Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Jeszcze tutaj wróc?!

czwartek, 16 sierpnia 2001 11:25
Wojciech Kowalczykźródło: Przegląd Sportowy

Krzysztof Stanowski: - Co zadecydowa?o o tym, ?e postanowi? pan odejś? z Legii?

Wojciech Kowalczyk: - Moja sytuacja w klubie. Czu?em si? ca?kowicie niepotrzebny, wi?c postanowi?em gra? tam, gdzie mnie chcą. Nie lubi? zawadza? ludziom. Dlatego postanowi?em polecie? na Cypr, do trenera Wójcika.

- A mo?e po prostu si? pan podda? w walce o miejsce w podstawowym sk?adzie Legii?

- Walka to by?a w poprzednim sezonie. Teraz mo?na ju? zapomnie? o takim poj?ciu. Spójrzmy na początek rozgrywek. W meczu ze Śląskiem we Wroc?awiu wyszed?em na boisko w ko?cówce, mimo ?e wcześniej ca?y czas trenowa?em z zespo?em. Natomiast w pierwszym sk?adzie zagra? Stanko Svitlica, który nie ?wiczy? z nami przez sześ? dni. Najpierw mia? ślub, potem problemy z wizą. Przyjecha? i od razu wystąpi? w jak?e wa?nym meczu. Albo ostatni sparing przed sezonem - w Radomiu. Zagra? tam Moussa Yahaya, mimo ?e doskonale by?o wiadomo, i? nie b?dzie móg? gra? w pierwszych spotkaniach ligowych. A ja go ogląda?em z ?awki rezerwowych. Kiedy mia?em si? pokaza?? Wiedzia?em, ?e nie b?d? tu gra?, wi?c uzna?em, ?e nie ma sensu si? dalej denerwowa?.

- Mo?e po prostu jest pan za s?aby?

- Nie jestem w ?yciowej formie. Jak nikt inny wiem, ile mi jeszcze brakuje do optymalnej dyspozycji. Jednak mam oczy i widz? co si? dzieje. Takich napastników, jak Svitlica, mamy dziesiątki w naszej trzeciej lidze. I nie kosztują oni olbrzymich pieni?dzy. A za siebie si? wstydzi? nie musz?.

- Teraz wielu powie, ?e pana s?owa o mi?ości do Legii by?y puste, bo poszed? pan na Cypr dla pieni?dzy.

- Na pewno b?d? zarabia? wi?cej ni? w Legii, bo na ?azienkowskiej zarabia?em du?o mniej ni? pozostali pi?karze, du?o mniej ni? nowe gwiazdy z Jugos?awii. Ale to nie pieniądze ciągn??y mnie na Cypr. Tych mi nie brakuje. Jedynym powodem, dla którego zdecydowa?em si? odejś? z Legii by?a ch?? gry w pi?k?. Przy trenerze Wójciku b?d? mia? ku temu okazj?. Wiem, ?e przy nim b?d? w stanie wróci? do naprawd? wysokiej dyspozycji.

- Wcześniej mówi? pan o ch?ci sko?czenia kariery w barwach Legii.

- Ale nie jako statuetka, na ?awce rezerwowych czy trybunach. Poza tym mam nadziej?, ?e nie rozstaj? si? z Legią definitywnie. Mo?e pojawi? si? na ?azienkowskiej za rok, mo?e w towarzystwie trenera Wójcika. Los p?ata ró?ne figle. Kto wie, czy nie b?d? jeszcze potrzebny.

- Kowalczyk dla wielu jest symbolem Legii.

- Coś w tym klubie p?k?o. Nie są w nim potrzebni ludzie, którzy chcą gra? dla Legii, dla których ten klub znaczy coś wi?cej, ni? zwyk?e miejsce pracy. Myśl? na przyk?ad o Marku Jó?wiaku albo o najlepszym pi?karzu poprzedniego sezonu, Zbyszku Robakiewiczu. Niestety, ostatnio na ?azienkowskiej nie dzia?a si? tak, jak w najwi?kszych klubach świata. Tam wykorzystuje si? ch?ci i doświadczenia ludzi zas?u?onych, daje si? im szans? i trzyma jak najd?u?ej. I nie mówi? tu o wystawianiu do sk?adu przez litoś?, bo "Robak" na pewno nie by?by dla Legii os?abieniem. Powinien zosta? nie tylko na ten sezon, ale jeszcze na wiele lat. I pracowa? w klubie tak?e po zako?czeniu kariery. Tak jest na ca?ym świecie, ale nie u nas. Teraz dzia?acze nie chcą podpisa? nowego kontraktu z Jackiem Zieli?skim. To jest śmieszne. Śmieszne tym bardziej, ?e trenują z Legią zawodnicy, którzy nie powinni uprawia? sportu. Mam tu na myśli Gorana Njamculevica. Ma ?le zrośnietą nog? i jedyną dyscypliną, którą móg?by si? zajmowa? jest bryd? sportowy.

- Powiedzia? pan prezesowi Miklasowi o swoim odejściu?

- Nie, nie mia?em kiedy. Prezes jest na urlopie. Ale do niego nie mam wi?kszych zastrze?e?. To nie on decyduje o tym, co dzieje si? na ?azienkowskiej. On wykonuje tylko polecenia prze?o?onego. Zresztą do nikogo z klubu nie mam pretensji, bo nie mog? mie?. Wyciągni?to do mnie r?k?, dzi?ki czemu wróci?em do futbolu. Jednak nie by?o sensu zostawa? tylko po to, ?eby ogląda? sobie jak inni grają. Mog?em spokojnie siedzie? na ?awce rezerwowych, pobiera? jakieś tam pieniądze i raz na jakiś czas powiedzie? coś ciekawego do gazet. Ale ja mam 29 lat i jeszcze troch? grania przed sobą.

