Od dawna sosnowieccy kibice nie wiedzieli tak walczącego a zarazem skutecznego widowiska z udziałem naszych piłkarzy. 5 -1 to pogrom beniaminka z Jaworzna. Zagłębie, w którym jest plaga kontuzji, zaprezentowało bardzo ofensywny futbol. Sprawiedliwy wynik tego spotkania powinien brzmieć no najmniej 10-1 i to nie jest brak obiektywizmu z mojej strony. Od 60 minuty graliśmy w przewadze jednego zawodnika i paranoją jest, że w tym okresie graliśmy gorzej niż po jedenastu. Taka sytuacja powtarza się już drugi raz w sezonie. Na szczęście pod koniec meczu strzelając jeszcze dwie bramki piłkarze
zamazali złe wrażenie z tego okresu. Po dwie bramki w meczu strzelili Marcin Józefowicz i Dawid Skrzypek , jedną już w doliczonym czasie gry po solowym rajdzie przez pół boiska Robert Rosiński. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Tomek Łuczywek i jest on na pewno cichym bohaterem tego meczu. Bardzo dobrze grała cała drużyna. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na więcej.
Trener Krótki:
Wydaje mi się że był to najlepszy mecz Zagłębia podczas mojej bytności trenerskiej w Sosnowcu. Zagraliśmy dobre spotkanie przynajmniej do momentu zejścia zawodnika Szczakowianki z boiska po czerwonej kartce. Wtedy zespół przestał grać. Całe szczęście że w końcówce zatarł to niedobre wrażenie jakie wywarł grą po 60 min. Uważam mecz na dobrym poziomie, szybki. Oby tak dalej.
Zagłębie 5-1 (2-1) Szczakowianka Jaworzno
1-0 Józefowicz '3
2-0 Józefowicz '11
2-1 Tokarz '28
3-1 Skrzypek '46
4-1 Skrzypek '90
5-1 Rosiński '90
Skład:
Stanek, Rzeczycki, Antczak, Skrzypek, Treściński (58' Drzymont), Rosiński
Zięba (84' Nowak), Łuczywek, Stolpa (46' Derbin), Józefowicz
Widzów około 4000.
Zagłębie 5-1 Szczakowianka
niedziela, 19 sierpnia 2001 15:19
Soyerźródło: <a href=http://www.ssa.z.pl target=_blank>www.ssa.z.pl</a>