Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Czas zaczą? wygrywa?

wtorek, 24 lipca 2001 09:55
Tomasz Kie?bowiczźródło: Gazeta Wyborcza

Robert B?o?ski: Dlaczego w Legii wiedzie si? Panu s?abiej ni? w Polonii? Ani jednego gola, bardzo ma?o asyst...

Tomasz Kie?bowicz: Mnie te? boli ta sytuacja. Wiosna to by?a jedna z najgorszych rund w moim ?yciu. Ale mo?e to dlatego, ?e zimą, podczas obozu przygotowawczego, mia?em problemy ze zdrowiem. Potem ju? nie mog?em dojś? do formy. Teraz, có?.... Mecz we Wroc?awiu równie? by? nieudany. Ani ja, ani koledzy nie pokazaliśmy wszystkiego na co nas sta?. Teraz mo?e by? ju? tylko lepiej. I to stwierdzenie dotyczy zarówno mojej osoby, jak i dru?yny. Ja umiem gra? w pi?k?.

- Co takiego jest w specyfice Legii, ?e wyró?niający si? w innych klubach pi?karze tracą tutaj blask?

- Na pewno jest tu wi?cej bardzo dobrych zawodników. Wśród tylu gwiazd trudniej b?yszcze?. Poza tym na pewno gra si? pod du?o wi?kszą presją. Wszyscy, oboj?tnie od sytuacji zespo?u, oczekują wy?ącznie zwyci?stw. A poza tym rywale przeciwko nam z regu?y rozgrywają spotkania rundy bąd? nawet sezonu.

- A mo?e w Legii ma Pan inne zadania ni? w Polonii?

- Nie. Wiadomo, czego wymaga si? od bocznych pomocników. Biegania wzd?u? linii ko?cowej, wypracowywania okazji napastnikom, czasem gry kombinacyjnej, strza?ów zza pola karnego, wygrywania pojedynków.... W Legii mam takie same zadania, jakie mia?em w Polonii. Z poziomem niestety nie jest podobnie. Ale licz?, ?e to szybko si? zmieni.

- A dlaczego sta?e fragmenty gry w Pana wykonaniu nie są tak efektywne? W Polonii by?y gole z wolnych, raz nawet z rzutu ro?nego, cz?sto zdarza?y si? tak?e asysty...

- I dla mnie to te? jest zagadka. Naprawd? nie umiem powiedzie?, co si? dzieje. ?wiczymy ró?ne warianty. A w czasie meczów nam nie idzie.

- Dlaczego przegraliście we Wroc?awiu?

- Przy stanie 0-0 nie wykorzystaliśmy paru dobrych sytuacji. Zar?czam, ?e gdybyśmy to my pierwsi strzelili gola, by?oby zupe?nie inaczej. Ta przegrana to kube? naprawd? zimnej wody. Tego nikt si? nie spodziewa?.

- To czwarta z kolei pora?ka Legii, a siódma w 14 meczach pod wodzą Dragomira Okuki.

- To rzeczywiście troch? du?o. Ju? dawno w Legii nie by?o tak fatalnej passy.

- Czy liczycie si? z kolejną zmianą szkoleniowca?

- Odpowiedzialnoś? spada na ca?y zespó?. O odejściu pana Okuki nie myślimy. Czas zaczą? wygrywa?, a nie zajmowa? si? myśleniem o zmianie trenera.

- Jakie znaczenie przed nast?pnymi meczami b?dzie mia?a pora?ka we Wroc?awiu? W sobot? mieliście miny, jakbyście chcieli, ?eby sezon si? sko?czy?...

- Nie by?o z czego si? cieszy?. A teraz sytuacja jest trudna. Gramy przecie? z Amiką i Groclinem u siebie oraz z zawsze gro?nym, szczególnie dla nas, Stomilem w Olsztynie. Mecze na ?azienkowskiej odb?dą si? bez kibiców. To te? dodatkowe utrudnienie. Ale sko?czmy ju? temat meczu we Wroc?awiu. Trzeba myśle? o Amice i o tym, jak pokona? dru?yn? Miros?awa Jab?o?skiego.

- Czy coś Pana zaskoczy?o w pierwszej kolejce?

- Najbardziej pora?ka Legii we Wroc?awiu. Pozosta?e wyniki by?y chyba takie, jakie mia?y by?. Mo?e jeszcze tylko zdziwi?y mnie rozmiary pora?ki Dyskobolii we Wronkach.

- Czujecie jeszcze zm?czenie okresem przygotowawczym i treningami Dragomira Okuki oraz Dariusza Kubickiego?

- Nie. Ostatnich par? dni mieliśmy naprawd? lu?nych. Odzyskaliśmy świe?oś?.

- Czy trener Okuka, jako trener z zagranicy, zaskoczy? Pana swoimi metodami pracy?

- Nie. Mamy typowo pi?karskie treningi. ?wiczymy sporo z pi?kami, wiele czasu poświ?camy na sta?e fragmenty gry, są treningi strzeleckie.

- Kontrakt z Legią ma Pan do ko?ca grudnia. Co dalej?

- Chcia?bym zosta? w Warszawie d?u?ej. Aby tak si? sta?o, musz? zaczą? gra? zdecydowanie lepiej. Sta? mnie na to.


Rozmawia? Robert B?o?ski

Udostępnij