Legia rozstawiona w Pucharze UEFA. Mizerne szanse na LM w Krakowie. Pogo? i Polonia pod siekierą.
Troch? ciekawostek i przemyśle?.
Wszyscy polscy reprezentanci z Pucharu UEFA zagrają w rundzie
kwalifikacyjnej. Nie powtórzy si? sytuacja z przed dwóch lat kiedy to Amica
jako zdobywca Pucharu Polski zagra?a od razu w rundzie pierwszej. Wynika?o
to z dwóch powodów, po pierwsze w rankingu byliśmy na 18 a nie na 20 miejscu
jak dzisiaj. Oraz obaj finaliści Pucharu UEFA zakwalifikowali si? do Ligi
Mistrzów, co spowodowa?o zwolnienie jednego miejsca ju? w rundzie pierwszej.
W tym sezonie b?dzie normalnie i dobrze bo mecze eliminacyjne dają mo?liwoś?
zarobienia punktów w rankingu UEFA.
Jednak co fart to fart po przejściu wst?pnej rundy Pucharu UEFA Legia
zostanie rozstawiona po silniejszej stronie, w gronie takich zespo?ów jak
Ipswich Town, Inter Mediolan, Fiorentina czy AC Milan. O rozstawieniu
zadecydowa?o pó? punktu w klubowym rankingu z pi?ciu ostatnich lat. Legia
jest wi?c ostatnią z rozstawionych dru?yn wyprzedzając minimalnie
holenderski FC Utrecht. Zmieni? tą sytuacj? mo?e tylko odpadni?cie kilku
potentatów z eliminacji Ligi Mistrzów. Zatem wygląda na to, ?e (podobnie jak
udzia? w pucharach) Legia dosta?a na tacy drugą rund? Pucharu UEFA, bowiem z
tytu?u rozstawienia najmocniejsi przeciwnicy z pierwszej rundy to FC Sankt
Gallen, FC Utrecht, Torpedo Moskwa. Pozosta?e dru?yny są jednak o wiele
s?absze a jest ich du?o wi?c szanse trafienia kogoś mocniejszego są
niewiekie.
W podobnej sytuacji znajdzie si? krakowska Wis?a je?eli odpadnie w III-ej
rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. W rundzie drugiej Wis?a jest
rozstawiona w towarzystwie takich dru?yn jak Galatasaray, FC Porto,
Anderlecht Bruksela czy Glasgow Rangers. Najmocniejszy potencjalnie
przeciwnik to Levski Sofia czy Maribor Teatanic reszta du?o s?absza, wydaje
si? wi?c, ?e druga runda b?dzie dla Wis?y formalnością. Jednak runda trzecia
jak dotąd zabójcza dla wszystkich mistrzów polski i tym razem wygląda
kiepsko. Wystarczy powiedzie?, ?e Anderlecht Bruksela, Dynamo Kijów,
Rosenborg Trondheim czy Lokomotiv Moskwa to naj?agodniejsze z mo?liwych
wyroków. Za nimi stoją takie firmy jak Liverpool, Ajax, Valencia, Bayer
Leverkusen, AC Parma. Jak wida? b?dzie ci??ko. I na Lig? Mistrzów w Krakowie
zbytnio bym si? nie nastawia? chyba, ?e Wis?a zagra taki mecz jak ten z
Realem Saragossa. Mam jednak nadziej?, ?e mo?e wreszcie Legia i Wis?a
zagrają coś w Pucharze UEFA. Pogo? i Polonia ju? w pierwszej rundzie nie
zosta?y rozstawione. Oznacza to, ?e wylosują przeciwnika z du?ej grupy w
której najs?absza jest...Legia. Oczywiście nie ma mo?liwości trafienia na
siebie dwóch dru?yn z jednego kraju ju? w pierwszej rundzie.
W dru?ynowym rankingu UEFA liczy si? osiągni?cia klubu z ostatnich pi?ciu
lat (bez rund wst?pnych) i dodaje do tego po?ow? punktów osiągni?tych przez
federacj?. Z polskich klubów najwy?ej sklasyfikowany jest Widzew ?ód?
