W?aśnie przeczyta?em o ca?ym zamieszaniu z Ma?kiem Murawskim i powiem
szczerze jestem tym lekko mówiąc zniesmaczony. Zamieszanie w ca?y bajzel
?ony pi?karza uwa?am za totalne przegi?cie pa?y. Co wi?cej akurat Maciek
Murawski jest tym pi?karzem, któremu mo?na zarzuci? niewiele w porównaniu do
innych. To w?aśnie on, a nie kto inny uratowa? dla Legii wiele punktów w
poprzednich wygranych meczach i gdyby nie jego postawa o mistrzostwie nie
myśleli byśmy ju? na początku rundy rewan?owej. Ca?a sytuacja zaczyna
przypomina? wydarzenia z przed paru lat po przegranym meczu z Lechem w
Poznaniu. Tylko, ?e akurat Maciek jest najmniej winien temu co si? dzieje.
Dlatego apeluj? do kibiców, aby rodziny pi?karzy zostawili w spokoju, co do
reszty to pozwol? sobie nie zgodzi? si? zarówno z Maciejem Murawskim jak i
prezesem Legii Leszkiem Miklasem.
Od 6-ciu lat po nieudanym sezonie zaczyna si? w klubie spychologia. Prezesi
oskar?ają pi?karzy i trenerów. Kolejni trenerzy na zmian? zarządy klubu lub
pi?karzy. Pi?karze by?ych trenerów. Nic z tego oczywiście nie wynika. W
ostatnim wywiadzie prezes Miklas nie zostawi? suchej nitki na pi?karzach i
Franciszku Smudzie. Je?eli rzeczywiście by?o jak mówi, to karygodnym b??dem
zarządu by?o nie wywalenie Smudy ju? na jesieni. Sądz? jednak, ?e by?o
inaczej. Po prostu ca?e wqrwienie kibiców trzeba na kogoś skierowa?.
Ciekawe, ?e najpierw winien by? trener, a dzisiaj brak ambicji u pi?karzy.
Pod sportowym kierownictwem Dragana Okuki Legia nie gra ani lepiej ani
gorzej ni? za czasów Franciszka Smudy powiem raczej, ?e gra identycznie
czyli w kratk?.
By?em gorącym zwolennikiem sprowadzenia trenera z zagranicy, ale nawo?ując
do takiego rozwiązania mia?em na myśli trenera z wi?kszymi sukcesami ni?
mistrzostwo ogarni?tej zawieruchą wojenną Jugos?awii. Sorry! Wi?ksze sukcesy
odnosi? Franciszek Smuda nie mówiąc ju? o Januszu Wójciku czy Pawle Janasie.
Myśląc o zagranicznym szkoleniowcu mia?em na myśli takiego, który odniós?
sukces europucharach lub MŚ czy ME, ale na takiego trenera Legii nie sta? -
trudno. Przypuszczam, ?e zagraniczni szkoleniowcy są o klas? lepsi od
naszych i wypadają znacznie gorzej ni? np. pi?karze. Dowód na to jest
prosty. Wielu polskich pi?karzy gra z sukcesami na zachodzie. O polskich
trenerach (poza greckim epizodem - ale Grecja to nie by? wtedy zachód) w
zachodnich klubach nie s?ycha?.
Tymczasem wśród kibiców mówi si?, ?e w Legii nawet Alex Fergusson nie da? by
rady, a Luis Figo po kilku meczach osiągną?by form? Ryszarda Sta?ka z
ko?cówki jego kariery i coś w tym jest. Dlaczego tak jest? Otó? obawiam si?,
?e tworzy si? zupe?nie nowa teoria spiskowa, nowa i jeszcze nie odkryta.
Otó? WINNI S? KIBICE. Po prostu peszą i straszą. Dziwnie si? zachowują kiedy
dru?yna daje dupy z przysz?ym drugoligowcem topiąc szans? na tytu?
mistrzowski. To, ?e kibice powinni by? z dru?yną kiedy jej ?le idzie to
pi?kne has?o i nie ca?kiem pozbawione sensu. Zapewniam pi?karzy, ?e gdyby
przegrywali w meczu z Wis?ą decydującym o mistrzostwie, albo w europucharze
np. z ci??kim przeciwnikiem z W?och czy Niemiec, a grali dobrze nikt by z
nich nie kpi?. Przeciwnie. Wype?niony po brzegi stadion dopingowa?by ich do
ostatniego gwizdka. Przypomnijcie sobie przegrany na ?azienkowskiej mecz z
Wis?ą w poprzednim sezonie, czy zremisowany z Udinese. W takich trudnych
momentach pi?karze powinni liczy? na pomoc swoich kibiców...ale nie wtedy do
qrwy n?dzy kiedy przechodzą obok takiego meczu jak ten w Olsztynie. To
pi?karze olali swoich kibiców, którzy t?ukli si? za nimi na drugi koniec
Polski. Je?eli nasi pi?karze tego nie rozumieją to nie powinni gra? wy?ej
ni? w III-ej lidze. Zapraszam na Rac?awicką, tam zawsze wierna grupa 300-500
kibiców na dobre i na z?e ?yjąca wspomnieniami z przed 30 lat. Nie to co na
Legii, ?e pe?ne trybuny parali?ują i to podobno Mariusza Piekarskiego... cz?owieka który gra? w Ameryce Po?udniowej... Zostawiam to bez komentarza.
Powiedzenie, ?e w przeciwie?stwie do kibiców Polmot nie odwraca si? od klubu
po paru pora?kach to moim zdaniem zakrawa na fars?. Wśród kibiców na Legii
zasiadają tacy którzy przychodzili tam kiedy pana Miklasa nie by?o jeszcze
na świecie. Nie zauwa?y?em, ?eby na skutek paru pora?ek frekwencja na Legii
spada?a o 80% tak jak ma to miejsce np. w Szczecinie. Zmieniali si?
sponsorzy, pi?karze ale klub pozosta? i tu nie ma mowy o odwracaniu si?,
natomiast kibice mają prawo by? wściekli tym co si? dzieje. O czym świadczy
fakt, ?e Legia wygrywa mecze z czo?ówką tabeli a przegrywa dok?adnie z samym
do?em? Albo o braku profesjonalizmu, albo o innych uk?adach. Gdyby Legia
rzeczywiście by?a s?abą, ale ambitną dru?yną to powinno by? odwrotnie.
W?aśnie takim sposobem Polonia zdoby?a tytu? mistrza Polski (+8 minut),
chocia? uwa?am, ?e w tamtym sezonie Wis?a i Ruch Chorzów by?y pi?karsko
mocniejsze. Na koniec powiem, ?e chc? wierzy? Ma?kowi Murawskiemu, ?e
ostatnie cztery mecze nie b?dą meczami o pietruszk?. B?dziemy si? bacznie
przygląda?, a dobry wyst?p w Pucharze UEFA b?dzie najlepszym sposobem na
rehabilitacj? za stracony tytu?.