Jacek Kmiecik: - Czy transfer Kowalczyka do Anorthosis jest definitywny?
Janusz Wójcik: - Tak. "Kowal" zosta? wykupiony z Legii i we wtorek rano odlatuje ze mną do Austrii na zgrupowanie Anorthosis.
- Ile Cypryjczycy zap?acili za "Kowala"?
- O to prosz? pyta? Legi?.
- Co pan taki tajemniczy? Kluby profesjonalne podają co do grosza warunki transferu, cho?by niedawno Real ujawni? ile wyda? na Zidane`a.
- Mog? powiedzie?, ?e transfer nie by? zbyt wysoki. "Kowal" przyszed? do Legii w zasadzie ze swoją kartą i móg? w zasadzie za grosze odejś?.
- Legia zap?aci?a za niego Betisowi 25 tysi?cy dolarów.
- To teraz kosztowa? troch? wi?cej.
- Pi??dziesiąt tysi?cy?
- Hm... Wa?ne, ?e Wojtek dostanie w Anorthosis du?o wi?cej ni? zarabia? ostatnio w Legii.
- Dlaczego zdecydowa? si? pan na podebranie Legii napastnika?
- Bo "Kowal" marnowa?by si? dalej w Legii. Na ?awce rezerwowych u trenera z Jugos?awii wiele by sobie nie pogra?. A u mnie b?dzie mia? pewny plac. I przed sobą jeszcze bogatą pi?karską karier?. Co najmniej cztery lata grania, nie tylko na Cyprze. Gdy si? odbuduje, mo?e za rok trafi? do Grecji, któregoś z czo?owych ate?skich klubów.
- Razem z panem?
- To moje marzenie. Najpierw jednak musimy coś osiągną? z Anorthosis. Wojtek przy Radku Michalskim i S?awku Majaku b?dzie zdobywa? sporo bramek.
- Ile ma strzeli? w sezonie?
- Licz?, ?e co najmniej dwadzieścia. W Omonii Nikozja jest niemiecki napastnik, który regularnie, co sezon, zdobywa po trzydzieści goli. Nie jest za ruchliwy, ale grają na niego. Ma ju? na karku grubo ponad trzydziestk?. Czas najwy?szy go zdetronizowa?. W "Kowalu" nadzieja.
- Nie obawia si? pan, ?e Kowalczyk najlepsze lata ma ju? za sobą?
- Nie. Przy mnie ten zawodnik zawsze dobrze gra?. I tak b?dzie na Cyprze.
- Lepszy "Kowal" prosto z baru...
- To ju? przesz?oś?. Wojtek ma zają? si? teraz wy?ącznie grą, strzelaniem bramek do czego si? narodzi?.
- A zmieniając temat. Trener Jerzy Engel odgra?a si? na ?amach gazet, ?e oburzony zadzwoni? pan do niego i wypar? si?, nie po raz pierwszy zresztą, s?ów, które dotyczy?y zas?yszanych przez pana na Cyprze historii o obecnym selekcjonerze.
- Nie ja dzwoni?em do Engela, lecz przedstawiciel UFA Sport Andrzej Placzy?ski, w moim imieniu. I wcale nie by?em oburzony tym, co o Jurku mówi? cypryjski sprawozdawca telewizyjny. Powtórz?, ?e opowieści o trenerze Engelu zajmującym si? eksportem cytrusów, wzią?em jako dobry ?art.
- Pono? zapa?aliście panowie do siebie ostatnio wielką przyja?nią. Odwiedzi? pan selekcjonera - jak mówi Engel - przed wylotem na Cypr, dzwonicie do siebie cz?sto, konsultujecie ró?ne sprawy. Czy?by doradza? pan teraz trenerowi Engelowi jak ustawia? narodową jedenastk??
- Nic z tych rzeczy. Trener Engel pracuje na swoje konto, ja na swoje. Nic nas tak naprawd? nie ?ączy.
- Ale nie jesteście - co podkreśli? w "Super Expressie" trener Engel - westernowcami: pan w czarnym kapeluszu, a on w bia?ym. Nie strzelacie do siebie.
- Có? mog? o tym powiedzie?. Chyba tylko tyle, ?e Jurek ostatnio naogląda? si? zbyt du?o filmów o Dzikim Zachodzie i tylko kowboje mu w g?owie.
Rozmawia? Jacek Kmiecik
Wywiad
Porwa?em Kowala
wtorek, 14 sierpnia 2001 10:08
Janusz Wójcikźródło: Przegląd Sportowy