Michał Listkiewicz, prezes PZPN, o bazie reprezentacji Polski podczas MŚ:
- Jestem bardzo zadowolony z tego wyboru. Po pierwsze, cały ośrodek mogący pomieścić 90 osób będzie tylko i wyłącznie do naszej dyspozycji. My zajmiemy 50 miejsc, ale nikogo nam nie dokwaterują. Jest tam cicho, spokojnie, ośrodek położony na odludziu. Po drugie, zarówno cena, jak na warunki są wręcz rewelacyjne. Nasz pobyt będzie kosztował dwa razy mniej, niż gdybyśmy zamieszkali w Japonii. Tam byłoby to 700-800 tysięcy dolarów. Pieniądze na to będziemy mieć m.in. od FIFA, która da federacjom finalistów po milion franków szwajcarskich, czyli jakieś 750 tys. dol. Z tego trzeba będzie jednak opłacić także czarter na mundial oraz zgrupowania przed mistrzostwami, które też będą za granicą.
10 stycznia ja albo wiceprezes Boniek polecimy do Korei, by z władzami miasta podpisać umowę. Tam nic się nie robi za pośrednictwem faksu czy maila. Jako ciekawostkę powiem, że na mistrzostwa polecieć z nami musi specjalista ze służb specjalnych. Może ktoś z BOR, może UOP, może policji? Jeszcze nie wiem. Ale jesteśmy w NATO, w dodatku gramy w grupie z USA, trzeba zachować dodatkowe środki bezpieczeństwa.
Listkiewicz o bazie Polaków
sobota, 8 grudnia 2001 11:31
źródło: Gazeta Wyborcza