Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pod lupą LL! - Steve Kapuadi

sobota, 30 listopada 2024 14:20
Pod lupą LL! - Steve Kapuadi
Rafał Augustyniak i Steve Kapuadi - fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Kamil DumałaLegionisci.com

Odkąd zmieniono taktykę w drużynie, Steve Kapuadi stał się pewniakiem do gry w pierwszej jedenastce. Postanowiliśmy przyjrzeć się jego występowi w meczu z Omonią Nikozja.


Stępiński sobie nie pograł
Polski napastnik z zespołu gospodarzy miał prawdziwy plaster w postaci Kapuadiego. Tam, gdzie był Stępiński, tam i nasz obrońca - niczym cień. W 25. minucie zawodnik Omonii wbiegł w pole karne, ale obserwowany przez nas Kapuadi świetnie go uprzedził i wybił piłkę na aut. Dziesięć minut później ponownie wyprzedził napastnika cypryjskiej drużyny. Jednak chwilę później w środkowej strefie boiska popełnił faul, próbując odzyskać piłkę.
Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Stępiński otrzymał podanie w polu karnym i szykował się do strzału, ale Kapuadi znakomicie go zablokował, nie pozwalając na stworzenie groźnej sytuacji.


Podłączę się do ofensywy
Zarówno Radovan Pankov, jak i Steve Kapuadi często wspierają ofensywę lub starają się zagrywać długie piłki do graczy z przodu. Już na początku meczu Francuz dobrze rozciągnął grę na prawą stronę, ale dośrodkowanie Kacpra Chodyny zostało zneutralizowane przez obrońców gospodarzy.


fot. Polsat Sport
fot. Polsat Sport


W 15. minucie świetnie przeszedł na połowę przeciwnika i zagrał dokładne podanie na lewą flankę do Luquinhasa. Ten minął obrońców i oddał mocny strzał, choć piłka ostatecznie minęła bramkę. W 35. minucie Kapuadi popisał się odbiorem piłki i podał ją Marcowi Gualowi, który niestety źle rozegrał akcję. Jeszcze przed przerwą zagrał długą piłkę do Guala, ale napastnik stracił ją, co pozwoliło gospodarzom ruszyć z kontratakiem. Na szczęście akcję przerwał Radovan Pankov.


Pewniak w obronie
Były zawodnik m.in. Wisły Płock to pewny punkt defensywy. Rzadko zdarzają mu się spotkania, w których zawodzi. W meczu z Omonią już w 3. minucie popisał się świetnym wślizgiem, wybijając piłkę na rzut rożny. Jeszcze przed przerwą wybił groźne dośrodkowanie gospodarzy głową poza pole karne.


fot. Polsat Sport
fot. Polsat Sport


W 52. minucie na prawym skrzydle szarżował Novica Eraković, ale Kapuadi skutecznie go zatrzymał, wybijając piłkę na rzut rożny. Chwilę później miał trudności z powstrzymaniem Senou Coulibaly’ego po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. To właśnie Coulibaly zgubił krycie Kapuadiego, lecz na szczęście dla drużyny uderzył ponad bramką Gabriela Kobylaka.


Swój błąd Kapuadi naprawił po godzinie gry, gdy w polu karnym wyprzedził Saidou Aliouma i zdołał wybić piłkę, neutralizując zagrożenie.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Udostępnij