Dzia?acze skazali Wis?? na pora?k?
Dobiegają ko?ca rundy eliminacyjne Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA. Wis?a Kraków zgodnie z przewidywaniami przegra?a pierwszy mecz z Barceloną i jej szanse przed rewan?em na Nou Camp są prawie ?adne. Po niez?ym meczu zako?czonym jak wiemy wynikiem 3:4 media zachwyca?y si? poziomem meczu i zachwala?y dobrą postaw? mistrza Polski. mimo to pozosta? niedosyt, by?o wyra?nie wida?, ?e Barcelon? mo?na by?o w tym meczu ogra?. Co wi?cej mo?na by?o ogra? ją na tyle wysoko, by mie? realne szanse na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Pi?karze jednak zrobili co do nich nale?a?o, a nawet wi?cej. Trzy bramki wbite Katalo?czykom to nie byle co. Wis?a zaimponowa?a pomys?ową i odwa?ną grą oraz skutecznością, o której nasi pi?karze z ?azienkowskiej mogą pomarzy?. Bramki jak ?ywo przypomina?y te zdobywane przez Andrieja Szewczenk? i Sergieja Rebrowa z Dynama Kijów. Dynamo Kijów pokona?o przecie? Barcelon? w dwumeczu 3:0 i 4:0 i to Barcelon? znacznie silniejszą od obecnej. Brak si? w drugiej po?owie tak?e wynika? z prostej przyczyny. Grając przeciw świetnym technicznie pi?karzom, swoje braki mo?na nadrobi? jedynie bieganiem i asekuracją, a to wymaga wiele wysi?ku. Co do b??dów obrony, to przecie? ju? dawno by?o wiadomo, ?e jest to najs?abszy punkt zespo?u Wis?y Kraków. Nie trzeba by?o sprawdza? jej przeciwko Kluivertowi i Rivaldo ?eby si? o tym boleśnie przekona?. Swoją drogą wiemy teraz czemu Barca tak mocno naciska?a na wyst?p Rivaldo w Krakowie, bez niego mog?a przegra? i to wysoko. Potwierdzi? to meczu trener Barcy, cho? nie ustrzeg? si? te? g?upich t?umacze? typu "z?a murawa". Zapewne to z powodu murawy Kosowski ośmiesza? Gabriego i wypracowa? dwie bramki. Pewnie z powodu murawy obro?cy Barcelony kryli na radar i stracili dwie pierwsze bramki w niemal identyczny sposób. Ale to Barca wygra?a mecz, cho? z taką grą w Lidze Mistrzów wiele nie zwojuje. Prezesi Wis?y mogą sobie plu? w brod?, bo szybciej skazali swój klub na pora?k? ni? trener i pi?karze. Ci twierdzili, ?e si? nie boją i powalcząi co udowodnili (co w wypadku Wis?y jest cudem) wprawiając wi?kszoś? obserwatorów futbolu w zdumienie, bowiem wcześniejsze mecze ze Skonto Ryga i Widzewem ?ód? by?y w wykonaniu Wis?y beznadziejne. Aby pokona? Barcelon? wystarczy?o wzmocni? obron?. Mie? w rezerwie 2-3 obro?ców nie gorszych od tych którzy wyszli w podstawowej jedenastce i zastąpi? nimi umordowanych obro?ców przy stanie 3-2. Potrzebna by?a d?u?sza ?awka bo dobrze by?o wida?, ?e rezerwowi Wis?y odbiegali poziomem od graczy z podstawowej jedenastki mimo, ?e mieli zapas si?. Tymczasem prezesi Wis?y w celu wzmocnienia obrony ... wypo?yczyli Ka?u?nego, nie czekając nawet na wynik losowania III-ej rundy LM. Nie przysz?o im te? do g?owy wzmocni? dru?yn? kilkoma pi?karzami. Ligi Mistrzów nie b?dzie wi?c w Polsce przez kolejny - 5-ty ju? sezon. Mimo wi?kszych pieni?dzy dzia?acze Wis?y zachowali si? podobnie jak wcześniej Polonii i ?KS-u. Oczywiście nikt po meczu nie powiedzia?, ?e powodem pora?ki by? brak wzmocnie? w obronie tylko, ?e zdecydowa?y "b??dy indywidualne" i klasa rywala.
Do tej pory tylko dwie polskie dru?yny zagra?y w Lidze Mistrzów. Legia pracowa?a na to przez trzy sezony. W sezonie 93/94 PZPN ukrad? tytu?, w 94/95 odpad?a w eliminacjach z Hajdukiem Split. Przez te dwa sezony z Legii odesz?o tylko dwóch dobrych pi?karzy: Maciej Śliwowski i Wojciech Kowalczyk, a przysz?o z dziesi?cu. Widzew równie? budowa? swoją si?? co najmniej przez dwa sezony, a tu? przed eliminacjami poczyni? olbrzymie jak na polskie warunki zakupy. Poza europejskimi potentatami ka?dy s?abszy klub, który marzy o grze w Lidze Mistrzów w?asnie tak post?puje. Dlatego w Lidze Mistrzów gra?y Helsinsborg, Anderlecht, Maribor Teatanic, Szachtior Donieck, Molde FK a w tym sezonie spore szanse ma Lewski Sofia, co by?o by pierwszym wyst?pem bu?garskiego zespo?u od czasu utworzenia Ligi Mistrzów. W?aśnie im oczywiście obok Schalke Gelsenkirchen b?de kibicowa?. Polskim klubom pozostaje Puchar UEFA.
