Robert B?o?ski: Wstyd Panu po takim meczu, jak w P?ocku?
Wojciech Kowalczyk: - Jestem wściek?y. Po raz kolejny przegrywamy na w?asne ?yczenie. To nasza piąta pora?ka w tej rundzie, a trzecia z zespo?em broniącym si? przed spadkiem. I to mnie najgorzej boli i denerwuje. Niektórym pi?karzom ju? chyba nie zale?y na grze w Legii. Nie są godni tej koszulki. Na zgrupowaniach rozmowa jest ciągle o pieniądzach: ile mo?na zarobi?, gdzie, kiedy p?acą kontrakt, kiedy termin przelewu. Paru interesuje tylko to. Nie mają ch?ci wygrywa?. Po takim "wyst?pie", jak tu, w szatni nie widzia?em przygn?bienia. A wr?cz przeciwnie. Niektórzy wyglądali na zadowolonych z siebie. Tak jakby nic si? nie sta?o. A przecie? graliśmy ?enująco.
- Amica wygra?a z Wis?ą...
- No i jestem wściek?y. Chcia?em tam remisu. Ta pora?ka Wis?y jest chyba tylko po to, ?eby Maciek Szcz?sny znowu móg? cieszy? si? z mistrzowskiego tytu?u na stadionie Legii. My po prostu jesteśmy niegodni tytu?u. A ju? opowieści o superatmosferze w szatni Legii trzeba w?o?y? mi?dzy bajki. Jaka atmosfera? Celem niektórych zawodników by?o trafi? do Legii i zarobi? tu par? niez?ych groszy. Na tym ko?czy si? przywiązanie niektórych do barw klubowych. Ja nie tylko jestem zawodnikiem, ale i kibicem Legii. ?al mi tych ludzi, którzy je?d?ą za tą dru?yną po ca?ym kraju.
- Nie mo?e Pan wstrząsną? kolegami?
- To nie te czasy. Ka?dy ma tu wysoki kontrakt i reszta go nie obchodzi. Na nich nawet pa?ka by nic nie pomog?a. Mo?na by wali? po g?owie, a i tak nie by?oby efektu. Tu są tylko nazwiska, nie ma pi?karzy. My nawet po trzech kolejnych zwyci?stwach nie byliśmy nastawieni na zdobycie tytu?u. Nie by?o atmosfery do osiągni?cia sukcesu.
- Mocne s?owa.
- Tak. Ja mówi? to, co myśl? i si? tym nie przejmuj?. Czym? Jak tu niby wszystko jest cacy. Nikt nikogo nie opierdziela. Bo innym te? na niczym nie zale?y. Niektórym wydaje si?, ?e są w Legii, dostają pieniądze, to tytu? mistrza Polski si? nale?y z urz?du. Guzik prawda. Dziś pi?karze Orlenu, broniący si? przed spadkiem, byli od nas lepsi.
- Dziś gra?o 13 pi?karzy Legii. Mo?e Pan poda? nazwiska niegodnych tej dru?yny?
- Nie. Pó?niej. Zresztą paru z nich ju? tutaj nie b?dzie. A ja nie jestem od podawania nazwisk. Zostawiam to osobom rządzącym tym klubem.
- A mo?e chodzi o wszystkich pi?karzy?
- Nie. Niektórzy są tu potrzebni. Powiem na koniec: Legia to nie dru?yna, to nie kolektyw. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej. I ja w takim zespole gra? nie chc?.
Rozmawia? w P?ocku Robert B?o?ski
Wywiad
Jestem wściek?y
czwartek, 24 maja 2001 10:45
Wojciech Kowalczykźródło: Gazeta Wyborcza