Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Bez krytyki Kiritsisa

środa, 25 lipca 2001 16:19
Jacek Gembalźródło: Gazeta Wyborcza

49-letni szkoleniowiec dotychczas pracowa? w pi?ciu klubach. W latach 1989-96 prowadzi? Mazowszank? Pruszków. W 1993 roku wprowadzi? ten zespó? do pierwszej ligi. Dwa lata pó?niej zdoby? mistrzostwo Polski. W lutym 1996 roku z powodu s?abych wyników zrezygnowano z jego us?ug. Od tej pory pracowa? z zespo?ami: Dojlid Bia?ystok, Nobilesu W?oc?awek, Unii Tarnów i PKK Szczecin. Przed rokiem wróci? do Pruszkowa jako pierwszy trener, ale sezon sko?czy? w roli asystenta.

-Dlaczego zdecydowa? si? Pan na prac? w Legii? Nie mia? Pan innych propozycji?


JACEK GEMBAL: Na decyzj? niema?y wp?yw mia?a kontuzja kolana. W tym roku musia?em przejś? operacj? przeszczepu tkanki chrz?stnej. Okres rehabilitacji tak?e chcia?em przechodzi? w tej samej klinice w Warszawie i to zobligowa?o mnie do pozostania w stolicy. Poza propozycją z Legii mia?em tak?e ofert? z Pruszkowa. Mia?bym zają? si? poszukiwaniem nowych, m?odych zawodników. Po przemyśleniu obu ofert wybra?em Legi?.


-W Pruszkowie nadal by?by Pan drugim trenerem?


- Nie. Trener Kiritsis mówi?, ?e mia?bym by? tak?e jego konsultantem ze wzgl?du na moją znajomoś? polskiej ligi i zawodników, którzy w niej grają. G?ówne dzia?ania mia?y by? jednak związane z penetracją polskich szkó?, dru?yn amatorskich, ma?ych klubów. Perspektywiczni ch?opcy, którzy mogliby stworzy? silny zespó? rezerw w Pruszkowie, mieli by? pod moją opieką.


-W trakcie minionego sezonu zosta? Pan po cichu odsuni?ty od prowadzenia Hoopu. Jak si? z Panem teraz po?egnano w Pruszkowie?


- Kontrakt w Pruszkowie mia?em podpisany do 31 maja. Od tego czasu mog?em sobie szuka? pracy albo podpisa? nowy kontrakt na przedstawionych mi warunkach. To normalne w ?yciu trenera.


-Jednak nie by?o Panu przykro, ?e mimo wielkich planów sprzed roku w trakcie sezonu przesta? Pan by? pierwszym trenerem i zosta? odsuni?ty w cie? Michalisa Kiritsisa?


- Do Pruszkowa sprowadzono cz?owieka, który - jak mnie poinformowano - mia? zosta? dyrektorem sportowym, cz?owieka z Grecji mającego wi?c dobre poj?cie o najsilniejszych europejskich ligach i zespo?ach. Chodzi?o raczej o osob?, która b?dzie dba?a o sprawy organizacyjne, a dodatkowo mia?a wgląd szkoleniowy w to, co dzieje si? w zespole. Nazwijmy to w ten sposób, ?e mia? zosta? moim szefem. Ja jednak doszed?em do wniosku, ?e ta sytuacja nie by?a zbyt przejrzysta dla nikogo. W pewnych kwestiach merytorycznych po prostu ró?niliśmy si?. Dlatego jeśli musia?bym wykonywa? coś, do czego nie mam przekonania, co zosta?o mi narzucone, wola?em odsuną? si? na drugi plan. Nie chcia?em, by istnia?y dwa ró?ne ośrodki decyzyjne. To dezorientowa?oby zawodników.


-Nie czuje Pan, ?e zbyt szybko zrezygnowano, nie dano Panu szansy na zrealizowanie planów?


- O tym, kto pracuje z zespo?em, decydują osoby, które w klubie podejmują decyzje. Widocznie uwa?a?y, ?e tak by?o lepiej. Moje odczucia nie mają tu najmniejszego znaczenia.


