12 dni przed pierwszym występem na mistrzostwach świata przybędzie do Korei piłkarska reprezentacja Polski. Czy to wystarczająco wcześnie na aklimatyzację? Zdaniem lekarzy i fizjologów kadry - tak.
- Postanowiliśmy, że wyruszymy do Korei 12 dni przed naszym pierwszym spotkaniem na turnieju, w którym 4 czerwca zmierzymy się z gospodarzami - powiedział drugi trener reprezentacji Polski Edward Klejndinst. - 22 maja gramy w Polsce towarzyskie spotkanie z Estonią, które będzie dla nas ostatnim sprawdzianem. Następnego dnia pakujemy się i wyruszamy do Azji. Adaptacja do wysiłku fizycznego w innej strefie czasowej i wilgotnym klimacie jest sprawą indywidualną, ale te 12 dni powinno wystarczyć nawet najbardziej kapryśnym organizmom na przestawienie się na miejscowy czas i dostosowanie do lokalnych warunków klimatycznych.
- Niedawno byłem w Hongkongu i jeszcze siedem dni po przyjeździe miałem problemy ze snem, dzień mieszał mi się z nocą - dodaje Klejndinst. - Gdybyśmy lecieli do Korei tylko na jeden mecz, można by go rozegrać z marszu, bez aklimatyzacji. Ale my zostajemy tam na długo. A chcielibyśmy zostać jak najdłużej, najlepiej na miesiąc.
"Gazeta" spytała o sposoby przygotowań do mistrzostw fizjologów:
- Zdarzają się sportowcy, którym nie wystarcza tydzień na przystosowanie się. Najtrudniejszy moment przychodzi 3-7 dni po zmianie czasu - mówi fizjolog pracujący z polskimi olimpijczykami w różnych dyscyplinach. - Teoretycznie dziesięć dni powinno wystarczyć do powrotu do formy fizycznej sprzed zmiany czasu, ale dochodzi jeszcze psychika. Efekt łączenia stresu przedstartowego ze zmianą czasu i klimatu może więc dać okres aklimatyzacyjny dłuższy niż dziesięć dni. Przy krótkich wysiłkach, takich jak sprinty, aklimatyzacja nie jest tak ważna. Ale przy długich, a takim jest mecz piłkarski, aklimatyzacja ma ogromną wagę.
- Szkoda, że PZPN nie wysłał nikogo do Korei latem. Wiem, że nie było wtedy pewności awansu, ale teraz mielibyśmy bardzo cenne informacje. Może pożyteczne byłoby wysłanie tam kilku piłkarzy nawet teraz albo wiosną, zorganizowanie miniturnieju czy zgrupowania z kilkoma meczami. Przy okazji można by przeprowadzić serię najprostszych badań sprawdzających tętno i zmianę masy ciała. Dałyby to dużo lepsze pojęcie o okresie aklimatyzacji - mówi fizjolog.
W Korei panuje klimat podzwrotnikowy, monsunowy.
Tempartura w czerwcu osiąga 30 stopni Celsiusza w dzień, w nocy 20 st. C.
Wiatr osiąga prędkość od 15 do 30 km/godz.
Kiedy kadra pojedzie do Korei?
czwartek, 6 grudnia 2001 13:02
źródło: Gazeta Wyborcza