Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

W środę początek eliminacji do ME

wtorek, 20 listopada 2001 22:29
źródło: Gazeta Wyborcza

Jutro na Łotwie polscy koszykarze rozpoczynają walkę o awans do finałów mistrzostw Europy w Szwecji, które odbędą się w 2003 roku. Mecz w Ventspils z 45-minutowym poślizgiem pokaże TVP w stacjach regionalnych.

Obok Łotwy zespół Dariusza Szczubiała będzie miał za rywali w grupie D ekipy Francji, Estonii (także finaliści ostatnich ME) oraz Węgier i Białorusi. Do finałów ME awansują dwie najlepsze drużyny, a także cztery z pięciu, które w grupach zajmą tzrecie miejsca. Pierwszy trzy mecze - z Łotwą, Estonią i Białorusią - odbędą się w ciągu najbliższych ośmiu dni, z Francją i Białorusią zagramy w styczniu, a runda rewanżowa odbędzie się podczas przyszłego sezonu.

To może być ostatnia szansa polskiej koszykówki na powrót do prosperity. PLK od grudnia nie będzie już w telewizji nawet w ograniczonym wymiarze. Liga nie ma sponsora, podobnie zresztą jak reprezentacja. Ta ostatnia będzie jednak znów eksponowana w telewizji. Co prawda tylko w stacjach regionalnych, ale jednak każdy kibic będzie mógł obejrzeć mecz kadry Szczubiała.

W reprezentacji Szczubiała nie ma zbyt wielu zmian, bo być ich nie mogło. Gra będzie się więc opierać nadal na koszykarzach, którzy rządzą w kadrze od kilku lat. Adam Wójcik po wyjeździe do Grecji gra bodaj jeszcze lepiej niż ostatnio, w dobrej formie są także zawodnicy Idei-Śląsk Maciej Zieliński i Dominik Tomczyk. Właśnie na trzech gwiazdach Euroligi będzie się opierała gra reprezentacji. Wspomogą ich także będący w niezłęj dyspozycji gracze pruszkowskich Blach Andrzej Pluta i Kordian Korytek, a wygląda na to, że silnym punktem kadry będzie także wreszcie Joe McNaull. Trener Szczubiał chce także dać szansę wyróżniającym się w lidze weteranom Romanowi Prawicy i Mariuszowi Bacikowi. Niewiadomą jest dyspozycja grającego we Francji i ostatnio walczącego z kontuzją Radosława Hyżego. Największą rewelacją powinien być pasowany na pierwszego rozgrywającego Paweł Szcześniak, który wreszcie może się okazać poszukiwanym graczem, który będzie odpowiednio kontrolował grę, popisywał się asystami i świetnie pilnował niskich graczy rywali.

W pierwszych trzech meczach, które rozegrają w osiem dni, koszykarzy Szczubiała czeka trudne zadanie. Łotwa i Węgry we własnych halach mogą okazać się bardzo trudnym rywalem, a z Estonią (mecz u siebie) przegraliśmy rywalizację w ostatnich eliminacjach mistrzostw Europy. Są możliwe wszelkie scenariusze, od bilansu 3-0 po 0-3. Trener Szczubiał jednak podkreśla, że nie ma żadnych planów minimum, ale chce wygrać wszystkie mecze.

Pierwszych dwóch rywali - Łotwę i Estonię - Szczubiał obserwował podczas wrześniowych mistrzostw Europy. Zaskoczenia grą rywali więc nie będzie, tym bardziej, że akurat w kadrze Łotwy niewiele się zmienia. - Łotysze prezentują styl gry zbliżony do koszykówki litewskiej, która opiera się przede wszystkim na bardzo dobrej grze zawodników obwodu. Teraz reprezentacja Łotwy jest groźniejsza niż kilka lat temu, bo ma klasycznego centra, Kasparsa Kambalę. Mecz w Ventspils będzie na pewno ciężki, bo Łotysze, to obok Francuzów to najwyżej notowani rywale z naszej grupy - mówi trener.

Czy uda się wygrać, trudno powiedzieć, ale od postawy Polaków w meczu z mocnym rywalem na oczach telewidzów może wiele zależeć...

Udostępnij
W środę początek eliminacji do ME — Legionisci.com