-Ta zmiana wysz?a na dobre zespo?owi?


- W opinii w?aścicieli klubu - tak.


-A w Pana opinii?


- Nie chc? si? wypowiada? na ten temat. Nie jestem od tego, by krytykowa? pana Kiritsisa. Przynajmniej w kilku sprawach ró?niliśmy si?, ale nie znaczy to, ?e jest on z?ym trenerem. Nigdy tego nie powiedzia?em i nie powiem.


-Jaki cel postawi? Pan przed Legią w przysz?ym sezonie?


- W Legii wcześniej podj?to decyzj?, ?e nale?y ca?kowicie zmieni? kszta?t dru?yny. Zostają zawodnicy mający kontrakty i m?odzi. Teraz klub chce podnieś? poprzeczk? i nie walczy? ju? o utrzymanie, tylko awansowa? do play off. Bud?et nie b?dzie dorównywa? czo?owym polskim ekipom, ale b?dzie porównywalny z pozosta?ymi klubami. Nie powinniśmy mie? k?opotów finansowych, bo i nie b?dziemy sprowadza? zawodników, którym nie b?dziemy mogli zap?aci?. Zespó?, który chc? zbudowa?, nie b?dzie sk?ada? broni przed ?adnym przeciwnikiem. O ile b?d? mia? tych zawodników, których chc?, a mieszczą si? oni w bud?ecie, to mo?e wygramy nawet ze Śląskiem, Anwilem, Prokomem albo Hoopem. W ostatecznym rozrachunku chcemy znale?? si? w pierwszej ósemce. Bardzo dobrze b?dzie, jeśli w szóstce. O szansach w play off nie ma sensu teraz mówi?.


-Kogo b?dzie Pan chcia? mie? w sk?adzie? Z kim podpisano ju? kontrakty?

- Wa?ny kontrakt ma Jacek Rybczy?ski, ale jeśli znajdzie sobie klub i zechce odejś?, to ma do tego prawo. Jeśli nie, to przejdzie okres przygotowawczy i b?dzie walczy? o miejsce w dru?ynie. Wojciech Królik zostaje w klubie z myślą o pracy trenerskiej w przysz?ości, ale jeśli b?dzie w takiej dyspozycji jak w poprzednim sezonie, to z pewnością si? przyda. Bardzo zaawansowane są rozmowy z Wojciechem Majchrzakiem i Wojciechem ?urawskim. Czekamy ju? tylko na ich podpis na kontraktach. Zainteresowany jestem tak?e ?ukaszem Kwiatkowskim, jednym z najbardziej utalentowanych m?odych koszykarzy w Polsce. Na pozycji podstawowego rozgrywającego przewiduj? zawodnika z zagranicy. Podobnie, jeśli chodzi o pozycj? niskiego skrzyd?owego i jednego, mo?e dwóch graczy wysokich. O nazwiskach jednak nie b?d? jeszcze mówi?. Do ko?ca przysz?ego tygodnia powinniśmy sprowadzi? dwóch koszykarzy. Pośpiech nie jest potrzebny, bo obecnie wielu wartościowych Amerykanów gra w ligach letnich i tak nie mogą teraz przyjecha?. A jeśli b?dzie taka potrzeba, to mo?na zaczą? lig? nawet bez wszystkich potrzebnych zawodników. Na podpisywanie kontraktów z obcokrajowcami jest jeszcze czas.


-Pana asystentem b?dzie Robert Chabelski. To Pana wybór czy decyzja prezesa albo kierownika sekcji koszykówki, którym jest... Robert Chabelski?


- Klub chcia?by, ?ebyśmy pracowali razem, a ja nie mia?em nic przeciwko. Roberta znam d?ugo, jest związany z Legią od wielu lat. Wydobywa? ten klub z zapaści, dlatego nie widz? ?adnych przeciwwskaza?. Wr?cz jestem zadowolony.


Rozmawia?: Tomasz Ku?akowski

Udostępnij