Przegrana w fatalnym stylu w meczu sparingowym, nie pozostała bez wpływu na Jana Urbana. Po meczu trener nie był zbyt rozmowny. "Nic nie powiem o sparingu z Jagiellonią. W każdym razie nie chodzi mi o wynik, ale o naszą grę. Sam muszę ochłonąć po tym co zobaczyłem na boisku" - przyznał szkoleniowiec "wojskowych", będąc pod wątpliwym wrażeniem gdy swoich piłkarzy. Ocenił za to wyniki losowania II rundy eliminacji Pucharu UEFA.
Urban: Ani słowa o sparingu
"Rywal na pewno jest wymagający. Zresztą liga rosyjska to całkiem przyzwoite rozgrywki. Wiemy jaki jest potencjał finansowy drużyn z Rosji. FK Moskwa ma w swoim składzie znanych zawodników i wysoki budżet" - chwali rywala Urban, zauważając jednak, że klub z Moskwy ma swoje problemy. "Jest jeszcze strona sportowa i wyniki w lidze pokazują, że ich sytuacja nie wygląda najlepiej. Mają także problemy z kibicami. Zobaczymy więc jak to wszystko będzie wyglądało na boisku. Nie zapominajmy jednak, że dziś nie ma słabych rywali. Nikogo nie można lekceważyć i zawsze trzeba grać w pełni skoncentrowanym. Jeśli jest się w dobrej dyspozycji, to można ograć każdego" - mówi Urban.
Trafienie na rywala z Moskwy nie jest spełnieniem marzeń Legii. "Klub chciał trafić zespół, który by się nam bardziej opłacał. Mamy przecież podpisane umowy i za transmisje meczów z niektórymi rywalami, dostajemy większe pieniądze. Finanse też są przecież ważne w funkcjonowaniu klubu" - kończy trener Legii.
