Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz oświadczył w poniedziałek w Łodzi, że w rundzie wiosennej związek będzie karał kluby, które będą opóźniały rozpoczęcie meczów.
W niedzielę piłkarze Ruchu wyszli na drugą połowę meczu z Amiką Wronki sześć minut później, niż powinni. "Przed rundą wiosenną wprowadzimy zapis do regulaminu, że takie zachowanie będzie karane finansowo, z odebraniem raty z Canal+ włącznie, co byłoby katastrofą finansową dla klubu" - powiedział Listkiewicz.
Według prezesa PZPN, w rundzie wiosennej nie dojdzie już do takiej sytuacji, jak w niedzielę. "Wiosną obserwatorzy PZPN będą w stałej łączności ze sobą i jeżeli na jakimś stadionie drużyna opóźni rozpoczęcie meczu, to inny mecz, którego wynik również będzie miał duże znaczenie, też będzie opóźniony" -powiedział Listkiewicz.
Zdaniem Listkiewicza, podczas przerwy meczu Ruch - Amica sędzia trzykrotnie wzywał piłkarzy do wyjścia na boisko. "Może sędzia lub obserwator zadziałali mało energicznie; być może trzeba było zablefować i stwierdzić, że prezes Listkiewicz zapowiedział karę finansową, jeśli za minutę nie rozpocznie się gra. Ja bym tak zrobił na miejscu arbitra" - dodał Listkiewicz.
Prezes PZPN spotkał się w poniedziałek w Łodzi z uczniami Zespołu Szkół Techniczno-Przemysłowych. Listkiewicz zachęcał młodzież do uprawiania piłki nożnej, a także ukończenia kursów sędziowskich. Opowiadał też o swojej karierze sędziowskiej.
Listkiewicz, który po spotkaniu z uczniami odpowiadał na pytania dziennikarzy, odniósł się do wypowiedzi piłkarza RKS-Fameg Radomsko Mirosława Kality, który na łamach prasy stwierdził, że "oczekuje, iż Ruch Chorzów zmotywuje finansowo zespół z Radomska przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław".
"Takie wypowiedzi są niedopuszczalne i cieszę się, że klub ukarał Kalitę finansowo oraz że piłkarz ten przesiedział cały mecz ze Śląskiem z ławce rezerwowych. W czwartek sprawą Kality zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN, który może nałożyć na piłkarza karę finansową" - powiedział Listkiewicz.
Prezes PZPN na razie jest zadowolony z reformy rozgrywek ekstraklasy. "Podkreślam jednak, że na razie, ponieważ ciekawy jestem, jak się zachowają kluby, które szybko zapewnią sobie utrzymanie w lidze, oraz te teoretycznie słabsze, które w grupie mistrzowskiej szybko stracą szansę wywalczenia mistrzostwa lub miejsca w pucharach" - dodał.
Listkiewicz powiedział również, że PZPN przygląda się meczom drugoligowego Lecha Poznań, który jest liderem tabeli. "Mieliśmy sygnały, że tam się dzieją złe rzeczy, np. w tunelu prowadzącym z boiska do szatni szarpano jednego z sędziów. Słyszałem też, że miały miejsce dziwne telefony do sędziów, także z pogróżkami. W tej chwili wysyłamy do Poznania najlepszych arbitrów i obserwatorów; jeżdżą również specjalni obserwatorzy incognito,
którzy przyglądają się sytuacji" - zapewnił Listkiewicz.
Listkiewicz: Będą kary za opóźnianie rozpoczęcia meczów
poniedziałek, 5 listopada 2001 15:11
źródło: PAP