Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Najbardziej ?al kolegów i kibiców

niedziela, 1 lipca 2001 23:11
Zbigniew Robakiewiczźródło: Gazeta Wyborcza

Robert B?o?ski: Wydawa?o si?, ?e zostaje Pan w Legii?

Zbigniew Robakiewicz: Ja te? tak myśla?em. Mia?em ju? ustalone warunki nowego kontraktu. Zdecydowa?em si? na mniejsze pieniądze, by za rok, po wygaśni?ciu umowy, mie? kart? zawodniczą na r?ku. Ale od środy prowadzi?em negocjacje z Groclinem. Zaproponowano mi znakomite warunki, du?o lepsze ni? w Legii. Grzechem by?oby z nich nie skorzysta?. W poniedzia?ek legioniści jadą do Austrii, a ja do Ustronia, gdzie b?dzie trenowa? zespó? Edwarda Lorensa.

- Czy Legia dostanie za Pana jakieś pieniądze?

- Za transfer definitywny trzeba zap?aci? 20 tysi?cy dolarów, za wypo?yczenie 10. Groclin mnie wypo?yczy?, wi?c wiadomo, ile dostanie Legia. Ja dogada?em si? w kwadrans. W Grodzisku powstaje dobry zespó?, prezes Drzyma?a chce gra? w pucharach. Id? tam, by pomóc. Poza tym przyda mi si? troch? oddechu, ciszy, spokoju...

- ?al odchodzi? z Legii?

- Najbardziej kolegów i kibiców. To, ?e nie b?d? w Legii to nie moja wina, tylko dzia?aczy. Nie potrafili nic za?atwi?. Jestem rozgoryczony i roz?alony. Tak ?atwo pozbywają si? bramkarza, który w minionym sezonie udowodni? swoją wartoś?. Dosta?em "Oscara", by?em w czo?ówkach rankingów wszystkich gazet, nie zawodzi?em. Mimo to nie potraktowano mnie powa?nie. A ja znam swoją wartoś?. Trzeba si? szanowa?.

- Jedzie Pan do Grodziska sam?

- Nigdzie nie ruszam si? bez rodziny. ?ona i synowie przenoszą si? tam ze mną. Chcia?bym, aby synowie kontynuowali treningi pi?karskie. Jest bardzo dobra szkó?ka w Szamotu?ach, z m?odzie?ą pracuje tak?e Amica.

- Czy, patrząc na transfery, Legia b?dzie w stanie wywalczy? mistrzostwo?

- Mogą by? k?opoty, ale kto wie... Sukcesem b?dzie zakwalifikowanie si? do europejskich pucharów.

- Czy Wojciech Kowalewski to Pana godny nast?pca?

- Poprzeczk? zawiesi?em mu wysoko. Mam nadziej?, ?e nie b?dzie broni? gorzej ode mnie.

Udostępnij