-Kiedy po raz pierwszy us?ysza? pan nazw? Legia Warszawa?
-DRAGOMIR OKUKA: Co najmniej dwadzieścia lat temu, kiedy by?em zawodnikiem Vele?u Mostar. Wtedy w Jugos?awii znane by?y dwa polskie kluby- Legia Warszawa i Górnik Zabrze. Oba zas?yn??y z bardzo dobrej gry w europejskich pucharach. W moim kraju Legi? pod wzgl?dem renomy przyrównywano czasem do Crveny Zvezdy Belgrad.
-Domyślam si?, ?e przyją? pan propozycj? pracy w Legii nie tylko z uwagi na historyczne dokonania polskiego klubu w europejskich rozgrywkach pucharowych?
-Na początku marca szefowie Legii wystosowali pismo do Jugos?owia?skiej Federacji Pi?karskiej, by ta wskaza?a im trenera, który gotowy by?by podją? prac? w warszawskim klubie. Polscy dzia?acze podkreślali, ?e bardzo cenią jugos?owia?ską myśl szkoleniową. Federacja wytypowa?a mnie. By?em pod r?ką, gdy? w?aśnie straci?em prac? w Vojvodinie Novy Sad. Zresztą w?aściwie od razu powiedzia?em, ?e propozycja Legii mnie interesuje. Pojecha?em do Warszawy, porozmawia?em z prezesem Leszkiem Miklasem i wróci?em do Jugos?awii z zamiarem przemyślenia pozytywnych oraz negatywnych stron ewentualnej pracy w Legii.
-Pana poprzednik w Legii otrzymywa? miesi?czną pensj? w wysokości dziesi?ciu tysi?cy dolarów brutto...
-Nie interesowa?o mnie – ile zarabia? poprzedni trener Legii! Pieni?dzy nie uwa?am za najwa?niejszą rzecz w swym ?yciu. Zawsze wy?ej ceni?em sportowy sukces!
-W porządku, ale w Polsce panuje opinia, ?e akurat z Legią najtrudniej jest wywalczy? sportowy sukces! A przekonali si? ju? o tym najbardziej znani trenerzy w naszym kraju.
-W Warszawie zamierzam wype?ni? warunki swego kontraktu, który obowiązuje do ko?ca czerwca przysz?ego roku. Czy wyglądam na cz?owieka, unikającego pracy i odpowiedzialności? Podczas dwutygodniowej przerwy w rozgrywkach polskiej ligi poczyni?em szczegó?owe obserwacje zespo?u. Wynika z nich, ?e w Legii nie brakuje zawodników o wysokich umiej?tnościach technicznych, którzy jednak nie potrafią gra? zespo?owo. Oni muszą wi?cej biega? i wi?cej walczy?. Do ko?ca marca wiod?o im si? ró?nie. Cz?ś? meczów wygrali, pozosta?e przewa?nie zremisowali... Tymczasem do skutecznej rywalizacji o mistrzostwo kraju wr?cz niezb?dne jest odnoszenie seryjnych zwyci?stw!
-W polskich warunkach Legia to zespó? pi?karskich gwiazd. Nierzadko rozkapryszonych a nawet zmanierowanych bardzo wysokimi, jak na polskie realia, kontraktami. Czy ju? pan wie jak mo?e okie?zna? gwiazdorstwo niektórych zawodników?
-Gwiazdy to z regu?y du?y problem dla wszystkich trenerów, nie tylko pracujących w Polsce. Myśl?, ?e ju? wkrótce uda mi si? nawiąza? z zawodnikami ściślejszy kontakt. Jednak bez gwiazd zespó? by?by nudny, nie przyciągną?by na trybuny tylu kibiców, ilu regularnie ogląda mecze Legii. A – na marginesie- zdą?y?em si? przekona?, ?e fani przychodzący na stadion naszego klubu pod ka?dym wzgl?dem są super.
-W przeciwie?stwie do poprzednika postanowi? pan, ?e dru?yna b?dzie gra?a z trzema- a nie z czterema- obro?cami. Czy to ma by? klucz do sukcesów Legii?
