- Weszliśmy źle zarówno w pierwszą, jak i drugą połowę. Rozmawialiśmy w przerwie, byliśmy niemal pewni, że w drugiej połowie nasza gra będzie wyglądała lepiej, a wyszliśmy na boisko i straciliśmy od razu bramkę - powiedział po porażce w finale Pucharu Polski kapitan Pogoni Szczecin, Kamil Grosicki.
Grosicki: Gratulacje dla Legii
- Chciałbym złożyć gratulacje dla Legii. Wygrała, miała lepsze indywidualności, zawodników, którzy potrafili zrobić przewagę i strzelić bramkę. To pozwoliło im zwyciężyć. My staraliśmy się zrobić wszystko, by dogonić warszawiaków, ale niestety czegoś zabrakło.
- Rok temu, po porażce z Wisłą Kraków, przepraszałem za nasz występ. Teraz mogę powiedzieć, że jestem dumny z moich kolegów, z całej drużyny. Żeby przegrać finał, to trzeba najpierw się do niego dostać. Przeszliśmy ciężką drogę, by tutaj być. W finale zawsze jeden jest szczęśliwy, a drugi zespół rozpacza.
- Na pewno pojawią się teraz śmiechy, że Pogoń nic nie wygrywa. Dotarliśmy jednak drugi raz z rzędu do finału. Widać, że ten zespół jest coraz bliżej zdobycia czegoś. Po takim meczu jednak ciężko jest cokolwiek racjonalnego powiedzieć. Pogoń w pewnym momencie na pewno zdobędzie trofea, jestem o tym przekonany.
