- Play f**king forward! - to hasło chyba najlepiej opisuje poranne środowe zajęcia legionistów na zgrupowaniu w Austrii. Zespół zmienił boisko z przyhotelowego w Kranzach na stadion w Kossen, na którym jutro o godzinie 18 zmierzy się z FC Botosani.
"Play forward!". Dwóch nie dokończyło zajęć
W połowie trening musiał zakończyć Radovan Pankov, który poczuł ból mięśnia czworogłowego i z nogą obłożoną lodem udał się do hotelu. W końcówce zajęć problemy zgłosił także Blaz Kramer. Słoweniec łapał się za mięsień dwugłowy, przez kilka minut jeszcze kontynuował grę, ale ostatecznie zszedł z boiska i obłożył nogę lodem.
Zajęcia, które trwały ponad 2 godziny, były bardzo intensywne. Goncalo Feio kilkukrotnie miał zastrzeżenia do jakości wykonania założeń taktycznych. Legioniści skupiali się nad wyprowadzaniem piłki z własnego pola karnego, nie zabrakło także pracy nad wykańczaniem ataków. Wspomniane na początku słowa można chyba uznać za nowe motto drużyny.
Po południu "Wojskowi" kolejny raz stawią się na boisku.





