Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Wielka Zrzuta na Mistrzostwo

sobota, 26 maja 2001 15:37
Genezyp Kapen

Ca?e szcz?ście, ?e dru?yna Legii nie zdob?dzie tytu?u mistrza kraju w tym sezonie. Ten pasztet przypadnie w udziale pi?karzom Wis?y Kraków, a szczególnie Telefonice. I bardzo dobrze. Przyznam, ?e mia?bym kaca przedspo?ywczego, gdybym mia? świ?towa? takie mistrzostwo, zresztą i tak świ?towa?bym nied?ugo, gdy? jakiś paso?yt z PZPN krzykną?by, ?e Ca?a Polska Widzia?a i to mistrzostwo odebra?, przyznając np. czwartej w tabeli Polonii Warszawa, która bezpośrednio nie by?a zamieszana w rywalizacj? czo?ówki - wi?c czysta. Prasa sportowa i oficjalne dzienniki prasowe oraz telewizyjne ju? nawet nie dają do zrozumienia, nie sugerują - one trąbią wprost o tym, ?e mecze ko?czące sezon ligowy otwierający nowe tysiąclecie zosta?y u?o?one. Trąbią, ?e to sprawa dla prokuratury, ?e nale?y rozgoni? ca?e to szemrane towarzystwo na cztery wiatry. Nic nowego, mam cichą satysfakcj?, bo uda?o mi si? to przewidzie? sporo przed nimi (felieton z 11 maja) i co wi?cej - zaapelowa?em do olania Legii i nie chodzenia na jej... (chcia?em napisa? mecze, ale palec ześlizgną? si? z klawiatury, bo trudno tym mianem nazwa? b?aze?skie pokazy, którymi raczą nas faceci w krótkich majtkach) przed wszystkimi innymi podnoszącymi okrzyk buntu. Uwa?am, ?e niczego nie nale?y naprawia?, tylko umiej?tnie wykorzysta? nadarzająca si? sytuacj?, by wywalczy? tytu? mistrza polski ju? za rok, za to na pewniaka, ale o tym ni?ej.


Prawo srula

Nie mam z?udze?, ?e poprzednie sezony by?y czyste. Szkoda miejsca na wymienianie przyk?adów, bo znają je wszyscy, a chodzi o ogólna zasad?. Dotychczas rozgrywki charakteryzowa?y si? zazwyczaj pewną czytelną formu?ą: dru?yny walczące o prymat stara?y si? wygrywa?, wspomagając si? kupowaniem, środek sprzedawa? i stara? si? ogrywa? tych, którzy wierzyli w swe umiej?tności i nie decydowali si? na zakup, dó? zaś kupowa?, byle tylko utrzyma? si? w lidze. Podzia? ról odpowiada? hierarchii. Królowi oddawano co królewskie, srulów czeka? los gówniany, czyli byli skazani na kupowanie. W tym sezonie nastąpi?o coś, czego nikt si? nie spodziewa? - dogada?a si? góra tabeli i prawo srula ogarn??o ca?ą lig? i ostatnie sześ? kolejek nie budzi ju? niczyich emocji - poza grupą fanatyków, którzy wbrew zdrowemu rozsądkowi starają si? traktowa? lig? polską w kategoriach pi?karskich. Tymczasem uk?ad panuje taki, ?e Legii nie wolno wyprzedzi? Wis?y, Pogo? nie przeskoczy Legii, Polonia zdob?dzie Puchar Polski, ale oddając punkty ligowe Górnikowi. Dzi?ki temu ca?a góra mo?e porządnie dorobi?, zachowując status quo - w grze o srula tytu? dostanie najlepszy srul. Zamiast bi? si? do ko?ca, nara?ając na siniaki i kontuzje, mo?na osiągną? te same cele, dorabiając jeszcze przy okazji. Pi?karze znale?li antidotum na drako?skie warunki sponsorów, którzy p?acą premie za miejsca w lidze, a nie za poszczególne mecze. Okazuje si? tak?e (co udowadniają swa postawą faceci w majtkach), ?e lewe kasy p?acą lepiej, ni? najlepsi sponsorzy. Ci ostatni tracą obok kibiców najwi?cej - bo ich si? okrada z wielkich pieni?dzy, szargając w dodatku nazw?. Traci Canal Plus - oficjalny sponsor ligi polskiej, który wy?o?y? ogromne pieniądze za prawo do transmitowania czegoś, co z równym powodzeniem mo?e zademonstrowa? paru ch?opaczków z dru?yny podwórkowej pod blokiem. Futbol symulowany, emocje zast?pcze, gra na wybitki, nieporadnoś?, chodzenie po boisku, umówione wyniki. Panowie komentatorzy muszą w dodatku robi? dobrą min? do z?ej gry i komentowa? popisy cyrkowe tak, jakby komentowali mecze pi?karskie. Ubaw pierwszorz?dny. PZPN udaje tymczasem, ?e nic wielkiego si? nie dzieje, ?e to co najwy?ej efekt sympatii mi?dzy trenerami i ciep?e dni zniech?cają do walki najlepszych a mobilizują s?abeuszy. Trenerzy, dzi?ki takiemu postawieniu sprawy robią za czarne charaktery ca?ej ligi - prezesi zwalniają ich co dwie kolejki, pi?karze co pi?? kolejek, a teraz jeszcze dokopuje PZPN, obarczając winą za zmys? kupiecki ca?ego środowiska pi?karskiego w firmowanych przez PZPN rozgrywkach...


