Wyrok UEFA dla Legii i Wisły
Nie wiem już sam, czy mam się śmiać czy płakać. Wykrakałem Barcelonę w Krakowie, a po zwycięstwie Legii nad Elfsborgiem 1-6 wysłałem do Woytka SMS-a "żeby tak z Valencią". Obym się mylił, bo jeżeli będzie 6-1 to raczej dla Valencii. Tak naprawdę to gorzej trafić nie mogliśmy. Nie mam naprawdę nic przeciwko obejrzeniu Valencii na Łazienkowskiej, tylko dlaczego już w II-ej rundzie??? Jak widać limit farta dla Legii został definitywnie wyczerpany. Wisła miała pecha już w trzeciej eliminacyjnej Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie PUEFA Legia i Wisła były rozstawione i tam także Wisła trafiła gorzej. Moim zdaniem Hajduk Split był trudniejszym rywalem nawet od Twente Enschede, nie mówiąc już o Elfsborgu Boras, co zresztą dobitnie pokazała Legia wygrywając dwumecz 10-2. Polonia jak zwykle w pucharach dała ciała, ale do tego już przywykliśmy. Dobre postawy zarówno Legii jak i Wisły dawały nadzieję, że tym razem polskie drużyny nie zakończą rozgrywek na
drugiej rundzie Pucharu UEFA.
Niestety wszystko wskazuje, że tak się stanie. Żeby było "sprawiedliwiej" tym razem Legia trafiła na taką kosę przy której nawet Barcelona to pikuś. Ze wszystkich drużyn w Pucharze UEFA Valencia była rozstawiona z numerem 1. Co prawda w obecnym sezonie to Barca gra w Lidze Mistrzów a Valencia jedynie w Pucharze UEFA, ale nie świadczy to absolutnie o niczym. Valencii do Ligi Mistrzów zabrakło dosłownie sekund, bramkę na wagę zwycięstwa i czwartego miejsca w lidze hiszpańskiej zdobył Rivaldo fenomenalną przewrotką. W
ostatnich dwóch sezonach Valencia przegrała dwa finały w Lidze Mistrzów, jeden wyraźnie z Realem, drugi na karne z Bayernem. Barcelonie nie udawało się nawet wyjść z grupy. Dziś także Valencia jest jak na razie faworytem Pucharu UEFA, a szanse Barcelony na wygranie Ligi Mistrzów są raczej znikome. Dotychczas w lidze hiszpańskiej Valencia dwa mecze zremisowała i dwa wygrała w tym jeden z Realem Madryt. Niewiele zmienia fakt, że z
Valencii odszedł Mendieta, rok temu kiedy odchodziła część piłkarzy m.in. Lopez też mówiono, że to koniec wielkiej Valencii a tymczasem mimo "osłabienia" Valencia była bliżej wygrania Ligi Mistrzów niż rok wcześniej kiedy uległa Realowi Madryt 3-0. Tak więc jest kiepsko.
Żeby jednak bardziej nie dołować kibiców i piłkarzy Legii wskażę kilka dobrych stron wyniku losowania:
Po pierwsze pierwszy mecz będzie w Warszawie, przy pełnych trybunach może uda się dokonać tego, czego nie dokonała Wisła z Barceloną, czyli nie przegrać. O pieniądzach dla klubu już nie wspomnę.
Po drugie gdyby mecz w Warszawie udało się wygrać będzie to olbrzymi sukces, nawet jeżeli w rewanżu Valencia z nawiązką odrobi stratę.
Po trzecie jeżeli uda się wyeliminować Valencię będzie to sukces porównywalny z awansem do Ligi Mistrzów w roku 1995, kibice darują wszystkie pedalstwa, handle i spieprzone sezony w wykonaniu piłkarzy, działaczy i trenerów w ostatnich latach, a Okuka i Miklas będą mieli pomniki na Łazienkowskiej.
Po czwarte po wyeliminowaniu Valencii, już do samego finału Pucharu UEFA nie powinien trafić się trudniejszy przeciwnik. Będzie więc szansa na historyczny sukces.
Po piąte proszę do tego tekstu podejść z pewną dozą poczucia humoru.
Felieton
Dalej może już być tylko łatwiej
sobota, 29 września 2001 18:27
Poll