Polonia zam?czy?a Walijczyków, Legia mia?a lekki sparing
Na mecz "u siebie" do ?odzi wybra?o si? mniej kibiców Polonii ni? kibiców Legii do Luksemburga. Wiele nie stracili. Przez 70 minut Walijczycy skutecznie bronili wymarzonego dla nich remisu. Kiedy opadli z si? Polonia
wbi?a im cztery bramki i by?o po bólu. Nie sądz?, aby zadzia?a? tu trenerski nos Wernera Liczki. Oczywiście faktem jest, ?e wszystkie bramki strzelili
rezerwowi, ale gdyby nie oni bramki s?aniającym si? ze zm?czenia Walijczykom
wbili by inni. Rewan? wydaje si? formalnością, dobrze by jednak by?o aby nie
odpuści? go zupe?nie i tak?e odnieś? zwyci?stwo. Polska potrzebuje na gwa?t
punktów w rankingu, przecie? grozi nam
wypadni?cie nawet z grupy s?abszych średniaków i strata dru?yny z Pucharu
UEFA.
Legia trafi?a na naj?atwiejszego przeciwnika w rundzie wstepnej, a ?e prawie
na pewno razem z Wis?ą w pierwszej rundzie tak?e b?dzie rozstawiona wi?c
spodziewany rywal mimo, ?e bez porównania trudniejszy od Etzelli równie?
powinien by? w zasi?gu. Przedwczesne okaza?y si? mowy o dobrej passie.
Zdobywcy pucharu Luksemburga zaprezentowali poziom środka polskiej III-ej
ligi. Widza?em mecze Gwardii Warszawa w III-ej lidz? i śmiem twierdzi?, ?e
nawet ona spokojnie poradzi?aby sobie z takim przeciwnikiem. Dlatego w
rewan?u b?dzie okazja do sprawdzenia nowych pi?karzy i nowych taktyk. Legia
zagra?a sensownie, bez przem?czania si? i ryzykowania kontuzji. Jedyne
cienie tego meczu to bezsensownie zarobiona ?ó?ta kartka i popis kibiców. No
to ju? by?o przegi?cie. Pogoni? luksemburskiego policjanta. Spokojnego
starszego gościa z bernardynem na ?a?cuchu!?! Odepchną? pi?karza swojej
dru?yny namawiającego kibiców do spokoju!?! Szczerze mówiąc obawia?em si?,
?e po tych wydarzeniach zostanie anulowane zawieszenie kary i mecz z
Groclinem odb?dzie si? przy pustym stadionie. To ju? zaczyna by? irytujące.
Mo?e w dalszych rundach trafimy na zespó? z Turcji, Rosji czy Francji.
Proponuj? sprawdzi? si? z tamtymi kibicami, a jak z policją to francuską
(lepsza od ZOMO). Lejcie innych kibiców ile wlezie, ale poza miastami na
umawianych zadymach, a nie na stadionach gdzie chcą przyjś? ludzie z
rodzinami, zainteresowani meczem a nie bijatyką. Je?eli dalej tak b?dzie, to
nied?ugo ca?ą kolejk? polskiej ekstraklasy obejrzy mniej ludzi ni? wchodzi
na stadion Legii. W drugiej kolejce mecze ekstraklasy obejrza?o zaledwie 30
tys ludzi. Lepszą frekwencj? zanotowa?a II-ga liga polska (!!!). Wi?cej
meczy, ale i dwa stadiony w Poznaniu i Bia?ymstoku na które przychodzi ponad
10 tys. ludzi. Obecnie ca?ą polską widowni? I-ej i II-ej ligi mo?na
pomieści? na dobrym meczu w Niemczech czy Hiszpanii. A w zesz?ym sezonie
by?o ju? znacznie lepiej.
Na frekwencj? z pewnością nie b?dziemy narzeka? na meczach Pucharu UEFA w
dalszych rundach kiedy pojawią si? mocniejsi rywale. Obecne wyniki w tym
tak?e mecz z Groclinem pokaza?y, ?e obecna gra Legii nie pozwala myśle? o
jakimś spektakularnym sukcesie mi?dzynarodowym. Nawet przy szybkim powrocie
do gry Jacka Zieli?skiego, pomyślnie za?atwionej sprawie Yehaii i poprawie
skuteczności ataku, sukcesem by?oby dotarcie do III rundy. W III-ej rundzie
Pucharu UEFA pojawią si? dru?yny, które w pierwszej fazie grupowej LM zaj??y
trzecie miejsca w grupach. Zatem znowu przyb?dzie silnych przeciwników.