-Przeanalizowa?em na wideo trzy mecze, jakie dru?yna rozegra?a z Zag??biem Lubin. Go?ym okiem by?o wida?, ?e w trakcie tych spotka? obro?cy Legii zbyt ?atwo dawali si? ogrywa?. Dlatego powróci?em do ustawienia 1+3+5+2. Mo?e kiedyś znowu wystąpimy z czterema obro?cami w linii, ale na razie dla moich pi?karzy taki sposób gry jest za trudny. Chcia?bym jednak by? dobrze zrozumiany. Uwa?am, ?e mam w dru?ynie obro?ców, potrafiących gra? nowocześnie.
-Teoretycznie najsilniejszą formacją Legii jest druga linia, jednak w praktyce tej si?y si? nie dostrzega.
-Mam bardzo liczną grup? pomocników, z których ka?dy potrafi gra? w pi?k?. K?opot polega na tym, ?e ?aden z tych zawodników nie ujawni? pe?ni mo?liwości. Na przyk?ad Giuliano w meczach z Dyskobolią i Widzewem da? z siebie mo?e 80 procent tego, na co go faktycznie sta?. Podobnie Kie?bowicz, Majewski, Soko?owski...
-W szerokiej kadrze Legii widnieją równie? nazwiska dwóch środkowych pomocników, ostatnio z ró?nych powodów pomijanych w sk?adzie. Jeden z nich nazywa si? Mariusz Piekarski, drugi – Tomasz Mazurkiewicz. Czy zdą?y? pan pozna? ich mo?liwości?
-Piekarski w marcu dochodzi? do pe?ni si? po okresie rehabilitacji. To bardzo dobry zawodnik! Mazurkiewicz jest m?ody i utalentowany. Niewykluczone, ?e i on wkrótce otrzyma szans? gry w podstawowym sk?adzie. W drugiej linii brakuje nam pi?karza, potrafiącego narzuci? zespo?owi charakter. To znaczy, na razie brakuje.
-Od początku pracy w Legii stawia? pan w ataku na mającego problemy z szybkością i startem do pi?ki Marka Citko. A przecie? w tej formacji mogą gra? tak?e dynamiczni: ?ukasz Mierzejewski i Marcin Bojarski!
-Citk? nie zaliczam do napastników, gdy? ma on predyspozycje do pe?nienia zada? ofensywnego pomocnika. Kiedy kontuzji nabawi? si? Kucharski, ustawi?em Marka z przodu licząc na jego doświadczenie. Mierzejewskiemu, podobnie jak Mazurkiewiczowi, b?d? uwa?nie si? przygląda?, natomiast Bojarski rzeczywiście ma smyka?k? do gry kombinacyjnej. Jednak od ka?dego zawodnika ofensywnego wymagam i b?d? wymaga? tak?e umiej?tności gry w destrukcji.
-A czy licz pan na Wojciecha Kowalczyka?
-Tak, bo ten ch?opak ma do futbolu charakter! Wśród napastników w marcu i na początku kwietnia zdecydowanie wyró?nia? si? Marcin Mi?ciel. Gdyby jeszcze poprawi? strzelecką skutecznoś?...
-Po obj?ciu funkcji trenera Legii powiedzia? pan, ?e warszawski zespó? sta? na zdobycie co najmniej drugiego miejsca w ko?cowej tabeli obecnego sezonu. Podtrzymuje pan t? opini??
-Wiśle, Pogoni i Legii chyba niepr?dko uda si? zdominowa? rozgrywki. ?adna z nich nie jest jeszcze zespo?em klasowym, bo ka?da przechodzi zbyt du?e wahania formy. Najpierw, razem z trenerem Gawarą, postaramy si? ustabilizowa? gr? Legii. Najprawdopodobniej do ko?ca tego sezonu b?dziemy mieli szans? nawet na zdobycie tytu?u mistrzowskiego i udzia? w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Je?eli tego celu nie uda nam si? osiągną?, to powalczymy o drugie miejsce. Wbrew pozorom czas pracuje naszą korzyś?.
Rozmawia?: Dariusz ?uszczyna