Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Tobiasz: Potrafimy grać lepiej w piłkę

czwartek, 10 kwietnia 2025 23:40
Tobiasz: Potrafimy grać lepiej w piłkę
Kacper Tobiasz - fot. Mishka / Legionisci.com
Mikołaj Ciuraźródło: Polsat Sport

- Pierwsza połowa była fajna, bo nie straciliśmy bramki. Szkoda, że w drugiej części tak szybko daliśmy sobie strzelić pierwszą bramkę. Ona nas trochę rozbiła i wytrąciła z defensywnego rytmu - powiedział po porażce z Chelsea FC bramkarz Legii, Kacper Tobiasz.


- Założenie na ten mecz było takie, że mieliśmy głównie bronić w formacji 1-5-4-1. W momencie, kiedy byłoby podanie rywali do tyłu, możliwość doskoku pressingowego, to wtedy mieliśmy ruszać. Miał być również doskok przy rozgrywaniu z 5. metra. Myślę, że z tych założeń spisaliśmy się dobrze.


- Ciężko jest pokonać drużynę Chelsea. Uważam, że potrafimy grać dobrze w piłkę i mogliśmy dziś rozgrywać zdecydowanie lepiej. Ja też popełniłem błąd w rozegraniu, przy drugiej straconej bramce. Zdecydowanie stać nas na więcej, aczkolwiek dziś to zadanie było znacznie cięższe. Londyńczycy mocno doskakiwali do nas pressingiem i robili to bardzo dobrze, wyłączając nasze atuty. Szkoda, bo potrafimy na pewno grać lepiej w piłkę.


- Nie wiem, czemu nie udało nam się wykorzystać obronionego rzutu karnego. Może była zbyt duża fala entuzjazmu czy coś w tym stylu. Ciężko mi powiedzieć, bo sam do końca nie pamiętam, co się wydarzyło i co nie zagrało. Szkoda, bo zawsze boli przegrać aż 0-3, niezależnie od tego z kim się gra. Jako sportowcy mamy swoje ambicje i przyjęcie trzech bramek w swoim domu to ogromny ból. Graliśmy z drużyną dużo lepszą od nas, ale powtórzę się - wszyscy możemy grać w piłkę zdecydowanie lepiej niż w tym meczu. Stać nas na to.


- Oczywiście, że atmosfera panująca dziś na trybunach nas podbudowuje. Kibice są naszym dodatkowym zawodnikiem. Oni naprawdę nam dużo dają. W Anglii takich warunków na pewno nie ma, więc zawodnicy Chelsea nie są do czegoś takiego przyzwyczajeni. Super, że mamy takich fanów, którzy wspierają nas w każdych momentach. Oczekiwania są duże, ale w takim jesteśmy klubie. Musimy patrzeć dalej do przodu, z pozytywnym nastawieniem. Za tydzień jedziemy na Stamford Bridge. Oczywiście, po drodze jeszcze mecz ligowy z Jagiellonią Białystok. Musimy cieszyć się z tego, że możemy występować przeciwko takiej drużynie i naprawić błędy i rzeczy, które dziś nie wyszły. Chcemy pokazać się z lepszej strony, bo nie mamy już nic do stracenia. Taka szansa nie zdarza się często, więc musimy ją wykorzystać i spełnić nasze marzenia.

Udostępnij