(jeszcze czasy kiedy gra? w LM). Jest to jednak dopiero 132 miejsce o trzy
oczka wy?ej jest np. Tirol Innsbruck. Kolejne w rankingu są Wis?a Kraków
(138) oraz ex-equo Legia i Amica (145). Szkoda, ?e Legia nie zakwalifikowa?a
si? do pucharów w zesz?ym sezonie, by?aby wtedy sklasyfikowana bardzo wysoko
z uwagi na wyst?p w LM. Mia?aby wi?c szans? dojś? dalej.
O ilości wystawianych dru?yn decyduje ranking ca?ej federacji z pi?ciu lat
(z rocznym opó?nieniem). Polska jako 20-sta znajduje si? w grupie s?abszych
średniaków w towarzystwie Danii, Szwecji, Chorwacji i Szwajcarii. Awans na
16 miejsce spowodowa?by, ?e o Lig? Mistrzów walczy?by tak?e wicemistrz
Polski, zaś uby?a by jedna dru?yna z Pucharu UEFA. Mistrz z kolei gra?by
dopiero w III-ej rundzie eliminacji (co oznacza, ?e mia?by pewny
przynajmniej wyst?p w PUEFA). Po przyznaniu federacjom ilości
reprezentowanych dru?yn rozstawia si? je w poszczególnych rundach ju? wg
bie?ącego rankingu dru?ynowego. Jest to bardzo logiczne i sensowne
rozwiązanie. Przyrost punktów dla ca?ej federacji świadczy o procesie w
lidze danego pa?stwa. Nag?y przyrost dla jednej dru?yny mo?e by? wynikiem,
?e klub taki oka?e si? rewelacją rozgrywek. Dlatego dobrze jest da? szans?
dru?ynie na fali ju? w kolejnym sezonie. Powoduje to te? ciekawe sytuacje
jak np. z klubami tureckimi. Jak wiadomo Galatasaray nie obroni?o tytu?u
mistrza Turcji i przegra?o go na rzecz Fenerbache. Oznacza to, ?e
Galatasaray zacznie eliminacje ju? w drugiej rundzie LM, a Fenerbache
dopiero w trzeciej. Jednak kolosalna ró?nica w rankingu indywidualnym
powoduje, ?e Galatasaray po jak przypuszczam g?adkim przejściu II-ej rundy
b?dzie rozstawione w rundzie III, a Fenerbache nie. I to w?aśnie Galatasaray
ma zdecydowanie wi?ksze szanse na gr? w Lidze Mistrzów. Oznacza to, ?e nawet
Polski regularny pucharowicz mo?e by? lepiej rozstawiony ni? np. niemiecki
beniaminek.
Je?eli spojrze? na poczynania naszych klubowych reprezentantów to
odpowiadają one dok?adnie poziomowi naszej ligi. Lata dominacji Legii i
Widzewa wcale si? nie przeku?y na znaczący wzrost pozycji PZPN w rankingu
UEFA. Po prosru reszta dru?yn gra?a wtedy fatalnie. Sezon 1997/1998 by?
najgorszy w ostatnich latach (Widzew odpad? z Parmą z LM, a wszystkie
polskie kluby poleg?y ju? w pierwszej rundzie PZP i PUFA). Potem by?o troch?
lepiej g?ównie za sprawą Wis?y Kraków (niez?y wyst?p w PUEFA) i Amiki
Wronki.
Rankingi UEFA doskonale oddają poziomy poszczególnych lig. Mo?na mie?
zastrze?enia do formu?y Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA, ale sam dobór dru?yn
jest sensowny. Dawno ju? zrezygnowano z uwzgl?dniania wyników reprezentacji
w rankingach klubowych. Dlatego dobre wyniki naszej reprezentacji nie mają
wp?ywu na zasady rozgrywek klubowych. Np. Francja w rankingu klubowym jest
dopiero 5, a Jugos?awia notowana w czo?ówce klasyfikacji narodowej w
rankingu klubowym jest nawet za Polską bo na 23 miejscu.
Do niedawna jednak poziom naszej pi?ki klubowej jak i narodowej by? podobny.
