Kordian Korytek, środkowy reprezentacji Polski: - To miał być mecz walki, i był. Bez względu na to taktykę, jaką zastosujemy. Dobrze broniliśmy, zatrzymaliśmy rywali pod koszami i grało się od razu łatwiej. Każdy dołożył cegiełkę, a w czwartej kwarcie zaczął trafiać Andrzej Pluta. Rywale stosowali obronę strefową, a Andrzej jest najlepszą bronią na taką defensywę.
Dobrze, że wygraliśmy, bo to nas podbuduje. Według mnie Łotysze to obok Francji najlepszy zespół w tej grupie. Skoro więc wygraliśmy z nimi na wyjeździe... Ale nie ma mowy o samozachwycie. Zrobiliśmy dopiero pierwszy malutki kroczek. Moje pojedynki z Kambalą? Nie będę tego komentował. Mam tylko satysfakcję, że choć często narzeka się na polskich koszykarzy, przychodzi mecz i wygrywamy, nawet jeśli rywale mają zawodników świetnie spisujących się w Eurolidze...
Korytek o meczu z Łotwą
czwartek, 22 listopada 2001 20:07
źródło: Gazeta Wyborcza