Adam Godlewski: - Czy to prawda, ?e za defensywnego pomocnika wyst?pującego w P?ocku trzeba zap?aci? 900 tysi?cy marek?
Leszek Miklas: - Z transferem Sobolewskiego jeszcze nic si? wyjaśni?o, nadal negocjujemy. Konkretne decyzje powinny zapaś? dziś, najpó?niej jutro. Nie mog? ujawni? konkretnej sumy, to tajemnica handlowa. Mog? tylko powiedzie?, ?e na razie Orlen ?ąda znacznie wy?szej kwoty. Wcześniej od Polonii, z tego co wiem, chcia? a? 1,5 miliona marek.
- Byliście zainteresowani wypo?yczeniem utalentowanego pomocnika?
- Owszem, na początek chcieliśmy dokona? transferu czasowego - na rok. I Orlen nie sprzeciwia? si? w pierwszej fazie negocjacji, ale ostatnio kontrahenci zmienili zdanie. Dzia?aczy z P?ocka interesuje ju? tylko sprzeda? definitywna. Dlatego rozmowy naprawd? ?atwe nie są.
- Zrezygnowaliście ju? z pozyskania Yahai?
- Nie. Co prawda suma podyktowana przez GKS jest za wysoka, ale mamy jeszcze nadziej?, i? Najwy?sza Komisja Odwo?awcza, do której pi?karz ju? skierowa? kroki, zmieni wyrok Wydzia?u Dyscypliny.
- A jeśli wy?sza instancja równie? podejmie niekorzystną dla Legii i ciemnoskórego pi?karza decyzj??
- Niewykluczone, ?e wówczas poczekamy do września. Wtedy Yahaya b?dzie ju? wolnym zawodnikiem. To znaczy przynajmniej za granic? b?dzie ju? móg? wyjecha? bez sumy odst?pnego. A to stwarza pewne mo?liwości.
- Czy pozyskanie Sobolewskiego i napastnika z Nigru wyczerpuje transferowe plany kierowanego przez pana klubu?
- Nie. Prowadzimy tak?e pertraktacje w sprawie sprowadzenia dwóch kolejnych pi?karzy z Jugos?awii - rozgrywającego i napastnika. Rozmowy są jednak jeszcze za ma?o zaawansowane, ?eby ujawni? ich nazwiska.
Rozmawia? Adam Godlewski
Wywiad
Jugos?owianie uzdrowią sytuacj??
wtorek, 24 lipca 2001 11:44
Leszek Miklasźródło: Przegląd Sportowy