Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Co słychać u przyjaciół: Zagłębie Sosnowiec 2-1 KS Myszków

niedziela, 5 sierpnia 2001 21:37
Soyerźródło: <a href=http://www.ssa.z.pl target=_blank>www.ssa.z.pl</a>


Od dziś zaczynamy umieszczać materiały i wiadomości o naszych przyjaciołach z Sosnowca. Planujemy aby co tydzien pojawiał sie jakiś tekst o Zagłębiu przygotowany przez zaprzyjaźniony serwis: www.ssa.z.pl. Życzymy miłej lektury!
Po ostatnich słabych występach Zagłębia w Lidze i Pucharze Ligi w Sosnowcu zapanowała nerwowa atmosfera.

Na poprawę sytuacji nie wpłynęła również wypowiedź trenera Franciszka Krótkiego, który po meczu z Polarem powiedział, że Zagłębie w obecnej sytuacji kadrowej nie może walczyć o żaden wysoki cel w lidze.


Kibice przed meczem z Myszkowem nie dopuszczali innego wyniku jak wygrana. Tak też się stało. Zagłębie po bardzo słabej postawie w pierwszej połowie a ambicją i wolą walki w drugiej ostatecznie wygrało 2-1.


Pierwsze 45 minut to słaba gra obu zespołów. Mało akcji podbramkowych, gra w środkowej części boiska z nielicznymi próbami kontrataków. Zagłębie gra jak we wcześniejszych meczach – brak koncepcji na grę, nieporadność, brak gry zespołowej. Mimo tego padają dwie bramki. W 34 minucie po dośrodkowaniu Bartosa, Twardy strzela bramkę głową dla Myszkowa. Na stadionie słychać gwizdy. Wyrównująca bramka pada w 45 minucie a jej autorem jest Rafał Baczyński. Ta sytuacja jak się później okazało miała decydujący wpływ na przebieg spotkania. Zagłębie na drugą połowę wychodzi w bojowych nastrojach. Takie nastawienie widać w ich grze. Grają dokładniej, pewniej. Minuta 52 druga, z akcji, która wydaje się być straconą i spóźnionym podaniu Józefowicza do partnerów pada bramka. Rafał decyduje się na strzał, piłka wpada za „kołnierz” bramkarza. Szał radości na trybunach. Ciekawą sprawą jest, iż w miarę większego deszczu na trybunach jest nieustanny doping – deszczowa piosenka tak można nazwać doping kibiców, jest zimno ale optymistycznie – tak się bawi Zagłębie. Niesieni tym piłkarze stwarzają coraz to większe zagrożenie na połowie Myszkowa.
Bramki już jednak nie padają.
Wreszcie upragnione zwycięstwo.


G. Kapica – trener Myszkowa:
Chciałbym zmienić ten zwyczaj, że jako pierwszy udzielam głosu – po trzech porażkach. Dziś były przesłanki ku temu aby to zmienić. Sądzę, że gdyby Bartos wykorzystał szansę na 2-0 było by ciężko Zagłębiu się podnieść. Sama gra jak na ten mecz była do przyjęcia. Prezentowaliśmy słabą siłę ataku. Jak na ten skład to nie mam się czego dziwić.


F.Krótki – trener Zagłębia:
Dla mnie dzisiaj najważniejsze były punkty, nie interesował mnie styl. Zaczęło się od fatalnego prowadzenia Myszkowa. 45 minuta zadecydowała o dalszym przebiegu meczu. Szybkie wyjście, ładny strzał. Druga połowa była na możliwym poziomie. Czekam z utęsknieniem aby do gry wrócili kontuzjowani zawodnicy. Dalej gramy bez kontuzjowanych graczy. Dziś Rosiński zdecydował się grać na słowo honoru, Baczyński także nie był w pełni dysponowany, grał z zatruciem. Stachurski także kontuzjowany.
Gdy będzie optymalny skład, gra będzie lepsza i efektywniejsza


Składy:


Zagłębie: Stanek, Koster, Rzeczycki, Antczak, Derbin, Treściński, Baczyński (Drzymont), Zięba (Rosiński), Łuczywek, Józefowicz, Stolpa (Nowak). Trener: F. Krótki

KS Myszków: Stańczyk, Kulawik, Wysocki (Gacek), Twardawa , Bartnik, Kapinos (Stachera), Trepka, Fojna, Chudy, Bryła (Folga).Trener: G.Kapica.


Kartki.
Żółte: Antczak, Łuczywek, Trepka, Chudy, Bartos, Twardawa.
Widzów: 2000 (20 gości).

Udostępnij