Zatem runda IV jest ma?o realna. Za absolutny plan minimum uwa?am dotarcie
do drugiej rundy, zw?aszcza w przypadku rozstawienia Legii. Aby kiedyś
pomyśle? od dojściu w okolice fina?u Legia musia?aby mie? kilkunastu graczy
klasy Bartka Karwana czy Jacka Zieli?skiego sprzed kontuzji, a na to na
razie si? nie zanosi.
Blama? Pogoni
Ani Polonia ani Pogo? nie mają tyle szcz?ścia co Legia i Wis?a. W pierwszej
rundzie nie b?dą rozstawione i do wyboru mają zestaw przeciwników, z których
dru?yny o sile Legii czy Wis?y są najs?abszymi. Muszą zatem liczy? na
?askawy los, nie taki jak np. spotka? Ruch Chorzów w zesz?ym sezonie. Pod
jednym warunkiem. O ile Polonia mo?e ju? czekac na losowanie I-ej rundy to
w przypadku Pogoni nie ma wcale pewności, ?e Pogo? we?mie w niej udzia?.
Trzeba przyzna? uczciwie, ?e Pogo? wylosowa?a najtrudniejszego rywala w
runbdzie wst?pnej PUEFA. Fylkir Reykiavik to dru?yna o klas? lepsza od
walijczyków i nieporównywalnie silniejsza od Etzelli Etelbrueck. Jej poziom
pi?karski mo?na porówna? w przybli?eniu do przeciwnika Wis?y z drugiej rundy
eliminacji LM zespo?u Skonto Ryga. Islandzka reprezentacja zaczyna coraz
bardziej liczy? si? w Europie. Kluby islandzkie pe?nią rol? zaplecza ligi
norweskiej, szwedzkiej i powoli angielskiej. Jeden z pi?karzy Fylkiru ma
przecie? podpisany kontrakt z Arsenalem, w zespole z Islandii gra tak?e
rodak Dwighta Yorke-a z Trynidadu i Tobago, który w meczu z Pogognią
zaprezentowa? si? z jak najlepszej strony. Jednak to nie Fylkir okaza? si?
tak wspania?ą dru?yną. Pierwsza bramka dla gospodarzy wpad?a przypadkowo, po
g?upim b??dzie bramkarza. Druga by?a naprawd? pi?kna. Fylkir gro?nie
kontrowa? i stworzy? sobie kilka bramkowych sytuacji. Gra si? jednak tak jak
przeciwnik pozwala, a Pogo? gra?a po prostu dennie. W?aściwie o ?adnym z jej
pi?karzy po pierwszej po?owie nie mo?na powiedzie? cho? jednego dobrego
s?owa. Byli legioniści Jerzy Podbro?ny i Jacek Bednarz po prostu razili
nieporadnością. Przez godzin? meczu Pogo? nie stworzy?a w?aściwie ?adnej
sytuacji bramkowej, mimo i? przez wi?kszą cz?ś? meczu by?a w posiadaniu
pi?ki. Gdy zbli?a? si? koniec meczu zrobi?o si? naprawd? nerwowo i
niebezpiecznie. Zwa?ywszy, ?e Pogo? prawie ca?ą drugą po?ow? gra?a w 10-tk?
zanosi?o si?, ?e wynik 2:0 utrzyma si? do ko?ca, a nawet mo?e si? zmienic na
korzyś? rywali. Karny dla Pogoni po g?upim faulu w niezbyt gro?nej sytuacji
mocno oddali? widmo po?egnania si? portowców z PUEFA ju? w rundzie wst?pnej.
W rewan?u mimo wszystko Pogo? wydaje si? faworytem, ale pod warunkiem, ?e
zagra zupe?nie inaczej ni? w pierwszym meczu.
Na razie polskim dru?ynom idzie podobnie jak w zesz?ym sezonie. W eliminacjach Ligi Mistrzów w drugiej rundzie Wis?a mia?a znacznie ?atwiejszego rywala ni? Polonia przed rokiem i podobnie jak poloniści wygra?a w niej obydwa spotkania. W rundzie trzeciej wpad?a na Barcelon? zatem w porównaniu z Panathinaikosem na naprawd? silną ekpi?. Ma?o prawdopodobne aby Wis?a uzyska?a jeszcze jakieś punkty w meczu z Barceloną. Dru?yny grające w Pucharze UEFA unikną, mam nadziej? podobnych wpadek jak zesz?oroczna pora?ka Ruchu Chorzów w Wilnie, remis Amiki z FC Vaduz z Lichtensteinu czy tegoroczny falstart Pogoni Szczecin.
Felieton
Pot, ?zy i nadzieje - czyli europuchary po polsku
wtorek, 14 sierpnia 2001 14:54
Poll