Od rozpocz?cia eliminacji MŚ jest inaczej. Nasza reprezentacja jest odtrutką
na codzienny ligowy syf. Zjawisko marnej ligi przy dobrej reprezentacji jest
cz?ste w Europie. Pomijając ju? Polsk? podobna sytuacja jest w Jugos?awii,
Danii czy Irlandii. Odwrotne przypadki są rzadkie. W zasadzie jedyny jaki mi
przychodzi do g?owy to Grecja. Mimo sukcesów klubowych reprezentacja Grecji
jest cienka.
Czy sukcesy polskiej reprezentacji przyniosą popraw? poziomu naszej ligi?
Nie sądz?. Prześled?my naszą futbolową histori?. Pokazuje ona jasno, ?e to
sukcesy klubowe zawsze przek?ada?y si? na sukcesy reprezentacji a nie
odwrotnie. Totalną bzdurą jest twierdzenie, ?e Kazimierz Górski stworzy?
wspania?ą dru?yn? z przeci?tnych pi?karzy. Przecie? opar? ją zw?aszcza na
początku o Legi? i Górnika czo?owe kluby w Europie w latach 1968-1971. Takie
nazwiska jak Luba?ski, Ośliz?o, Deyna czy Gadocha by?y znane w Europie na
d?ugo przed sukcesami reprezentacji Górskiego. Podobnie w roku 1982 kiedy
kadra opiera?a si? na rewelacyjnie spisującym si? Widzewie i przyzwoicie
grającej Legii. Kadra Janusza Wójcika to przecie? te? Legia (pó?finalista
PZP) i Lech Pozna?, który wówczas ca?kiem przyzwoicie spisywa? si? w
europucharach. Wojna Legii z PZPN w po?owie lat 90-tych spowodowa?a, ?e nie
wykorzystano potencja?u wielkiej Legii Paw?a Janasa. Pi?karze z
?azienkowskiej nie byli powo?ywani do reprezentacji, cho? ówczesną Legi?
mo?na by?o śmia?o wystawi? jako pierwszą reprezentacj? i jak sądz?
osiągn??aby nie gorszy wynik od beznadziejnej wtedy kadry narodowej.
Dopiero dzisiejsza sytuacja jest nowa. Przed eliminacjami wydawa?o si?, ?e
poza Olisadebe i Tomaszem Wa?dochem nie ma w Polsce pi?karzy światowej
klasy. I nie by?o, stają si? nimi dopiero w dru?ynie Jerzego Engela. Jednak
udzia? pi?karzy z naszej ekstraklasy w kadrze narodowej po kontuzjach Jacka
Zieli?skiego, Bartka Karwana i Rados?awa Ka?u?nego jest ?aden. Z naszej
"wspania?ej" ligi powo?uje si? jedynie rezerwowych do ?atania dziur na
skutek kartek i kontuzji i s?usznie.
Sam si? dziwi?em czemu Jerzy Engel nie si?ga po wi?cej pi?karzy z czo?owych
polskich klubów, mówi?o si? o Frankowskim, Mi?cielu, Murawskim. Za komentarz
wystarczą trzy ostatnie kolejki ligowe. Gdyby nasza reprezentacja gra?a
równie w kratk? jak Legia czy Wis?a to MŚ mo?naby by?o wybi? sobie z g?owy.
Bo kto by zar?czy?, ?e po wygranym meczu z Norwegią nie dostalibyśmy u
siebie ?omotu od Armenii przecie? w naszej lidze "cuda" to normalnoś?.
Wynika to z niskiego profesjonalizmu naszych krajowych rozgrywek. W
porządnym zachodnim klubie Polak z miejsca przestaje by? gwiazdą, musi
walczy? ?eby utrzyma? si? na powierzchni. Tomasz Wa?doch na swoją pozycj? w
Schalke pracowa? przez d?ugi okres. A u nas? Na mecz pierwszej z drugą
dru?yną w tabeli, mecz o presti? i odzyskanie zaufania kibiców pi?karz
przyje?d?a wprost z izby wytrze?wie?. Z kolei inni starają si? jedynie wtedy
gdy na trybunach siedzą wys?annicy zachodnich klubów. Gdzie w normalnej
lidze na sześ? kolejek przed ko?cem sezonu przy nierozstrzygni?tym
mistrzostwie czo?óka notuje seri? pora?ek z do?em tabeli. Oczywiście tak?e
na zachodzie zdarzają si? wypadki, ?e lider przegrywa mistrzostwo ze
s?abeuszem w ostatniej kolejce (Bayer Leverkusen, Roma), ale to jest wypadek
jeden mecz. A nie seria kilku spotka?. Po czymś takim posypa?y by si? g?owy
bo dowodzi to albo totalnego olewania swoich zada?, albo sprzedawania
punktów innego wyt?umaczenia nie ma. Ten sezon by? po prostu tragiczny.
