Tomasz Jarz?bowski: - To by? jeden z najlepszych meczów w mojej karierze, by? mo?e nawet najlepszy. Kibice mogą odnieś? wra?enie, ?e moją specjalnością są spotkania z trudnymi przeciwnikami, bo gola wbi?em w tym sezonie tak?e Wiśle. Mo?e to prawda, mo?e mobilizuj? si? w sposób szczególny na najwa?niejsze mecze? Strzelenie dwóch goli przez obro?c? to spory wyczyn, w ekstraklasie brakuje przecie? bramkostrzelnych defensorów. Wiem, ?e nasi kibice lubią pi?karzy z Warszawy. Wojtek Kowalczyk po powrocie mo?e liczy? na najwi?ksze owacje. Nie ukrywam, ?e ja równie? chcia?bym by? ulubie?cem fanów Legii. Jestem wychowankiem, na ?azienkowską trafi?em, gdy mia?em siedem lat. Rozsta?em si? z klubem tylko na trzy lata. Wyst?powa?em wówczas w Agrykoli.
Adam Godlewski: - Wszystkie gole zdobywa pan po strza?ach g?ową?
- Wszystkie to mo?e nie, ale na pewno wi?kszoś?. W?aściwie ostatnio nogą pokona?em jedynie bramkarza Wis?y. Wszystkie pozosta?e bramki strzeli?em wykorzystując swój najwi?kszy atut. W dru?ynie rezerw, do której trafi?em jesienią 1997 roku gra?em jeszcze w drugiej linii. Dopiero potem trenerzy Jerzy Kraska i Krzysztof Gawara przesuwali mnie coraz bli?ej w?asnego pola karnego. Nie zatraci?em przez to skuteczności.
- Czym je?dzi kandydat na idola warszawskich kibiców?
- Volkswagenem Polo. Nie traktuj? samochodu jak luksusu, raczej jak rzecz codziennego u?ytku. To jednak nie oznacza, ?e nie myśl? o kupnie wi?kszego auta.
- Ma pan ulubioną knajp?? Taką, w której kibice mogą pana spotka? najcz?ściej?
- Czasami lubi? wyjś? do restauracji czy pubu, ale raczej zmieniam lokale. No i nie wychodz? zbyt cz?sto, jestem domatorem. Najwy?ej ceni? sobie towarzystwo ?ony, Agnieszki.
- A co najch?tniej pan jada?
- Oczywiście to, co ugotuje ?ona! Nie gardz? tak?e kuchnią teściowej, bo te? przyrządza pyszne dania. Ostatnio Agnieszka zachwyci?a mnie znakomitą lasagne. W ?yciu nie jad?em tego dania tak pysznie przygotowanego.
- Sam te? potrafi pan coś upichci??
- Zbyt cz?sto nie bior? si? do gotowania. Czasami, jak mnie najdzie, si?gam po ksią?k? kucharską i... nawet nie?le mi idzie! Niedawno robi?em pizz?. I myśl?, ?e nie musz? si? wstydzi?, uda?a mi si? nadspodziewanie. Za swoją specjalnoś? uwa?am te? naleśniki.
- Jakiej muzyki s?ucha pan najch?tniej?
- Dobrej. Moim ulubionym zespo?em, do którego przekona?em si? ju? przed kilkoma laty jest Aerosmith. To ci??sze brzmienie, ale nie stroni? tak?e od spokojniejszej muzyki. Nawet dyskotekowej. Nie za bardzo przepadam za to za polskimi utworami.
- Gdzie najch?tniej sp?dza pan urlop?
- Ostatnie d?u?sze wakacje mia?em zimą. Świ?ta Bo?ego Narodzenia sp?dzi?em w Zakopanem. Latem przerwa w rozgrywkach b?dzie krótsza. Mam jednak nadziej?, ?e uda si? wyskoczy? wraz z ?oną przynajmniej na tydzie? do ciep?ych krajów. Nie wiem dok?adnie dokąd. Nie mia?em czasu, ?eby si? zastanowi?.
- Jakie marzenia ma pan u progu wielkiej - miejmy nadziej? - kariery?
- Chyba podobne do wi?kszości pi?karzy w moim wieku. Chcia?bym gra? w reprezentacji Polski, marzy mi si? tak?e solidny klub na zachodzie Europy. Najwa?niejsze jest jednak szcz?ście rodzinne. Jeszcze nie mamy dzieci, wstrzymujemy si? z podj?ciem tej wa?nej decyzji, ale nie b?dziemy jej odwleka? w niesko?czonoś?.
Rozmawia? Adam Godlewski