- Dzisiejsze spotkanie było niesamowite. Udało nam się zdominować drużynę, która zajęła 1. miejsce w fazie zasadniczej, co tylko pokazuje, jak twardym zespołem jesteśmy. Wygraliśmy w ekscytującym stylu — mieliśmy swoje momenty, odpowiedzieliśmy w trudnych chwilach i wyszliśmy z tego zwycięsko. To dla nas wygrana na wysokim poziomie, która podwyższa nasze morale przed finałową serią - powiedział po zwycięstwie w trzecim meczu z Anwilem Włocławek i awansie do finału PLK Keifer Sykes.
Sykes: Jestem z nas niezwykle dumny
- Tak, próbowaliśmy dziś dominować od samego początku meczu. Myślę, że w dwóch poprzednich meczach zaczęliśmy dosyć niemrawo. Wiedzieliśmy więc, że będzie trzeba włożyć dużo siły, żeby dziś wygrać i chcieliśmy mocno zacząć. Zwłaszcza grając u siebie, próbowaliśmy rozegrać i wygrać ten mecz bez żadnych wątpliwości, bez żadnych obaw. Dokładnie to zrobiliśmy.
- Nie powiedziałbym, że to była łatwa seria, pomimo że wygraliśmy 3-0. Anwil to świetna drużyna. Myślę, że w dwóch pierwszych meczach na wyjeździe mieliśmy trochę szczęścia, ale też zagraliśmy zespołowo w kluczowych momentach, trzymaliśmy się razem i wywalczyliśmy zwycięstwa. Nie były to jednak łatwe mecze, a zamknięcie serii również nigdy nie jest łatwe. Przeciwnicy nie chcieli przegrać i odpaść z walki o finał. Byliśmy jednak bardzo dobrze zgraną drużyną - od trenera i sztabu, aż po każdego zawodnika i zasłużyliśmy na ten awans. Jestem z nas niezwykle dumny.
- Wsparcie kibiców było niesamowite. Myślę, że przez cały sezon byli z nami - nawet wtedy, gdy mieliśmy gorsze momenty. Często nie graliśmy u siebie tak, jak byśmy chcieli, a oni i tak z nami zostali. Dziś też zdecydowanie bardzo nam pomogli. Wiedzieliśmy, że hala będzie pełna, że wszystkie bilety zostały szybko wyprzedane i że dadzą nam wsparcie. Mamy nadzieję, że jeszcze więcej osób będzie nas wspierać, gdy będziemy walczyć w finałach. Chcemy ich uszczęśliwić i jesteśmy im naprawdę wdzięczni, dlatego też dziś spędziliśmy z nimi trochę czasu po meczu. Kochamy doping naszych kibiców i mamy nadzieję, że dalej będą przychodzić na nasze mecze i wspierali nas.
