Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Bracia Żewłakow chcą Belgów

środa, 28 listopada 2001 19:42
źródło: PAP

Występujący w belgijskim Excelsiorze Mouscron zawodnicy piłkarskiej reprezentacji Polski Michał i Marcin Żewłakow chcieliby spotkać się w jednej grupie z Belgami.

Michał Żewłakow uważa, że na mistrzostwach nie będzie słabych zespołów i każdy przeciwnik będzie dla biało-czerwonych wymagającym rywalem.

"Na mistrzostwach nie będzie słabych drużyn - powiedział polski piłkarz - Ja chciałbym trafić na Belgów, przede wszystkim dlatego, że ich znam, a poza tym nie jest to zespół z najwyższej półki. Nie miałbym też nic przeciwko Niemcom, Turkom i Słoweńcom. Na później wolałbym sobie zostawić Brazylię i Argentynę. Szczerze mówiąc niewiele wiem o zespołach spoza Europy, a zwłaszcza z Afryki."

Żewłakow przed największą imprezą piłkarską świata jest optymistą. "Myślę, że nie musimy się nikogo obawiać. Mamy świadomość, że od najlepszych nie dzieli nas już taka przepaść jak kiedyś. Dzięki udanym eliminacjom dojrzeliśmy psychicznie. Wychodząc na boisko czujemy, że z każdym możemy walczyć jak równy z równym i nie mamy żadnych kompleksów. To już połowa sukcesu".

Podobnego zdanie jest napastnik Marcin Żewłakow. Jego wymarzonym rywalem również są Belgowie. "Chyba trudno się temu dziwić - powiedział - Znam ten zespół jak żaden inny w Europie. Śledzę poczynania tej drużyny i wiem wiele ciekawych rzeczy o piłkarzach z reprezentacji kraju, w którym na co dzień
występuję i mieszkam. Ten fakt sprawia, że mecz miałby dla mnie i dla brata dodatkowy smaczek. A poza tym uważam, że jesteśmy w stanie ich ograć."

Marcin Żewłakow nie był zadowolony z faktu, że tylko jeden przeciwnik Polaków będzie z Europy. "Drużyny z Afryki, Azji czy Ameryki Południowej są bardziej nieobliczalne i nieprzewidywalne. Jeśli miałbym wybierać, to chciałbym zagrać z Tunezją. W pierwszej fazie mistrzostw bardzo groźni będą obaj gospodarze. Będą grać z niebywałą ambicją, determinacją. Ale na mistrzostwach próżno szukać słabych rywali." - dodał.

Napastnik Excelsioru Mouscron wolałby, aby Polska swoje mecze rozgrywała w Japonii. "Uważam ten kraj za bardziej cywilizowany niż Korea - powiedział - O Japonii mam większą wiedzę, wiemy czego można się spodziewać. Oni słyną z doskonałej organizacji, więc nie powinno być żadnych problemów. Ważne jest by sprzyjał nam terminarz - chodzi mi o konieczność przemieszczania się na duże odległości. Wiadomo, że w innym klimacie i strefie czasowej podróże mogą być bardzo uciążliwe i męczące".

Udostępnij