Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Jestem zdesperowany...

niedziela, 2 września 2001 13:13
Sławek Zajac

Do napisania tych paru zdań skłoniło mnie kilka spraw, ale w szczególności wywiad zamieszczony w najnowszym numerze Naszej Legii (29.08.2001). Wywiad ten nosił jakże dużo mówiący tytuł: "Jesteśmy zdesperowani". Wypowiada się tam "przedstawiciel" kibiców Legii, który to wini za wszystkie niepowodzenia prezesa Miklasa. Dalej dodaje, że kibice są gotowi na spadek do III ligi, żeby "uzdrowić" sytuację w klubie.

Na sam koniec oświadcza, że kibice będą wszczynać awantury na meczach Pucharu UEFA aby tylko Legia płaciła jak największe kary. TO JEST JAKAŚ PARANOJA. KTO TO KUR... JEST. Ludzie, ten gość nie widzi nic złego w tym, że kibice podpalili własny stadion i wyrwali 500 krzesełek i jeszcze wspomina czasy prezesa Mazurka, który pokrzyczał i wszystko było w porząsiu. W tej chwili LEGIA to firma, która musi przynosić zyski, a na pewno zysków nie przyniesie wymiana 500 krzesełek przy okazji każdego meczu z Wisła czy inną lepszą drużyną tylko dlatego, że kibic był zdesperowany. Jeżeli chcecie się bić z innymi kibicami to umawiajcie się na jakimś odludziu i napierdalajcie się siekierami i kijami baseballowymi, nikomu to nie będzie rzeszkadzało... chyba, że może to o to chodzi.


Do tego będzie jeszcze dążył do tego, aby na Legię nakładano kary, na klub który jest w średniej sytuacji finansowej. Otóż ja uważam, że prawdziwy kibic Legii powinien z nią być na dobre i na złe. LEGIA to nie tylko kibice (niektórzy sądzą, że tylko kibice tworzą Legię), na Legię składają się piłkarze, działacze, oczywiście kibice i w końcu stadion przy ulicy Łazienkowskiej. Nasz Stadion powinien być dla nas święty, nie powinien tam nikt nawet niedopalonego papierosa wyrzucić...



Co do okrzyków podczas meczu z Etzellą... Na część z nich na pewno sobie zasłużył, główne jego grzechy to wzrost ceny biletów - są rzeczywiście za wysokie, musi coś z tym zrobić i zwolnienie Hadaja - Miklas powinien sprzeciwić się PZPN-owi. Jeśli naprawdę tym "zdesperowanym" zależy na dobru Legii powinni dojść do porozumienia z Miklasem, a nie wygadywać bzdury i robić z siebie debili, przecież chodzi o nasz ukochany klub. Wydaje mi się, że ci kibice powinni mniej czytać artykułów żałosnych dziennikrzyn, którzy tylko ich podpuszczają i chcą skłócić kibiców a to z Okuką, a to z Miklasem, a to z piłkarzami, niedługą będą napuszczać kibiców Legii samych na siebie.


Jeszcze słowo o Okuce. Nadal nie wiem jakim jest on trenerem, ale wyniki są coraz lepsze. Piłkarze walczą w każdym meczu, może nie zawsze im wychodzi, ale pamiętam jak po rundzie wiosennej część kibiców mówiła, że woleliby żeby piłkarze walczyli na boisku i bronili się przed spadkiem, niż walczyli o mistrzostwo z niezbyt dużym zaangażowaniem, no to walczą. Myślę, że do Legii trafiło 4 bardzo dobrych piłkarzy: Szala, Yahaya, Bojarski i Vuković, kilku odeszło (szkoda tylko Mięciela), ale nadal jest to drużyna która może walczyć o pierwszą trójkę.


Od około dwóch lat mówiło się o tym, że trzeba wymienić pół kadry, przyszedł Smuda, dużo mówił, mało zrobił, zespół pozostał prawie ten sam, przyszedł Okuka pozbył się największych nazwisk (najmniej szkoda Citki), zaczęły się protesty. Przecierz on zrobił to czego większość z was chciała.


Nie wiem czy ostanie 6-1 ze Stomilem zmieni coś w nastawieniu do Okuki i Miklasa, ale musimy się postarać współpracować z prezesem, kim by on nie był, bo chodzi o to co dla nas najważniejsze - dobro Legii. Legii potrzebna jest 10 tysięczna publiczność na każdym meczu i wierzę w to, że jeżeli kibice nie będą wszczynać burd na stadionie to wkrótce stanieją bilety i zostaną zdjęte ograniczenia. Zastanówcie się nad tym...

Udostępnij