Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Wielkie zmiany

wtorek, 27 listopada 2001 16:44
źródło: Nasza Legia

Jak już wcześniej informowaliśmy, od 18 listopada prezesem sekcji koszykówki nie jest już Włodzimierz Nowak. Jego obowiązki przejął Robert Chabelski. "Proszę nie tytułować mnie prezesem, gdyż nim nie jestem, a tylko do czasu nowych wyborów, które odbędą się 5 grudnia, pełnię jego obowiązki"- wyjaśnił nam dotychczasowy drugi trener i kierownik drużyny.

Zmiany dotknęły także składu drużyny. Zawodnikiem Legii nie jest już niestety Tomas Pacesas. Litwin, który w poprzednim sezonie był podstawowym zawodnikiem Urala Great Perm, z którym sięgnął po mistrzostwo Rosji, podpisał z Legią zaledwie dwumiesięczny kontrakt, który warszawscy działacze już od pewnego czasu konsekwentnie starali sie przedłużyć. Nie byli jednak w stanie sprostać wymaganiom finansowym zawodnika i ten w niedzielę wieczorem podpisał kontrakt z Ideą Śląskiem Wrocław. "Dziś rano otrzymałem w tej sprawie potwierdzenie"- stwierdził w poniedziałkowe przedpołudnie wyraźnie tym zasmucony Chabelski. Z Legią powinien się też już pożegnać Kenroy Jarrett. Czarnoskóry rozgrywający nie spełnił pokładanych w nim nadziei i trener Jacek Gembal nie widzi go dalej w składzie drużyny. Teraz Kenroy czeka już tylko na uregulowanie wszystkich spraw finansowych i najprawdopodobniej pod koniec tygodnia rozpocznie treningi w Czarnych Słupsk. "Na razie uregulowanie tych należności było niemożliwe, bo mamy czasowe problemy z płynnością finansową. W ciągu kilku dni wszystko powinno już jednak wrócić do normy"- zapewnia "tymczasowy" prezes.

Miejsce Jarretta ma w stołecznym zespole zająć Marcus Williams, który początek sezonu spędził w Ostrowie Wielkopolskim. Warszawscy działacze podjęli też już rozmowy z Aleksem Karwanienem, który w poprzednim roku reprezentował barwy AZS-u Toruń, skąd na kilka miesięcy wyjechał do Francji. W dalszym ciągu przy Obrońców Tobruku myślą też o sprowadzeniu zawodnika z Chorwacji, tyle tylko, że w obecnej sytuacji finansowej klubu każdy grosz się liczy, a każdy zawodnik wydaje się drogi...

Udostępnij