Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Polska 92-81 Łotwa

czwartek, 22 listopada 2001 14:23
źródło: Gazeta Wyborcza

Znakomicie rozpoczęli polscy koszykarze eliminacje mistrzostw Europy. Dzięki fenomenalnej grze Andrzeja Pluty w czwartej kwarcie pewnie pokonali na wyjeździe silną Łotwę 92-81.

Łotysze dwa miesiące temu byli rewelacją finałów mistrzostw Europy w Turcji. Pokonali wówczas wyraźnie Litwę i awansowali aż do ćwierćfinałów. Ósma drużyna Europy nawet we własnej hali okazała się jednak wczoraj wyraźnie gorsza od Polaków, którzy starają się o pierwszy od 1997 roku awans do finałów.

Polacy byli wczoraj w Ventspils dobrze przygotowani do gry przez trenera Dariusza Szczubiała. Wiedzieli, że muszą przede wszystkim uniemożliwić rywalom rzuty za trzy punkty, a także powstrzymać ich najlepszego gracza pod koszem - masywnego centra Kasparsa Kambalę. Oba cele udało się zrealizować niemal perfekcyjnie. Kambala, który na mistrzostwach Europy w Turcji zdobywał średnio 19 punktów na mecz, tym razem uzyskał ich tylko 15, w tym zaledwie cztery w drugiej, decydującej połowie. W walce o zbiórki też wyraźnie przegrywał z Joe McNaullem i Kordianem Korytkiem.

Znani z polskich boisk ligowych Ainars Bagatskis, Roberts Stelmahers, Uvis Helmanis i Raimonds Miglinieks rzucali za trzy przez ręce obrońców i na ogół niecelnie. Koszykarze Szczubiała sami także zdobywali punkty z dystansu. Po dobrze przygotowanych akcjach punktowali za trzy Dominik Tomczyk, Adam Wójcik i Roman Prawica, a rzutami "awaryjnymi" w ostatnich sekundach akcji popisywał się Maciej Zieliński. Jego rzut z dwutaktu rozpoczętego na połowie boiska w 13. minucie dał Polakom największe w pierwszej połowie prowadzenie (32-21). Po trzech kwartach Polacy prowadzili 59-52, w walce na trójki było 7-6 dla Polski i nic jeszcze nie było przesądzone.

W decydującej kwarcie znakomicie zagrał Andrzej Pluta. Doskonale ustawiony przez trenera Szczubiała jako rezerwowy rozgrywający, nieco się gubił w drugiej kwarcie, kiedy zmienił dobrze spisującego się Pawła Szcześniaka. Jednak w ostatnich 10 minutach po raz kolejny pokazał, jak znakomitym jest strzelcem. Trafił pięć razy za trzy punkty i wykorzystał bezbłędnie cztery wolne, zdobywając 19 z 33 punktów zespołu w tej kwarcie. Dzięki jego trafieniom i przy nerwowych próbach Łotyszy, którzy oddawali nadal niecelne rzuty z dystansu, Polacy spokojnie utrzymali przewagę do końca.

- To było bardzo ciężko wypracowane zwycięstwo. Ważne dla mnie jest to, że koszykarze byli maksymalnie zmobilizowani do ostatnich minut meczu i nie odpuścili w końcówce - podsumował trener Szczubiał.

Po meczu doświadczeni w końcu polscy koszykarze (najmłodszy w składzie Radosław Hyży ma 24 lata) niczym juniorzy spontanicznie uformowali kółeczko i wykonali grupowo kilka podskoków. Niektórych weteranów ta dziecięca radość bardzo rozbawiła. Ze śmiechem obserwowali też jak prezes PZKosz Marek Pałus gorąco przytulał po kolei wszystkich trenerów. W tej reprezentacji jest dobra atmosfera. - W to, że mecz ułoży się po naszej myśli wierzyłem już po pierwszej udanej akcji polskich koszykarzy. Widziałem, że wszyscy są pewni siebie, mocni. A po spotkaniu wszyscy byli zadowoleni, niezależnie od tego ile minut przebywali na parkiecie i ile zdobyli punktów - podkreślał Szczubiał.

Wygrana na Łotwie stwarza znakomitą sytuację wyjściową dla Polaków. Łotysze, obok Francji, powinni być najmocniejszym zespołem grupy D. Będący w dobrej formie zespół Szczubiała na pewno stać na dwie kolejne wygrane w nadchodzących w najbliższym tygodniu meczach - w sobotę we Włocławku z Estonią i w środę w Pecsu z Węgrami.

Łotwa - Polska 81-92(17-20, 21-19, 14-20, 29-33)


Polska: Tomczyk 14(2), Zieliński 13(2), Wójcik 12(2), McNaull 6, Szcześniak 3 oraz Pluta 25(5), Korytek 9, Prawica 6(2), Bacik 4, Hyży 0.

Łotwa: Bagatskis 21(3), Stelmahers 21(1), Kambala 15, Miglinieks 9(3), Helmanis 3 oraz Vitols 5(1), Buskevics 3, Skirmants 2, Vecvagars 2, Purnis 0.

Udostępnij
Polska 92-81 Łotwa — Legionisci.com