W?aściwie ostatni mecz stojący na europejskim poziomie odby? si? jesienią w
Krakowie. A potem szkoda gada?. Dlaczego nikt w Legii, Pogoni nie cieszy si?
z awansu do pucharów? Dla Pogoni to nowoś? po wielu latach przerwy. Dlaczego
kibice Polonii nie cieszą si? zbytnio z drugiego w historii klubu Pucharu
Polski? Dlaczego w Wiśle po zdobyciu mistrzostwa zamiast radosnego
oczekiwania na wzmocnienia i sukcesy mi?dzynarodowe kombinuje si? z obsadą
trenera, a o Lidze Mistrzów nawet nie myśli? Po prostu kibice niezale?nie od
swoich barw wiedzą, ?e ich dru?yna mog?a w tym sezonie osiągną? wi?cej i w
lepszym stylu, a nie osiągn??a tego nie dlatego, ?e rywale byli poza
zasi?giem tylko dlatego, ?e pi?karzom si? nie chcia?o.
Niewiele dobrego mo?na powiedzie? równie? o dzia?aczach klubowych. Mają
gdzieś zaplecze klubu, prac? z m?odzie?ą itd. Niech najlepszym przyk?adem
b?dzie warszawska Polonia, na jej terenie dzia?a Sportowa Spó?ka Akcyjna i
Klub Sportowy Polonia. Spó?ka ma si? świetnie, a d?ugi klubu p?aci
warszawski samorząd. Z resztą wszystkie warszawskie kluby dostają dotacje na
szkolenie m?odzie?y, a mimo to podchodzą do tego tematu jak do je?a. Na
sugestie w?adz miasta SSA Polonia odpowiedzia?a, ?e mo?e zap?aci? za prąd i
wod? 4 dni w miesiącu bo tyle razy korzysta ze stadionu. Na sugesti? w?adz
miasta, ?e skoro spó?ka nie poczuwa si? do finansowania klubu, a zajmuje si?
jedynie profesjonalną pi?ką, powinna zap?aci? za wynajem stadionu posypa?y
si? gro?by powtórki wydarze? z Krakowa. To oddaje z grubsza mentalnoś? osób
zarządzających klubami. Niewielu z nich to nowocześni menad?erowie. Cz?ściej
są to wysoko postawieni pracownicy pa?stwowych spó?ek delegowani na
"sportowy odcinek". Przy prywatnym w?aścicielu te? cz?sto jest n?dza, bo
klubem rządzi si? jak budą z wodą mineralną na zasadzie dziś wk?adam tyle
jutro ma by? tyle i tyle zysku (np. ?KS). Czy PZPN b?dzie konsekwentny i
wymusi wprowadzenie systemu licencji, zobaczymy. Sam pomys? jest niez?y i
nie nowy. Co prawda wprowadzenie b?dzie troch? bolesne, ale chyba lepiej raz
przecią? chorą sytuacj? ni? mordowa? si? latami. Dlaczego w Polsce mo?e by?
świetna liga koszykówki, ?u?la czy siatkówki, a nie mo?e by? pi?karska.
Dlatego marnie widz? szanse naszej dru?yny w rozgrywkach mi?dzynarodowych.
Moje typy to po?egnanie si? Polonii i Pogoni ju? w pierwszej rundzie Pucharu
UEFA, zaś Legii i Wis?y w drugiej. Wis?a wcześniej odpadnie w III-ej rundzie
eliminacji Ligi Mistrzów. Jesli si? pomyl? bed? si? cieszy?.