- Legia prze?ywa kryzys. Kibice myśleli, ?e pan b?dzie jednym z tych, który pomo?e w jego prze?amaniu.

- Ja sam? Potrzebni są ludzie, którzy chcą dla tego klubu zrobi? naprawd? du?o. Legia nie mo?e by? kartą przetargową w czyichś r?kach. A niestety teraz tak jest. Poza tym nie mo?na oszukiwa? kibiców. Moim zdaniem prezes Miklas zrobi? b?ąd, mówiąc, ?e celem Legii jest mistrzostwo Polski. Te s?owa odbiją si? czkawką na koniec sezonu, gdy fani poczują si? rozgoryczeni. Uwa?am, ?e Legia musi walczy? przede wszystkim o to, aby ju? jesienią zapewni? sobie otrzymanie w lidze.

- Tylko na tyle sta? Legi??

- Zawsze b?d? marzy?, ?eby ten klub zajmowa? jak najwy?sze miejsce w tabeli. Ale w tym roku trener Okuka odstawi? dobrych pi?karzy, a ściągną? na ich miejsce s?abszych. Trzeba sobie wprost powiedzie?, ?e Legia nie b?dzie walczy?a o mistrzostwo, bo nie ma dru?yny na tym poziomie. Środek tabeli to jest wszystko, na co sta? ten zespó?. To ju? nie jest Legia sprzed kilku lat, która rządzi?a w polskiej lidze, ogrywa?a ka?dego po 3:0. Nie oszukujmy si? - Amika Wronki ma zdecydowanie silniejszy sk?ad. Nie mówiąc ju? o Polonii czy Wiśle Kraków. I jestem pewny, ?e ka?dy pi?karz Legii doskonale zdaje sobie spraw?, ?e mistrzostwo w tym roku znów zdob?dzie kto inny. Jest w klubie jedenastu czy dwunastu pi?karzy na niez?ym poziomie, ale w tylu nie da si? skutecznie walczy? o tytu?. Reszta to zawodnicy jeszcze zbyt s?abi lub zbyt m?odzi. Mazurkiewicz czy Mierzejewski są bardzo utalentowani, ale nie są to pi?karze, którzy mogą decydowa? o losach spotka?. Mia?em 19 lat, gdy gra?em w Legii i strzela?em bramki. Ale by?em tylko dodatkiem do reszty dru?yny.

- By? mo?e trener Okuka zrazi? si? do pana po meczu z Orlenem w poprzednim sezonie, gdy ostro skrytykowa? pan kolegów.

- Nawet wprowadzono mi w kontrakcie zapis, "dzi?ki" któremu nie mog?em ju? krytykowa? innych. Wtedy powiedzia?em, ?e niektórzy si? nie do ko?ca przyk?adali. I z tego si? nie wycofuj?. Na pewno si? nie przyk?adali. By? mo?e niektórzy myśleli ju? o wyje?dzie za granic?, by? mo?e byli ?le przygotowani. Moje s?owa dotyczy?y kilku pi?karzy, to by?y pojedyncze przypadki. Oni doskonale wiedzą, kto móg? da? z siebie wi?cej, a kto przeszed? ko?o meczu. A co do trenera... On wypowiada? si? podobnie. Te? krytykowa? pi?karzy.

- I odsuwa? od sk?adu.

- Odsuną? od zespo?u Marka Citk?, cho? moim zdaniem jest on du?o lepszy, ni? nabytki z Jugos?awii. Trenerowi Okuce nie pasowa? jego charakter. To dziwne, ?e nie pasują mu charaktery pi?karzy z tych pozycji, na które ściąga swoich rodaków. Teraz pewnie b?dzie coś nie tak z Ma?kiem Murawskim i Czarkiem Kucharskim, którzy stracą miejsce w sk?adzie, bo gra? muszą inni.

- Nie chcia? pan "przeczeka?" trenera Okuki?

- To nie mia?oby sensu. Nie chc? marnowa? czasu, który móg?bym spo?ytkowa? na gr? w pi?k?. Wiem, ?e u trenera Okuki nie otrzyma?bym szansy. Ale ja tu jeszcze wróc?!

- Skoro myśli pan o powrocie to dlaczego nie zosta? pan tylko wypo?yczony?

- Nie wnika?em w to. To by?a rozmowa pomi?dzy klubami. Moim zdaniem nie ma ?adnego znaczenia, czy jest to wypo?yczenie, czy transfer definitywny. Mo?na mnie w ka?dej chwili wykupi? za 55 tysi?cy dolarów. To nie jest wygórowana kwota. Jeśli si? sprowadza Svitlic? za 200 tysi?cy dolarów, to mo?e i na Kowalczyka znajdzie si? cztery razy mniej.

- Wie pan, co teraz mówią pi?karze Anorthosisu? To co pan - ?e przyszed? trener z zagranicy i sprowadza rodaków, którzy nie potrafią gra? w pi?k?.

- Umówmy si?, ?e cypryjska pi?ka stoi troch? ni?ej ni? polska i ka?dy nasz lepszy zawodnik poradzi?by sobie w tamtejszej lidze. Ja mam by? przede wszystkim lepszy ni? miejscowi zawodnicy. I sądz?, ?e b?d?. Podobnie jak S?awek Majak czy Radek Michalski. Natomiast pan Okuka ściągną? ludzi, którzy są s?absi ni? bardzo wielu polskich zawodników. I teraz b?dziemy czekali a? oni si? zaaklimatyzują. Obyśmy nie obudzili si? w drugiej lidze.


Rozmawia? Krzysztof Stanowski

Udostępnij