- Podkręciliśmy w dzisiejszym meczu naszą intensywność. Po raz kolejny doprowadziliśmy do zbyt wielu strat i pozwoliliśmy gościom zdobyć zbyt wiele łatwych punktów z kontrataków, a to nic dobrego. Ale uważam, że nasza obrona i dbałość o szczegóły były dziś ogólnie naprawdę na wysokim poziomie. To właśnie pomogło nam wygrać - powiedział po zwycięstwie w szóstym meczu finałowym ze Startem Lublin A.J. Onu.
Onu: Musimy ograniczyć proste straty
- Co musimy zmienić przed niedzielą, by nie dopuścić do takiej straty punktowej jak w pierwszej kwarcie? Popełniamy zbyt wiele niewymuszonych strat, co daje przeciwnikom pewność siebie i szansę na szybkie ataki, a drużyna z Lublina bardzo lubi grać z kontry. Jeśli będziemy dawać im okazje do biegania i tracić głupio piłkę, to będzie dla nich łatwe. Musimy więc ograniczyć straty - to będzie dla nas kluczowe.
- Ewentualne zwycięstwo w niedzielę będzie niesamowite. Jeśli wygramy, zdobędę swoje pierwsze mistrzostwo w Europie. Dla chłopaków stąd, którzy są z Polski, to będzie coś równie wielkiego. Cieszę się też z ich powodu. By to osiągnąć, potrzebujemy już tylko jednego zwycięstwa.
- Kibice bardzo nam dziś pomogli zwyciężyć. Za każdym razem, gdy zdobywaliśmy punkty, było słychać ich głośny doping. W połączeniu dymem puszczanym zza kosza robiło to niesamowite wrażenie. Takie rzeczy naprawdę dodają energii. Potrzebujemy takiego samego wsparcia z ich strony również od początku niedzielnego meczu.
