Od niedzieli w ośrodku stołecznej Agrykoli przygotowuje się do pierwszego meczu półfinałowego młodzieżowych mistrzostw Europy z Włochami reprezentacja Polski. Spotkanie odbędzie się w sobotę o godzinie 18.00 na stadionie Legii.
Do turnieju finałowego młodzieżowych mistrzostw Europy, w którym wystąpi osiem zespołów, zakwalifikują zwycięzcy par półfinałowych. Spotkanie rewanżowe drużyn Polski i Włoch odbędzie się w Reggio di Calabria 14 listopada.
"W niedzielny wieczór na zgrupowaniu stawili się pierwsi zawodnicy. W poniedziałek przyjechali następni, z piłkarzami występującymi w klubach zagranicznych włącznie. Obecnie brakuje tylko Arkadiusza Głowackiego z Wisły Kraków, który prosił o zwolnienia z pierwszego dnia zgrupowania" - powiedział PAP trener reprezentacji Lesław Ämikiewicz.
Nie wszyscy zawodnicy powołani przez Ämikiewicza na pierwszy mecz z Włochami mogli stawić się na zgrupowaniu. "Niestety jestem zmuszony pogodzić się ze stratą obrońcy Polonii Warszawa Piotra Dziewickiego oraz skrzydłowego Legii Radosława Wróblewskiego. Obu z gry przeciw Italii wyeliminowały kontuzje" - poinformował szkoleniowiec.
W miejsce Dziewickiego został powołany jego klubowy kolega Tomasz Ciesielski. "Nie jest jeszcze przesądzone kto zastąpi "Wróbla". Trwają w tej kwestii pewne konsultacje i rozmowy. Myślę, że decyzja zapadnie we wtorek" - dodał Ämikiewicz.
Szkoleniowiec polskiej młodzieżówki podkreślił, że podczas pięciodniowego zgrupowania skupi się przede wszystkim na jak najlepszym przygotowaniu zespołu pod względem taktycznym. "Zrobimy wszystko, by zawodnicy odzyskali świeżość, mimo że sezon ligowy powoli się kończy. Damy im trochę odpocząć i skupimy się na taktyce. Począwszy od poniedziałku codziennie będziemy analizować kasety z meczami Włochów w fazie grupowej MME" - dodał.
Lesław Ämikiewicz zwrócił uwagę, że Włosi znacznie lepiej radzili sobie do tej pory w spotkaniach wyjazdowych niż meczach na własnym boisku. "Dlatego szczególnie martwią mnie kłopoty z obrońcami. Oprócz kontuzjowanego Dziewickiego w Warszawie nie będzie mógł zagrać pauzujący za kartki Arkadiusz Głowacki. Będzie Ciesielski, ale on dopiero dochodzi do siebie po urazie. Z obsadą pozycji w obronie będą miał największy kłopot" - przyznał Ämikiewicz.
W poniedziałek kadrowicze trenowali w Powsinie. "Trochę pobiegaliśmy po lesie w ramach rozruchu po weekendowych meczach ligowych. Od wtorku czekają nas zajęcia piłkarskie. Äwiczyć będziemy raz dziennie - albo na Legii, albo na boisku Agrykoli" - dodał trener młodzieżowej reprezentacji Polski.
Ämikiewicz jest zadowolony z faktu, że mecz odbędzie się na stadionie Legii. "Dobra murawa, sztuczne oświetlenie, mam nadzieję, że także gorący doping polskich kibiców - to sprawi, że mecz będzie miał ładną oprawę i będzie sportowym świętem. Piłkarze muszą zadbać o dobry wynik" - ocenił.
Szkoleniowiec młodzieżówki ma nadzieję, że w najbliższych dniach wyjaśni się kwestia nagród pieniężnych dla Polaków. "To sprawa między drużyną a Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Były rozbieżności czy prezes Listkiewicz obiecał premię za wyjście z grupy eliminacyjnej czy zakwalifikowanie się do finałów młodzieżowych mistrzostw Europy. Liczę, że sprawy te zostaną szybko wyjaśnione" - zakończył Ämikiewicz.