Wielka zrzutka na mistrzostwo

Do g??bokiej refleksji sk?ania mnie g?upota panów prezesów klubowych, którzy facetów w majtkach wysy?ają w zimie na obozy szkoleniowe np. do Hiszpanii, p?acą ci??kie pieniądze, podpisują osza?amiające kontrakty z poszczególnymi uczestnikami spektaklu trawnikowego, ?eby raczyli przywdzia? majtki w odpowiednim kolorze. A wszystko po to, ?eby na koniec paru panów dogada?o si? w knajpie lub przy zielonym stoliku co do uk?adu tabeli. Przyznam, ?e wola?bym wydane na pseudo-dru?yn? fundusze przeznaczy? na kupienie bezpiecznego miejsca w tabeli przed sezonem i wystawi? dru?yn? niedrogich przedszkolaków, którzy i tak byliby w stanie stawi? skuteczny opór jedenastce Legii Warszawa w obecnym sk?adzie.

Dlatego w pe?ni przychylam si?, do apelu Roberta B?o?skiego z GW, ?eby mecz Legia-Wis?a rozegra? przy pustych trybunach, bo a) wynik spotkania jest ju? ustalony, b) po co mamy si? denerwowa? c) nic innego nie mo?emy zrobi?, ?eby nie wyjś? na wa?ów. Gdyby jednak ktoś postrada? zmys?y do szcz?tu i uda? si? na trybuny - proponuje krótki poradnik survivalu w warunkach rozgrywek ligowych ko?ca sezonu 00/01 na ?azienkowskiej: siedzie? nieruchomo, utrzymywa? grymas znudzenia na ustach (nie b?dzie to trudne), trzyma? j?zyk za z?bami (to mo?e by? trudniejsze), przesy?a? serdeczne pozdrowienia ku murawie za pomocą wyciągni?tej d?oni z uniesionym ku górze jednym palcem - najlepiej środkowym.


Śniadanie mistrzów

Obawiam si?, ?e zmiany personalne w sk?adzie tej czy innej dru?yny (w tym Legii) niewiele dadzą, gdy? faceci w majtkach tak rzadko grywają mecze na powa?nie, ?e ju? na pewno nie pami?tają na czym polega prawdziwa pi?ka no?na. To jednak problem pucharowy, krótki na szcz?ście, bo szybko okazuje si?, ?e trzeci mecz grany na powa?nie to ponad si?y facetów w majtkach. Ci poza tym są skorumpowani, uwik?ani w uk?ady i w lidze w przysz?ym sezonie znowu mogą uhandlowa? coś na boku, psując biznes plan klubu i inne strategiczne za?o?enia. Dlatego od przysz?ego sezonu proponuj? wystawi? amatorów z dru?yny podwórkowej na Bródnie, a w kwestie tytu?u rozstrzygną? tak, jak polska liga tego wymaga i na to zas?uguje: Proponuj? natychmiast rozpoczą? akcj? Wielka Zrzuta na Mistrzostwo. Myśl?, ?e to najskuteczniejszy sposób zdobycia tytu?u. Kto wie, mo?e nawet wejdziemy do Ligi Mistrzów, kiedy jak twierdzi Listkiewicz jakiś trener np. Barcelony zapa?a s?abością do trenera Okuki i odpuści jego dru?ynie w rywalizacji o Lig? Mistrzów. A swoją drogą szkoda, ze ta Polska widzi tak wybiórczo, panie Listkiewicz. Gdyby by? to problem wy?ącznie okulistyczny, mo?na by mie? nadziej?, ?e jakiś spec od chorób oczu go wyeliminuje. Obawiam si? jednak, ?e przypadki, kiedy na oczy rzuca si? skurwysy?stwo, są beznadziejne.


PS. A w tym sezonie - WIS?A SRULEM POLSKI! Moje najszczersze wyrazy wdzi?czności.

Udostępnij