mi, tak?e z Andrzejem Grajewskim. Są spore zakusy, ale podją?em decyzj?, ?e w tym sezonie nie b?d? ju? pracowa?. Musz? wszystko prze?kną?, nabra? dystansu. Po raz pierwszy zosta?em zwolniony, na dodatek dwa dni przed rozpocz?ciem sezonu. Podobne przypadki są w Europie rzadkie. Naprawd? mam co odreagowywa?.
Rozmawia? Adam Godlewski
Wywiad
Komu kubicuje Franz?
czwartek, 5 kwietnia 2001 09:33
Franciszek Smudaźródło: Przegląd Sportowy