Menażer FC Liverpool Gerard Houllier podkreślał zasługi bramkarza Jerzego Dudka dla drużyny podczas pierwszej od czasu październikowej operacji serca wizyty w siedzibie klubu.
Francuz emocjonalne przemówienie do piłkarzy i działaczy Liverpoolu kończył we łzach.
"Kiedy po raz ostatni z wami rozmawiałem, zajmowaliśmy szóste miejsce w tabeli, za Manchesterem, Arsenalem, Leicesterem, Ipswich i Sunderlandem. Do lidera traciliśmy trzynaście punktów. Teraz to my jesteśmy na czele ligi. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy poczyniliśmy ogromny postęp" - powiedział Houllier.
"Rozmawiałem z prowadzącym zespół pod moją nieobecność Philem Thompsonem po porażce z Barceloną, w drugiej rundzie Ligi Mistrzów. Był wtedy bardzo przybity, ale powiedziałem do niego: Spójrzmy na naszą sytuację z odpowiedniej perspektywy. Jeżeli ktoś powiedziałby ci pół roku temu, że zdobędziesz Puchar UEFA i kolejne cztery krajowe i europejskie trofea, że przy pierwszej próbie przejdziesz do drugiej rundy LM - co nie udało się ani
Arsenalowi ani Manchesterowi - i będziesz prowadził w tabeli Premier League, nie uwierzyłbyś mu!" - dodał.
"Powiedzmy sobie jasno - ten zespół jest bandą zwycięzców. Przyszedłem do tego klubu z wizją. Chciałem, żeby Liverpool był najlepszym klubem w Anglii i w Europie" - powiedział Houllier.
"Mam niezachwianą wiarę w ten zespół. W lecie nie dokonaliśmy wielu zmian. Christian Ziege przeszedł do Tottenhamu, a na jego miejsce przyszedł z Monaco John Arne Riise. Zaangażowaliśmy też bramkarza - Polaka Jerzego Dudka. Wszyscy widzimy co jego przyjście oznaczało dla klubu. Kilka innych klubów wyłożyło w tym samym okresie ogromne sumy na przebudowanie drużyn. Ale u nas już był potencjał. Potrzebowaliśmy tylko małych zmian i większej
dojrzałości zawodników" - podkreślił Francuz.
"Jednocześnie inwestujemy w przyszłość. Nasze nowe nabytki: Chris Kirkland, Anthony Le Tallec, Florent Sinama-Pongolle i Milan Baros są nową generacją piłkarzy i będą kiedyś decydowali o obliczu Liverpoolu" - dodał Houllier.
"Ostatnio odszedł od nas Robbie Fowler. Było jasne, że on nie czuł się w zespole najlepiej, nie wychodząc do gry w każdym meczu. Robbie chce jechać na mistrzostwa świata i ma nadzieję, że regularna gra zwiększy jego szanse. Dlatego jego przejście do Leeds odbyło się bez żadnych problemów. Osobiście zadzwoniłem do niego w dniu debiutu w nowym zespole i życzyłem mu sukcesów" -
powiedział.
"Teraz znajdujemy się na czele Premier League, ale nie dajmy się ponosić. Jedyną tabelą, jaka się liczy, jest ta, którą gazety publikują po zakończeniu sezonu. Musimy więc pozostać skromni i skoncentrowani. I na zakończenie chcę powiedzieć, że bardzo chcę wrócić, ale muszę też przestrzegać zalecenia lekarzy..." - zakończył Houllier.
13 października podczas meczu ligowego z Leeds United Houllier poczuł ból w klatce piersiowej i zasłabł. W szpitalu przeszedł operację serca. Od tego czasu jest rekonwalescentem i z klubem kontaktował się tylko telefonicznie.
Houllier chwali Dudka
wtorek, 11 grudnia 2001 18:14
źródło: PAP