"Pogoń nie przystąpi do rundy wiosennej" - zapowiedział przebywający w Szczecinie Turek Sabri Bekdas. Szef Pogoni zapowiedział, że zmieni decyzje tylko wtedy, jeśli miasto przystanie na jego warunki.
Władze Szczecina nie zamierzają jednak spełniać - niedorzecznych ich zdaniem - życzeń. Wśród nich jest żądanie zabezpieczeń inwestycji na 50 mln złotych (w nieruchomościach) albo na 35 mln (w gotówce). Magistrat znalazł nawet kupców na spółkę Pogoń, ale cena wywoławcza dyktowana przez Bekdasa odstrasza najbardziej odważnych.
"Mój scenariusz jest jasny. Sprzedam lepszych piłkarzy, a reszcie oddam karty zawodnicze. Pozostawię sobie logo i nazwę" - mówi prezes Pogoni.
"Będziemy zmierzać do upadłości spółki" - odpowiadają władze miasta.
My możemy mieć tylko nadzieję że sytuacja u Naszych przyjaciół się unormuję !
Czyżby koniec Pogoni?
czwartek, 10 stycznia 2002 17:19
lfanaticźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy