Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Prawo serii

poniedziałek, 30 kwietnia 2001 13:43
Bartosz Karwanźródło: Pi?ka no?na Plus

-W tym roku strzeli? pan gole w trzech kolejnych meczach reprezentacji: w spotkaniu ze Szwajcarią oraz w pojedynkach o punkty przeciw: Norwegii i Armenii. Jednocześnie by?y to pierwsze bramki Bartosza Karwana w dru?ynie narodowej. Uśmiech fortuny, czy eksplozja strzeleckiej formy?

-BARTOSZ KARWAN: Dotychczas w klubie i w reprezentacji pe?ni?em rol? zawodnika ofensywnego- napastnika, bąd? pomocnika. Przewa?nie nie mia?em problemów z wypracowywaniem sobie sytuacji strzeleckich. Bywa?o, ?e szwankowa?a skutecznoś?. Jednak z drugiej strony, co potwierdza statystyka, w ostatnich sezonach doś? cz?sto zdobywa?em bramki dla Legii. Wierzy?em, ?e je?eli b?d? regularnie powo?ywany do reprezentacji, to w ko?cu i dla niej zaczn? strzela? gole. W dziewiątym wyst?pie, przeciw Szwajcarii, wreszcie otworzy?em swe konto bramkowe. A o to z regu?y bywa najtrudniej. Gole w spotkaniach z Norwegią i Armenią pad?y ju? zgodnie z prawem serii.

-Zapewne najwi?cej satysfakcji sprawi? panu strza? g?ową, który zapewni? reprezentacji zwyci?stwo nad Norwegią?

-Wielką frajd? sprawia mi ka?da zdobyta bramka, tak?e dla legii. Ale t? z Oslo mo?na uzna? za najwa?niejszą w mojej karierze. By? mo?e ju? nied?ugo oka?e si?, ?e by? to dla nas kluczowy gol w eliminacjach. Nie mam jednak zamiaru ocenia? szans dru?yny na awans do fina?ów mistrzostw świata.

-Trener reprezentacji powierza panu rol? prawego pomocnika obarczonego g?ównie zadaniami ofensywnymi, natomiast w Legii grywa pan bli?ej środkowej strefy boiska. Która z tych pozycji jest lepsza?

-W ostatnich sezonach grywa?em w Legii na kilku pozycjach, ale zawsze jako zawodnik ofensywny. Powiem nieskromnie, ?e z ró?norodnością zada?, jakie pe?ni?em w klubie, przewa?nie sobie radzi?em. Natomiast w reprezentacji wyst?puj? z prawej strony pomocy i staram si? trenera Engela nie zawieś?. Problem wyboru dla mnie optymalnej pozycji w dru?ynie tak naprawd? wi?c nie istnieje. W moim odczuciu selekcjoner dokona? prawid?owego wyboru, stawiając na ... dwudziestu kilku równorz?dnych zawodników.

-Czy obecna reprezentacja Polski wcią? nale?y do europejskich średniaków?

-Wyniki pi?ciu meczów eliminacyjnych, jakie dotychczas rozegra? nasz zespó?, są najlepszą odpowiedzią na pana pytanie. Ka?dy, kto w Europie interesuje si? futbolem, musia? zwróci? uwag? na zwyci?stwa reprezentacji Polski. Po jesiennych meczach w Kijowie i ?odzi by? mo?e byliśmy postrzegani jako sprawcy niespodzianki. Jednak w Oslo i w Warszawie udowodniliśmy, ?e trzynaście punktów na pó?metku, to nie jest zbieg szcz?śliwych dla nas okoliczności. Pokazaliśmy, ?e w Europie ju? si? liczymy! Na przekór ludziom, którzy reprezentacji Polski ?yczą jak najgorzej.

-Rozmawiamy o meczach eliminacyjnych, ale przecie? w lutym zesz?ego roku reprezentacja Polski – z panem w jednej z g?ównych ról – b?ysn??a formą w spotkaniu z Francją na Saint Denis...

-To by? mój debiut w dru?ynie trenera Engela! Niektórzy ju? wtedy dostrzegli, ?e mamy spore mo?liwości. Nie chcia?bym powtarza? komuna?ów, ale o naszych sukcesach zadecydowa?a przede wszystkim konsekwentna praca ca?ego sztabu szkoleniowego.

