Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Sparing: Legia Warszawa 2-3 Wisła Płock

sobota, 21 czerwca 2025 13:51 galeria
Sparing: Legia Warszawa 2-3 Wisła Płock
Marc Gual - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

W pierwszym sparingu podczas letnich przygotowań do sezonu 2025/26 Legia Warszawa przegrała z beniaminkiem Ekstraklasy, Wisłą Płock 2-3. Do przerwy legioniści prowadzili 2-1. W poniedziałek podopieczni trenera Edwarda Iordanescu udadzą się na obóz przygotowawczy do Leogang (Austria), gdzie rozegrają dwa mecze towarzyskie - z bułgarskim Łudogorcem Razgrad (środa 25.06) oraz czeskim FK Jablonec (poniedziałek 30.06).



W pierwszym składzie na ten mecz wybiegło m.in. kilku graczy wracających po urazach - Bartosz Kapustka, Wahan Biczachczjan i Gabriel Kobylak. Na murawę od pierwszych minut wybiegli również dwaj atakujący wracający z wypożyczenia - Migouel Alfarela oraz Jean-Pierre Nsame.


W spotkanie lepiej weszli goście. W 3. minucie wyprowadzili atak prawą stroną, zgranie w głąb pola karnego wybronił Paweł Wszołek, lecz odbita przez niego piłka ostatecznie trafiła pod nogi Sebastiana Strózika, a Gabriel Kobylak był bezradny wobec strzału napastnika. Legii jednak szybko udało się odpowiedzieć. W 6. minucie legioniści również ruszyli prawą flanką, dośrodkowanie na pole karne posłał Wahan Biczachczjan, a futbolówkę do siatki strzałem z woleja z pierwszej piłki wpakował Migouel Alfarela, który dobrze poradził sobie w walce o pozycję, wyprzedzając obrońcę w ostatniej chwili. Sześć minut później sprzed "szesnastki" mocno uderzył Bartosz Kapustka, ale bramkarz gości dobrą interwencją zbił piłkę na rzut rożny. Po centrze ze stałego fragmentu gry szansę na gola miał Rafał Augustyniaka, ale strzał głową defensywnego pomocnika przeleciał ponad poprzeczką.


"Wojskowi" po wyrównaniu całkowicie przejęli inicjatywę, jednak nie potrafili udokumentować swojej dominacji kolejnym golem. W 27. minucie ze skraju pola karnego huknął Rafał Augustyniak, lecz kolejną robinsonadą wykazał się Stanisław Pruszkowski. Pięć minut później młody golkiper popełnił fatalny błąd podczas wybicia dośrodkowanej piłki, nabił nią Pawła Wszołka, prokurując bramkę, ale na jego szczęście prawy obrońca Legii został trafiony w rękę. Po chwili szansę miał Jean-Pierre Nsame, który otrzymał podanie na 16. metr od Migouela Alfareli, lecz Kameruńczyk spudłował nad bramką. W 42. minucie Rafał Augustyniak dał zespołowi prowadzenie, jeszcze przed przerwą wykorzystując z najbliższej odległości płaskie zagranie Pawła Wszołka.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com


Na drugą połowę legioniści wyszli "drugim garniturem". Szansę otrzymał m.in. Sergio Barcia, a na prawej obronie ustawiony został Marco Burch. Ta część gry rozpoczęła jednak identycznie jak poprzednia - szybkim golem dla Wisły, którego autorem był Maciej Famulak. Pomocnik wykorzystał fatalny błąd Sergio Barcii w rozegraniu piłki od własnej bramki. Tym razem Legii nie udało się przejąć inicjatywy. W 63. minucie płocczanie wyszli na prowadzenie. Świetnym uderzeniem sprzed pola karnego pod poprzeczkę popisał się Jime, nie dając najmniejszych szans Marcelowi Mendes-Dudzińskiemu na skuteczną interwencję. Legioniści po wznowieniu gry próbowali błyskawicznie wrócić do wyrównania, na bramkę uderzał Marc Gual, jednak piłka odbita przez jednego z defensorów trafiła tylko w słupek.



Do samego końca mecz był niezwykle wyrównany. Obie ekipy wymieniały się konstrukcją ataków, jednak nie potrafiły ich skutecznie wykończyć. W 84. minucie indywidualnie ruszył Marc Gual, Hiszpan z łatwością wyminął rywali w okolicach pola karnego i uderzył z ostrego kąta, jednak, choć z trudnościami, poradził sobie z tym strzałem golkiper Wisły i uratował zwycięstwo dla swojego zespołu.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

Udostępnij