Norweski Związek Piłki Nożnej (NFF) nie może znaleźć przeciwników na mecze towarzyskie reprezentacji, ponieważ uważa się, że "z Norwegią nikt nie chce już grać, bo jest za słabym przeciwnikiem".
"Po tak słabych występach jak w tym i ubiegłym roku, mecz z Norwegią nie jest już dla nikogo wyzwaniem, a zwycięstwo z naszą drużyną jest nisko oceniane na piłkarskiej giełdzie" - powiedział Svein Rustad, jeden z menedżerów w NFF.
Reprezentacja Norwegii nie pojedzie na turniej piłkarski do Nigerii, nie z powodu - jak wcześniej tłumaczył NFF - zagrożenia atakami terrorystycznymi, lecz z powodu zbyt wysokich kosztów wyjazdu i pobytu. Jedyny mecz towarzyski, który udało się NFF zakontraktować na sześć wolnych terminów, rozegranyzostanie 17 kwietnia w Oslo ze Szwecją.
Szwecja zgodziła się przyjechać do Oslo tylko z jednego powodu. Data meczu jest związana z obchodami 100-lecia NFF i Szwedzki Związek Piłki Nożnej zgodził się tylko z powodu wspólnej historii obu krajów.
"Do NFF zgłaszają się kraje, ale są to słabe zespoły i musimy odmawiać ze względu na małe zainteresowanie publiczności, która nie przyjdzie na stadion i tym samym wpływy ze sprzedaży biletów będą zbyt niskie. Silne drużyny europejskie z kolei wolą rozgrywać mecze ze sobą, a nie z obecnie słabą Norwegią" - powiedział Rustad.