-W zesz?ym roku, a zw?aszcza w jego pierwszej po?owie, mo?na by?o odnieś? wra?enie, ?e miejsce z prawej strony pomocy w reprezentacji zarezerwowane jest jednak dla Tomasza Iwana.

-Takie wra?enie odnieśli dziennikarze. Prosz? zwróci? uwag?, ?e od spotkania z Francją wystąpi?em w niemal wszystkich meczach reprezentacji. Wyjątkiem by?a towarzyska konfrontacja z Holandią, ale akurat wtedy leczy?em kontuzj?. Ma?o kto dziś pami?ta, ?e moja gra przewa?nie by?a oceniana doś? wysoko nawet przez przeciwników. Wyró?nili mnie Zidane i Litmanen. Mówiąc o tym, wcale nie zamierzam sugerowa?, ?e to mnie, a nie Tomkowi Iwanowi, nale?y si? miejsce w podstawowym sk?adzie. Nie mam zamiaru wyr?cza? selekcjonera! Natomiast nie zgadzam si? z opinią, jaką po meczu w Oslo przeczyta?em w niektórych gazetach. Podobno dopiero na stadionie Ullevall mia?em udowodni? przydatnoś? dla reprezentacji, bo przecie? w Legii gra?em s?abo. A ilu jest pi?karzy, którzy świetnie wypadają w klubach, ale nie sprawdzają si? w reprezentacji?

-Zarzuty, ?e Karwanowi bardziej zale?y na wyst?pach w reprezentacji ni? na dobrej grze w klubie, pojawiają si? ju? od mniej wi?cej roku. S?usznie?

-Moim zdaniem nie. To przecie? dzi?ki wyst?pom w Legii trafi?em do reprezentacji! Gdybym kiepsko gra? w klubie, na pewno nie móg?bym liczy? na kolejne powo?ania do kadry. Czasem zastanawiam si? – kto móg? wpaś? na pomys?, ?eby z zalety, jaką jest mobilizacja przed meczem reprezentacji, czyni? mi zarzut? Kieruj? swoją karierą w taki sposób, by z roku na rok by? lepszym pi?karzem.

-To skąd si? biorą opinie, ?e panu tak naprawd? zale?y tylko na intratnym kontrakcie w którymś z zachodnich klubów?

-Latem zesz?ego roku otrzyma?em konkretne oferty z Realu Oviedo i Anderlechtu Bruksela. Gdyby za wszelką cen? zale?a?o mi na wyje?dzie, to pewnie ju? w lipcu by?bym za granicą. Tym bardziej, ?e w?aśnie wygas? mój kontrakt z Legią. A co do pieni?dzy... Ile razy mam powtarza?, ?e ojciec jest w?aścicielem du?ej hurtowni dywanów. W ka?dej chwili mog? rzuci? futbol i zosta? jego wspólnikiem. Naprawd? nie musz? szuka? finansowego powodzenia na Zachodzie!

-Latem zesz?ego roku przed?u?y? pan umow? z Legią o dwanaście miesi?cy. Czy to oznacza, ?e w sezonie 2001-2002 jednak skusi si? na gr? w którejś z lig zachodnich?

-Nie wiem. Mo?e o tym zadecydowa? zbieg korzystnych dla mnie okoliczności. Je?eli reprezentacja wygra kolejne mecze, jeśli dobry wynik osiągnie Legia i na dodatek moja forma b?dzie wysoka, to mo?e pojawi si? oferta z silnego klubu. Wtedy przystąpi? do transferowych rozmów. Nie zamierzam jednak opuszcza? Legii za wszelką cen?.

-A jakie plany wią?e pan z Legia?

-Mam nadziej?, ?e nie b?dzie mi dane ponownie prze?y? rozczarowania z ko?cówki poprzedniego sezonu, gdy nie zdo?aliśmy zakwalifikowa? si? do europejskich pucharów. Bogatszy o takie doświadczenia, nie snuj? wi?c na razie dalekosi??nych planów. Chcia?bym natomiast, ?eby Legia i reprezentacja wygrywa?y kolejne mecze. Przy moim jak najwi?kszym rzecz jasna udziale.


Rozmawia?: Dariusz ?uszczyna

Udostępnij