Maciej Weber: - Jesteście zadowoleni z tego remisu?
Cezary Kucharski: - Żadna z drużyn nie miała tym razem zbyt wielu okazji. Myślę, że dla nas ten remis jest dobry, bo na Polonii wiosną punkty będą traciły także inne drużyny. A wypada też zauważyć, że i Polonia przecież do nas się nie zbliżyła. Jesteśmy więc zadowoleni, choć Wisła ma nad nami dwa punkty przewagi.
- Ani piłkarze, ani kibice Polonii raczej nie przepadają za Cezarym Kucharskim. Taka okoliczność mobilizuje czy działa deprymująco?
- Nie zabiegam na siłę o sympatię. Legii nie lubią nigdzie i nieprzyjazne okrzyki słyszy się na wszystkich stadionach. Dziś grałem dla drużyny, koncentrowałem się na jak najlepszym wyniku.
- Przy Konwiktorskiej zdążył Pan doznać już właściwie wszystkiego. Oczywiście - poza wygraną. Była ciężka kontuzja, czerwona kartka, ale i strzelona bramka.
- Jeżeli mówimy już o tej mojej kartce, to chciałbym przypomnieć, że później pan sędzia Gilewski mnie przepraszał, mówiąc, że się pomylił. Mecze derbowe są do siebie podobne, polegają głównie na walce i spodziewać się można wszystkiego. Chcieliśmy tym razem więcej pograć piłką, nie wdawać się w pojedynki i uniknąć sytuacji, w których zaczęłyby trzeszczeć kości. Boisko Polonii jest jednak w tej chwili w tak fatalnym stanie, że nie da się na nim wymienić choćby trzech podań. Mam przy okazji prośbę do PZPN, aby takie spotkania rozgrywać w czerwcu czy lipcu, bo pod koniec listopada to mija się z celem.
- Mógł Pan jednak strzelić gola. Piłka, choć niezbyt mocno uderzona zza pola karnego, sprawiła sporo kłopotów Mariuszowi Liberdzie.
- Uderzyłem lewą nogą. Rzeczywiście niezbyt silnie i nawet byłem zdziwiony, że Liberda odbił piłkę z tak dużą trudnością. Na takim boisku trzeba strzelać - i to jak najczęściej. Tym większą szansę na popełnienie błędu ma bramkarz.
Rozmawiał Maciej Weber
Wywiad
Prośba do PZPN
poniedziałek, 26 listopada 2001 10:13
Cezary Kucharskiźródło: Gazeta Wyborcza