Zaległy mecz Zagłębia z Jagiellonią Białystok został rozegrany w Środę 29 sierpnia na stadionie Jagi a nie Hetmana jak było w planie i zakończył się remisem 2-2. Mecz stał na dobrym poziomie mimo, że zawody psuł sędzia, który szczególnie w pierwszej połowie sędziował po gospodarsku. Pierwsza połowa to szybko strzelona bramka Zagłębia po akcji Dawida Skrzypka i golu główką Tomka Łuczywka. Po tym wydarzeniu do głosu doszedł... sędzia, który rzucał kartkami - 5 dla zawodników Zagłębia wraz z drugą żółtą (niezrozumiałą) dla Zięby. Bramka wyrównująca padła po kontrowersyjnym karnym, bowiem zawodnik Jagi został sfaulowany metr przed polem.
Drugą połowę zawodnicy Zagłębia grali cofnięci. Jaga z przewagą zawodnika strzela bramkę na 2-1. Na stadionie słychać, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu, bowiem Zagłębie się odkrywa. Nic z tego Zagłębie faktycznie gra "do przodu" ale bardzo efektywnie i nie widać w zespole brak zawodnika. Końcówka meczu doprowadza do remisu, tym razem rzut karny dla nas i jest 2-2. Po końcowym gwizdku widać radość wśród zawodników naszego zespołu.
Mimo, że mecz odbywał się w środę na stadion Jagi przyszło ponad 4000 tysiące kibiców. Doping ich był bardzo dobry, śpiewy przez cały mecz często po obu stronach boiska. Co jakiś czas było słychać petardy hukowe a w drugiej połowie odpalają po bramce na 2-1 15 mniejszych rac.
Jagiellonia Białystok: A. Dilys, - A. Sorokinas, A. Biedrzycki, D. Prokop (K. Maciejczuk '73), M. Bańkowski (P. Kulig '46), - D. Saulenas, K. Zalewski (A. Dąbrowski '13), M. Dzienis, Z. Szugzda - D. Żuberek, M. Jakóbczak
Zagłebie Sosnowiec: R.Stanek - D.Treściński (A.Koster '80), Ł.Antczak, M.Drzymont, R.Rzeczycki, - A.Zięba , A.Derbin (R.Sołtysek '69), D.Skrzypek, R.Rosiński (R.Baczyński '26), T.Łuczywek - M.Józefowicz,
Bramki: 1-0 Łuczywek '6, 1-1 Żuberek '19 kar., 2-1 Szugzd '60, 2-2 Józefowicz '80 kar.
Powiedzieli po meczu:
Franciszek Krótki:
Przyjeżdżając tutaj zdawaliśmy sobie sprawę, że Jagiellonia zrobi wszystko aby ten mecz wygrać. Wydaje mi się, że to tak na boisku wyglądało. Uważam, że na ten remis zasłużyliśmy, bo grając w osłabieniu prowadziliśmy w dalszym ciągu otwartą grę i w końcu jeszcze raz się okazało, że był to sport zwycięzcy.
Wojciech Łazarek:
Uważam, że to my zasłużyliśmy na zwycięstwo, bowiem w tylu sytuacji bramkowych jakie mieliśmy i nie wykorzystać no to nie może zdarzyć się w II lidze. To nie tylko, że graliśmy z przewagą, ale celowo chcieliśmy prowadzić gości atakiem pozycyjnym, dlatego udało nam się dojść do takich pozycji strzałowych. Natomiast błędy, które my popełniliśmy nie nadają się już do szkolenia a do leczenia. Niestety u nas grają zawodnicy, że tu byli - w drugiej lidze, a nie że posiadają umiejętności. Zespół gości grał bardzo ostro, na pograniczu brutalności.